Zamknij

Turyści złamali kwarantannę. Za karę musieli napisać 500 razy te same zdania

Redakcja
15.04.2020 10:20
Kara w Indiach za złamanie kwarantanny
fot. Twitter/Suresh Upadhyay

Grupie zagranicznych turystów, którzy pomimo kwarantanny wybrali się na zwiedzanie w Indiach, została wymierzona nietypowa kara. Policjanci zrezygnowali z wystawienia mandatu czy aresztowania, a zamiast tego kazali każdemu z nich napisać 500 razy to samo zdanie.

Zagraniczni turyści, pomimo obostrzeń związanych z koronawirusem, zdecydowali się zwiedzać miasto Riszikesz w Indiach. W sumie było to dziesięć osób z różnych krajów, m.in. Izraela, Australii, Austrii i Meksyku. Policja zatrzymała ich nad rzeką Ganges. Funkcjonariusze postanowili wymierzyć im zaskakującą karę. 

Musieli napisać 500 razy "bardzo mi przykro"

Policja zrezygnowała z dotkliwych kar za złamanie kwarantanny (w Indiach za podobny czyn grozi nawet rok więzienia). Zamiast tego pouczyli turystów i kazali im napisać 500 razy zdanie „Nie przestrzegałam zasad kwarantanny. Bardzo mi przykro”. 

Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak zdenerwowany policjant tłumaczy turyście, że koronawirus się rozprzestrzenia i należy przestrzegać regulacji, które obowiązują w Indiach. Później dodaje, że kara jest łagodna i jeśli turysta się jej nie podda, to skończy w areszcie.

Przekazano, że nietypowa kara ma być ostrzeżeniem dla około 700 innych obcokrajowców przebywających w regionie. Wszystkie ukarane osoby zastosowały się do kary i z pokorą wykonały swoje zadanie. 

To nie pierwszy raz, gdy policja w Indiach stosuje niekonwencjonalne metody działania. Ostatnio sieć obiegły zdjęcia funkcjonariuszy w kaskach przypominających koronawirusa. Głośno było też o policjantach, którzy zatrzymywali kierowców, kazali im wysiadać i kucać, a inni musieli przez nich przeskakiwać.

ZOBACZ TAKŻE:

___

RadioZET.pl/NC