Zamknij

Podróżni masowo łamali zasady kwarantanny? Niepokojące dane z Wielkiej Brytanii

14.09.2021 11:09
Lotnisko w Londynie
fot. AP/Associated Press/East News

Ponad 300 tysięcy osób mogło złamać zasady kwarantanny podczas przyjazdu do Anglii i Irlandii Północnej – podała stacja BBC. Masowe nieprzestrzeganie zasad wjazdowych dotyczy okresu, gdy zaczynał dominować wariant Delta.

Według danych, na które powołuje się stacja BBC, między marcem a majem tego roku śledczym przekazano sprawy ponad 300 tys. osób. Brytyjski rząd nie był w stanie jednak określić, ile z tych przypadków uznano za złamanie zasad lub ilu nie można było ich wyśledzić. Ministerstwo spraw wewnętrznych oświadczyło jednak, że zamierza złożyć wizyty domowe u wszystkich podróżnych podejrzanych o nieprzestrzeganie zasad.

Wielka Brytania. Podróżni masowo łamali zasady kwarantanny?

Wiosną brytyjski rząd wprowadził nowe zasady dla osób przybywających z zagranicy, aby spowolnić rozprzestrzeniania się koronawirusa i powstrzymanie nowych wariantów. Osoby przybywające z krajów wysokiego ryzyka – z tzw. czerwonej listy – muszą odbywać kwarantannę w hotelu. Osoby przybywające z krajów z żółtej listy, czyli obszarów średniego ryzyka, musiały odbywać 10-dniową kwarantannę w domu i przedstawić negatywny wynik testu na obecność koronawirusa. Obecnie ten wymóg dotyczy tylko niezaszczepionych.

Od 17 marca do 31 maja do Anglii i Irlandii Północnej przyjechało ponad milion osób z krajów znajdujących się na żółtej liście. Jak wynika z danych uzyskanych przez BBC na podstawie przepisów o wolności informacji, w tym okresie 301 076 przypadków skierowano do śledczych w celu sprawdzenia, czy osoby te odbywały kwarantannę.

Stacja BBC zwróciła uwagę, że w tym czasie wysoce zakaźna odmiana koronawiusa Delta – po raz pierwszy wykryta w Indiach – szybko rozprzestrzeniała się po kraju.

Zatrudnieni przez ministerstwo zdrowia pracownicy infolinii kontaktowali się z przyjeżdżającymi, aby sprawdzić, czy przestrzegają oni zasad kwarantanny i wykonywania testów na obecność koronawirusa. Przypadki, w których dana osoba kończyła połączenie, odmawiała współpracy, wskazywała, że złamie zasady kwarantanny lub testowania, lub z którą nie można było się skontaktować mimo trzech prób, kierowano do straży granicznej i policji. Funkcjonariusze próbowali następnie odwiedzić taką osobę w domu, aby sprawdzić, czy przestrzega ona zasad.

Natomiast po 26 kwietnia ministerstwo spraw wewnętrznych zatrudniło prywatnego podwykonawcę, firmę Mitie, do przeprowadzania wizyt kontrolnych w domach osób wracających z zagranicy, które powinny odbywać kwarantannę.

Źródło: PAP (Bartłomiej Niedzielski)