Zamknij

Wybuchł groźny wulkan Merapi. Rzeka gorącej lawy i kłęby dymu w czasie erupcji

28.01.2021 09:42
Wulkan Merapi
fot. Shutterstock

Wulkan Merapi, położony na indonezyjskiej wyspie Jawa, znów się przebudził. Strumienie gorącej lawy oraz chmura gazów i pyłów uwolniła się podczas wybuchu – przekazały miejscowe służby geologiczne. Władze nakazały mieszkańcom trzymać się z daleka od istniejącej 5-kilometrowej strefy zagrożenia wokół krateru. 

Merapi jest jednym z najaktywniejszych wulkanów na świecie. Już na początku roku służby geologiczne indonezyjskiej wyspy ostrzegały, że wulkan budzi się do życia i może dojść do erupcji. W obawie o bezpieczeństwo mieszkańców żyjących w pobliżu krateru, władze ewakuowały około 500 osób.

Trzy tygodnie później, 27 stycznia, rzeczywiście doszło do wybuchu. Wulkan wyrzucił ogromne chmury dymu i popiołu oraz strumienie lawy. W sieci pojawiły się liczne zdjęcia i nagrania z erupcji. 

Erupcja wulkanu Merapi w Indonezji

Merapi wyrzucił gorący popiół w powietrze około trzydziestu razy w ciągu dnia. Jak przekazała indonezyjska agencja geologiczna, olbrzymia chmura gazów i pyłów przebyła odległość trzech kilometrów od szczytu. W czasie erupcji uwolniła się tez rzeka lawy, która spływała po zboczach wulkanu na odcinku 1500 metrów. 

– Był to największy strumień lawy od podniesienia przez władze w listopadzie 2020 roku poziomu zagrożenia – przekazał szef Centrum Wulkanologii i Zagrożeń Geologicznych w Yogyakarcie, Hanik Humaida. 

Lokalne władze na razie nie zarządziły ewakuacji. Utrzymywany jest jednak alarm na najwyższym, drugim poziomie. Co więcej, nakazano mieszkańcom trzymać się jak najdalej od niebezpiecznej strefy zagrożenia w pobliżu krateru.

Zobacz także

Merapi: jeden z najaktywniejszych wulkanów na świecie

Merapi, wznoszący się na wysokość 2910 m n.p.m., znajduje się na wyspie Jawa, w pobliżu miasta Yogyakarta. Jest to najbardziej aktywny z kilkudziesięciu wulkanów w Indonezji i w ostatnim czasie kilkukrotnie wybuchał. 

Do najgroźniejszej erupcji doszło w 2010 roku – zginęło wówczas 347 osób. Konieczna była też ewakuacja około 20 000 mieszkańców okolicznych miejscowości. 

Cała Indonezja leży na obszarze aktywnym sejsmicznie. W połowie stycznia doszło do erupcji wulkanu  Semeru, który również leży na Jawie. Wyrzucił on na wysokość 6 km gęstą chmurę pyłu wulkanicznego i gorących gazów.

Źródło: CNN, TVN Meteo