Zamknij

Afera z parkingami pod Morskim Okiem. "Obsługa brała pieniądze do kieszeni"

22.11.2021 16:29
Parking przed wejściem do Morskiego Oka
fot. Gerard/Reporter/Reporter/East News

Obsługa obleganego parkingu przy wejściu nad Morskie Oko w Tatrach wpuszczała samochody, biorąc pieniądze do kieszeni. Mimo wprowadzenia internetowego systemu rezerwacji miejsc na parkingu, nadal dochodzi do nieprawidłowości. Jak zapewniają władze Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN), obecnie obsługa popularnego wśród turystów parkingu jest nadzorowana.

Parking przed najbardziej popularnym w Tatrach szlakiem do Morskiego Oka jest mocno oblegany w sezonie turystycznym. Właśnie dlatego władze Tatrzańskiego Parku Narodowego w ubiegłym roku wprowadziły system wcześniejszej rezerwacji miejsc przez internet z możliwością szybkich płatności online. System miał usprawnić ruch w tym rejonie, zapobiegać korkom, ale także sprawić, aby sprzedaż miejsc była przejrzysta i odporniejsza na nieuczciwe praktyki. Niestety nowe zasady nie zapobiegły całkowicie nadużyciom związanym z nieuczciwą sprzedażą biletów parkingowych. 

Tatry. Afera parkingowa pod Morskim Okiem

Warto przypomnieć, że przed wprowadzeniem systemu internetowej rezerwacji miejsc opłaty parkingowe były pobierane na miejscu za gotówkę, co stwarzało pole do oszustw. Poprzedni ajent, prowadzący parking przed Morskim Okiem według starych zasad, został przyłapany na licznych nadużyciach. W konsekwencji władze TPN rozwiązały z nim umowę, a sprawa trafiła do sądu. Jak dowiedział się PAP, w tym roku po zakończeniu postępowania apelacyjnego ajent wpłacił na rzecz Tatrzańskiego Parku Narodowego zasądzone ponad 131 tys. zł plus odsetki.

Dyrektor TPN Szymon Ziobrowski przyznał, że do przypadków wpuszczania samochodów przez parkingowych poza systemem – za gotówkę do ręki – dochodziło także po wprowadzeniu w ubiegłym roku dualnego systemu sprzedaży biletów, kiedy można było kupić bilet parkingowy online lub wjechać, kupując bilet na miejscu.

– Takie zasady obowiązywały do końca lipca bieżącego roku, później wprowadziliśmy system sprzedaży wyłącznie za pośrednictwem naszej strony internetowej. Jeszcze na początku działania jednolitego systemu wykryliśmy incydent związany z tym, że obsługa parkingu zostawiała sobie lukę wolnych miejsc poza istniejącym systemem i wpuszczała tam samochody, biorąc pieniądze do kieszeni – powiedział  Ziobrowski.

Morskie Oko. Kontrole obsługi parkingu  przez TPN

Otrzymując informacje o takich nieuczciwych praktykach, Tatrzański Park Narodowy przeprowadził kontrolę obsługi parkingu. Władze TPN odnotowały różnego typu uchybienia, jak pozostawianie niezapełnionych miejsc parkingowych czy niegrzeczne zachowanie wobec turystów. Ponadto ustalono, że jeden z pracowników obsługi wpuszczał samochody osobowe bez wykupionego e-biletu i pobierał od kierowców opłaty za wjazd w różnych wysokościach, bez ewidencjonowania sprzedaży na kasach fiskalnych. Wówczas ustalono, że parkingowy jednorazowo przywłaszczył sobie 750 zł i 16 euro.

Po ujawnieniu sprawy władze parku zobowiązały ajenta parkingu do zwolnienia osób, które były w ten proceder zamieszane. Na ajenta nałożono karę w kwocie 7 tys. zł, pokrył on także straty TPN w wysokości 1050 zł.

Ponadto wprowadzone zostały nowe zasady kontroli działalności parkingów przed trasą do Morskiego Oka. Obecnie numery rejestracyjne wszystkich pojazdów parkujących przed popularnym szlakiem muszą widnieć w systemie.

„Ten system kontroli wdrożyliśmy po wykrytych incydentach. Informacje o wpuszczaniu samochodów poza systemem do nas spływały, ale nie zawsze nieprawidłowości mogliśmy wychwycić” – zapewnił dyrektor TPN.

Źródło: PAP (Szymon Bafia), TPN