Zamknij

Tłum turystów w Beskidach i serie wypadków na sankach. GOPR apeluje o ostrożność

13.01.2021 14:26
Wypadki na sankach
fot. Piotr Molecki/East News

Ratownicy GOPR mają w Beskidach mnóstwo pracy. Mimo zamkniętych stoków na miejscu pojawiają się tłumy turystów, którzy zjeżdżają z góry na sankach lub tzw. jabłuszkach. Niestety taka aktywność okazuje się niebezpieczna. Goprowcy podali, że tylko w miniony weekend interweniowali w 14 wypadkach, które miały z tym związek.

Na beskidzkich szlakach górskich panują bardzo trudne warunki pogodowe. Goprowcy zaapelowali o ostrożność do turystów, którzy wykorzystując zimową aurę, zjeżdżają po stokach na sankach lub tzw. jabłuszkach. Ciężkim wypadkom ulegają zarówno dzieci, jak i dorośli.

Beskidy. Apel o ostrożność podczas jazdy na sankach

 – Część szlaków, polan i zamkniętych stoków narciarskich jest bardzo śliska. Dzieje się tak w wyniku zmian pogodowych oraz dużego ruchu turystycznego, a w szczególności z powodu ślizgania się na tzw. jabłuszkach, sankach. Tylko w miniony weekend ratownicy interweniowali w 14 wypadkach. Spowodowane były poślizgnięciem się lub upadkiem podczas jazdy na sankach i jabłuszkach  – podali ratownicy.

Szczególnie intensywna dla ratowników z Centralnej Stacji w Szczyrku była niedziela. Pomogli m.in. turyście, który pod Stożkiem złamał obie kości podudzia. Inna osoba z podejrzeniem złamania kręgosłupa trafiła na pokładzie śmigłowca LPR wprost z rejonu Skrzycznego do szpitala. Trzykrotnie ratownicy wyruszali w rejon Karkoszczonki, gdzie poszkodowani doznali urazu barku oraz nogi.

Pełne ręce roboty mieli goprowcy na stoku Dębowca w Bielsku-Białej. Pomogli 12-letniemu chłopcu z urazem stawu skokowego, do którego doszło podczas zjazdu na "jabłuszku". Pomocy potrzebowała tam również kobieta, która zjeżdżając na sankach, wjechała w siatkę zabezpieczająca stok i straciła przytomność. Urazu podudzia doznała także 12-latka, która zjeżdżała na "jabłuszku".

Zobacz także

 – Kolejny wypadek wydarzył się również na Dębowcu. Goprowcy pomagali w zaopatrzeniu urazu kości udowej oraz miednicy u młodej dziewczyny. W drodze powrotnej do stacji na Klimczoku ratownicy pomogli zejść z oblodzonego szlaku w bezpieczne miejsce ciężarnej kobiecie  – podali ratownicy w środę w komunikacie.

Goprowcy zaapelowali o rozwagę.  – Popularne aktywności, jak jazda na sankach, ślizganie się na jabłuszkach czy oponach, w górach bywają tragiczne w skutkach. Szczególnie na baczności należy mieć się w przypadku wystąpienia niekorzystnych warunków pogodowych. Należy pamiętać, że przyspieszenie zejścia poprzez zjazd szlakiem na jabłuszku czy kurtce i jego wyślizganie, może być dla kogoś idącego za nami przyczyną wypadku  – podkreślili.

Źródło: PAP