Zamknij

Wycieczki z biurem podróży są w dobie pandemii bezpieczne? Touroperatorzy mają na to dowód

15.04.2021 13:03
Turyści na lotnisku w maskach
fot. Shutterstock

Niemiecka branża turystyczna ma dowód na to, że wycieczki zorganizowane w pełnym reżimie sanitarnym są bezpieczne. Jak podaje "Rzeczpospolita", spośród ponad 40 tysięcy turystów, którzy wyjechali na Majorkę w czasie ferii wielkanocnych, tylko 27 osób trafiło na kwarantannę.

Pod koniec marca Niemcy zaczęli masowo wykupować zorganizowane wycieczki na Majorkę. Stało się to zaraz po tym, jak Instytut Roberta Kocha wykreślił Baleary z listy miejsc o wysokim ryzyku zakażenia. Szacuje się, że Wielkanoc na hiszpańskiej wyspie spędziło ponad 40 tysięcy niemieckich turystów.

Wywołało to spore oburzenie szczególnie wśród mieszkańców Hiszpanii, którzy krytykowali rząd za brak konsekwencji we wprowadzanych przepisach przeciwepidemicznych. Kraj otworzył się bowiem na okres świąteczny dla zagranicznych turystów, podczas gdy rodzimi rezydenci na przełomie marca i kwietnia musieli pozostać we własnych regionach.

Jednocześnie obawiano się, że tak duży napływ turystów spowoduje drastyczny wzrost zakażeń. Niemiecka branża turystyczna przekonuje jednak, że mają dowód na to, że zorganizowane wakacje są bezpieczne. 

Niemieckie biuro podróży: "wycieczki są bezpieczne"

Okazuje się, że spośród 40 tysięcy turystów, którzy wybrali się na Majorkę, tylko 27 osób trafiło na kwarantannę do tzw. “koronahotelu”, czyli Melia Palma Bay. Tu warto zaznaczyć, że w obiekcie tym przebywają nie tylko turyści, u których potwierdzono Covid-19, ale też ci, którzy mieli jedynie kontakt z osobami zarażonymi.

Gdyby nawet założyć, że cała grupa osób odbywających kwarantannę w hotelu na Majorce miała koronawirusa, to odsetek zakażonych wynosiłby zaledwie 0,07 procent – podaje hiszpańska gazeta „Mallorca Magazin.

Jedno z niemieckich biur podróży (Alltours) przekazało, że wśród swoich 10 tys. klientów nie zanotowali żadnego przypadku koronawirusa. 

Warto dodać, że na Majorce w ciągu ostatnich kilkunastu dni wskaźnik nowych zakażeń na 100 tysięcy mieszkańców wzrósł, chociaż nieznacznie – z 28,1 przypadków (dane z 26 marca) do 29,1 (raport z 12 kwietnia). To, czy te liczby ulegną zmianie, pokażą dopiero kolejne dni. Aktualne dane prezentują się jednak dość optymistycznie.

Prezes biura Alltoursu Willi Verhuven, odnosząc się do bilansu wyjazdów świątecznych na Majorkę, stwierdził, że obawy polityków są nieuzasadnione, a ryzyko zarażenia się koronawirusem na wyspie znikome. "Turyści ani nie przywieźli koronawirusa na wyspę, ani stamtąd nie wrócili do domów zakażeni" - powiedział. 

Źródło: Rzeczpospolita