Zamknij

Wakacje w ciemno. Ciekawa oferta dla tych, którzy lubią spontaniczne wyjazdy

22.10.2020 11:44
Podróżniczka
fot. Shutterstock

Wakacje w ciemno? To możliwe. Linia lotnicza Air New Zealand ogłosiła, że ponownie uruchamia ofertę „Mystery Breaks”, w ramach której klienci kupują cały pakiet wyjazdowy, a o celu podróży dowiadują się dopiero dwa dni przed wylotem. 

W czasie pandemii koronawirusa większość podróży znajduje się pod znakiem zapytania. Nowozelandzka linia postanowiła to wykorzystać i przywrócić ofertę "wakacji w ciemno". Jest to usługa stworzona z myślą o tych, którzy lubią spontaniczne wyjazdy, przygodę i nie muszą wszystkiego dokładnie planować przed podróżą. 

„Mystery Breaks”, czyli wakacje w ciemno

Na czym dokładnie polega ta oferta? W ramach "Mystery Breaks" do wyboru są trzy pakiety wyjazdowe - różnią się standardem, a co za tym idzie - również ceną. Najtańszy pakiet (Great) to koszt 599 AUD, czyli około 1500 złotych. W tej cenie mamy zapewniony hotel 3- lub 4-gwiazdkowy, przelot, transfery z i na lotnisko oraz śniadania. Droższa opcja (Deluxe) kosztuje ok. 1800 złotych i jej ramach można liczyć na standard 4 lub 5-gwiazdkowy, śniadania oraz samochód na cały pobyt. Najbardziej luksusowy pakiet (Luxury) to koszt około 4000 złotych. Obejmuje on pobyt w 5-gwiazdkowym hotelu, samochód na cały pobyt oraz śniadania i obiadokolacje. 

Zobacz także

Nie znamy jednak kierunku podróży. Dowiadujemy się o nim dopiero dwa dni przed wylotem. Warto tutaj podkreślić, że miejsca docelowe muszą pokrywać się z dostępnymi połączeniami w siatce lotów Air New Zealand. Klienci mogą podać wcześniej daty, w których chcą podróżować. Co więcej, mają też możliwość wykluczyć jedno miejsce, którym nie są zainteresowani. 

Wcześniej pojawiały się już podobne propozycje dla podróżnych. Nawet w Polsce, niemal 10 lat temu, biura podróży oferowały opcję podróży-ruletki, w ramach której nie wybierało się konkretnego hotelu, a jedynie cel podróży, który nas interesował. Taka rezerwacja w ciemno przekładała się na cenę - wyjazd był wtedy zdecydowanie tańszy. 

Źródło: CNN,