Zamknij

Niebezpieczne zjawisko w Karkonoskim Parku Narodowym. Tak wygląda white-out

13.01.2021 08:33
Karkonosze zimą
fot. Shutterstock

Na profilu Karkonoskiego Parku Narodowego na Facebooku pojawiło się niepokojące zdjęcie ukazujące pewne zjawisko. Przedstawiciele parku w ten sposób chcieli ostrzec turystów przed tym, co może spotkać ich nas trasie w tych okolicach.

Karkonoski Park Narodowy to park narodowy o powierzchni 5951,42 ha w województwie dolnośląskim przy granicy naszego kraju z Czechami. Utworzony został w 1959 roku i do dzisiaj cieszy się ogromną popularnością turystów. Na jego terenie możemy znaleźć m.in. majestatyczną Śnieżkę, piękny wodospad Szklarki czy popularne schronisko na Szrenicy. Tutaj też znajdują się liczne trasy do wędrówki i do jazdy na nartach.

Władze parku prowadzą na Facebooku profil, na którym udostępniają ciekawe zdjęcia z tego miejsca. W jednym z ostatnich wpisów podzielili się informacjami na temat pojęcia, jakim jest white-out. To niebezpieczne zjawisko występuje w Karkonoszach i trzeba na nie bardzo uważać. Jak wygląda i na czym polega?

White-out - niebezpieczne zjawisko w Karkonoskim Parku Narodowym

Tym razem pracownicy parku narodowego postanowili wyjaśnić fanom, czym jest white-out, czyli tzw. biała ciemność. To zjawisko występuje w Karkonoszach zimą, kiedy obficie pada śnieg. Na czym dokładnie polega?

Zjawisko pojawia się kiedy powyżej górnej granicy lasu zalega pokrywa śnieżna, światło słoneczne jest rozpraszane przez mgłę oraz padający lub zawiewany śnieg i mimo dnia robi się ciemno. W takich warunkach ludzki mózg traci orientację, dochodzi do zaburzeń pracy błędnika - czytamy na profilu KPN na Facebooku.

Turyści na niektórych odcinkach znajdą specjalne tyczki kierunkowe, które pozwalają na odnalezienie się w przestrzeni.

Bez nich wszędzie byłaby tylko biel i słabe, rozproszone światło. Zdarzały się w Karkonoszach nawet śmiertelne wypadki spowodowane przez takie warunki - czytamy w dalszej części wpisu.

Post został opatrzony zdjęciem, na którym rzeczywiście widać tylko masę śniegu i wszechobecną biel.

Pod fotografiami pojawiły się liczne komentarze internautów - część miała okazję doświadczyć white-out'u w górach.

Miałem kiedyś okazję doświadczyć tego zjawiska na żywo.

 

W takich warunkach czasem nawet tyczki nie pomogą. Po prostu trzeba bardzo dobrze zaplanować wycieczkę.

 

Przeżyłam to w słowackich Tatrach na nartach... Jaskrawe pomarańczowe tyczki to był jedyny element pozwalający na orientację. I głos ludzki...

A wy mieliście okazję zobaczyć coś takiego na własne oczy?