Zamknij

Wenecja zmniejsza liczbę osób na gondolach. Nie przez COVID, ale... wagę turystów

27.07.2020 10:37
Wenecja
fot. Pixabay

Władze Wenecji postanowiły przyjąć postulat gondolierów i ograniczyć dopuszczalną liczbę pasażerów, którzy mogą jednocześnie płynąć łodzią. Zmiany te nie są związane z pandemią i wymogami bezpieczeństwa, ale ze wzrostem średniej wagi turystów. 

– W ciągu ostatnich 10 lat waga turystów wzrosła i zamiast kazać im stawać na wadze przed wejściem na pokład, ograniczamy liczbę pasażerów – mówi w rozmowie z CNN TravelAndrea Balbi, prezes Weneckiego Stowarzyszenia Gondolierów.

Wenecja wprowadza limit turystów na gondolach

Zmiany dotyczą gondoli, którymi turyści przemierzają przecinające Wenecję kanały. Dotychczas na małych gondolach mogło pływać sześć osób, a na większych – wykorzystywanych podczas rejsów po Canal Grande – 14. Teraz limit pasażerów zmniejszono odpowiednio do 5 i 12 pasażerów.

Jak zauważyło stowarzyszenie gondolierów, obecnie turyści ważą zdecydowanie więcej niż jeszcze dekadę temu.

– Turyści mają teraz nadwagę. A ci pochodzący z niektórych krajów są wręcz jak bomby (…) Wypływanie z więcej niż pół tony mięsa na pokładzie jest niebezpieczne – mówi dosadnie inny działacz organizacji zrzeszającej gondolierów, Raoul Roveratto, na łamach "La Repubblica".

Większe obciążenie gondoli sprawiało, że łódki nabierały wody, wymagało to też od gondolierów znacznie większego wysiłku przy poruszaniu się po kanałach.

Dla turystów takie zmiany oznaczają też wyższe opłaty za tę atrakcję. Jak podaje Fly4free.pl, cena 30-minutowego kursu gondolą to koszt 80 euro w ciągu dnia i 100 euro wieczorem i w nocy. Płaci się za całą gondolę, niezależnie od liczby osób. Oznacza to, że  nawet przy pełnym obłożeniu za podróż słynną wenecką łodzią zapłacimy teraz więcej.

W Wenecji szykuje się jeszcze jedna nowość. 10 lipca odbył się zakończony pomyślnie test wszystkich 78 ruchomych zapór przeciwpowodziowych, które tworzą system Mose (Mojżesz). Ta wielomiliardowa inwestycja oddziela lagunę od morza. Prace nad inwestycją potrwają jeszcze kilkanaście miesięcy.

Źródło: PAP