Zamknij

Wielka Pacyficzna Plama Śmieci. To 120 tys. ton plastiku pośrodku oceanu

11.12.2020 14:43
Wyspa Śmieci na Pacyfiku
fot. Shutterstock

Wielka Pacyficzna Plama Śmieci to gigantyczne skupisko śmieci i plastikowych odpadów dryfujących po wodach Oceanu Spokojnego. Naukowcy szacują, że "śmieciowa wyspa" może ważyć nawet 120 tys. ton i mieć powierzchnię pięciokrotnie większą od Polski. To jeden z dowodów na to, jak ogromny wpływ na planetę mają działania człowieka. 

Wielka Pacyficzna Plama Śmieci to ogromny wir odpadów krążący pośrodku największego oceanu świata, między Kalifornią a Hawajami. Wyspa została odkryta w 1997 roku przez oceanografa Charlesa Moore'a. Jednak pierwsze doniesienia naukowców na temat ogromnego skupiska odpadów pochodzą już z 1988 roku. Od tamtej pory wielka plama śmieci tylko rośnie.

Wyspa Śmieci na Pacyfiku. 120 tys. ton plastiku na oceanie

Wielka Pacyficzna Wyspa Śmieci ma powierzchnię około 1,6 mln km2, czyli blisko pięciokrotnie większą niż Polska. Dryfująca za sprawą prądów morskich śmieciowa plama waży od 45 do nawet 120 tys. ton. Zdaniem naukowców niemal w 99,9 proc. tworzy ją plastik, a co najmniej 46 proc. to utracone przez rybaków sieci. Pływają tu folie, butelki, zabawki, a nawet... deski klozetowe. 

Naukowcy ustalili, że niemal 20 proc. tworzyw sztucznych przedostało się do oceanu – i stworzyło Wyspę Śmieci na Pacyfiku – w wyniku trzęsienia ziemi oraz tsunami w Japonii w 2011 roku. Ale reszta jest wynikiem działalności człowieka i zwykłego zaśmiecania środowiska. Badacze alarmują, że stanowi to ogromne zagrożenie dla całej planety. Zwykła butelka plastikowa może rozkładać się od stu do tysiąca lat. Dowodem na to jest fakt, że na niektórych zebranych śmieciach dało się odczytać datę produkcji - niektóre przedmioty pochodziły nawet z lat 70. i 80. XX wieku. 

Zobacz także

Wielka Pacyficzna Plama Śmieci zagrożeniem dla ekosystemu

Naukowcy oraz fundacje prowadzące działania na rzecz ochrony przyrody uznają zanieczyszczenie plastikiem za największe zagrożenie dla morskich ekosystemów. Unosząca się na oceanie masa śmieci to w większości odpady, które nie ulegają biodegradacji. Pod wpływem działania wody, słońca i wiatru rozpadają się w pył i tworzą swoistą zawiesinę. Zarówno pył plastikowy, jak i większe odpady, są zjadane przez organizmy morskie, trafiając w ten sposób do sieci troficznej pokarmowej). 

Badacze znajdują dziś plastik w wodzie butelkowanej, rzekach, jeziorach, a na Hawajach odkryto nawet "plastikowe skały". Badania szwedzkich naukowców potwierdziły również obecność mikrocząsteczek plastiku w rybach, które później trafiają na nasz stół. 

Plastik stanowi też ogromne zagrożenie dla samym zwierząt morskich i ptaków. Foki czy orki bardzo często plączą się w rybackich sieciach. Oprócz tego niestrawione elementy plastiku, połykane m.in. przez ryby czy żółwie morskie, blokują układ pokarmowy tych zwierząt i prowadzą do ich śmierci. W ten sposób każdego roku ginie ponad miliona ptaków i około 100 000 ssaków.

Prognozy naukowców dotyczące ilości plastiku w oceanach są bardzo niepokojące. Szacuje się, że do 2025 roku w oceanach na trzy tony ryb przypadnie tona plastiku. Do 2050 roku w oceanie może pływać więcej plastiku niż ryb.

Zobacz także

"The Ocean Cleanup" oczyści Pacyfik ze śmieci?

Rewolucyjnym wynalazkiem, który może pomóc w walce z ogromną górą śmieci, jest tzw. The Ocean Cleanup. Niezwykłe urządzenie, stworzone przez holenderską fundację Boyana Slata, ma za zadanie zbierać za pomocą gigantycznego "ramienia sprzątającego" plastik z Wielkiej Pacyficznej Plamy Śmieci. Bardzo ważne jest, że wyłapuje ono zarówno zanieczyszczenia o ogromnej wadze, jak i mikroplastik oraz najmniej dostrzegalne odpady. 

Początkowo działanie The Ocean Cleanup było wadliwe, ale pod koniec 2019 roku holenderska fundacja pochwaliła się pierwszymi sukcesami. Wówczas z Oceanu Spokojnego wyłowiono 60 worków plastikowych odpadów, które miały zostać poddane recyklingowi. Naukowcy ambitnie założyli, że w wyniku działań z użyciem innowacyjnego wynalazku, w ciągu pięciu lat usuną połowę Wielkiej Pacyficznej Plamy Śmieci.

The Ocean Cleanup  budzi jednak liczne kontrowersje. Niektórzy ostrzegają, że projekt może zaszkodzić ekosystemowi. Istnieje prawdopodobieństwo, że wraz ze plastikiem z Pacyfiku mogą być wydobywane niewielkie morskie zwierzęta, które żyją na powierzchni wody. Organizacja poinformowała, że będzie współpracować z ekspertami zewnętrznymi w celu zminimalizowania ewentualnego wpływu urządzenia na środowisko naturalne.

Zobacz także

Zobacz także

Źródło: businessinsider.com