Zamknij

Spór o zakaz lotów do Hiszpanii. "Nie cała polska turystyka Wyspami Kanaryjskimi stoi"

14.09.2020 12:01
samolot
fot. Shutterstock

W nowym rozporządzeniu o zakazie lotów z Polski do Hiszpanii nie będzie podziału na część kontynentalną i wyspiarską. "Nie cała polska turystyka Wyspami Kanaryjskimi stoi" –  skomentował wiceminister infrastruktury, Marcin Horała. Zapowiedział jednocześnie, że na kolejnej liście z zakazem lotów, która będzie obowiązywać od 16 września, najprawdopodobniej pojawi się 30 państw. 

Do 15 września obowiązuje nadal zakaz międzynarodowych połączeń lotniczych do 44 krajów, m.in. do Hiszpanii, Malty, Mołdawii, Czarnogóry czy Stanów Zjednoczonych. W zeszłym tygodniu wiceminister infrastruktury Marcin Horała zapowiedział projekt rozporządzenia zawierającego nową listę państw z zakazem lotów, która będzie obowiązywać między 16 a 29 września.

Zakaz lotów od 16 września. Na liście 30 krajów

Marcin Horała powiedział w Polsat News, że Rada Ministrów nie przyjęła jeszcze rozporządzenia, ale zaznaczył, że zostały zaktualizowane najnowsze dane z europejskiego centrum zapobiegania chorobom zakaźnym.

Poinformował, że w stosunku do projektu, o którym była mowa przed weekendem, do listy państw z zakazem lotów dojdzie jeszcze jeden kraj - Libia. Nadal będzie obowiązywać zakaz lotów do Francji. Jak dodał, zakaz lotów do Hiszpanii również zostanie utrzymany. Będzie można jednak polecieć m.in. do Luksemburga i Kosowa. 

– Z państw europejskich to będzie 30 państw objętych zakazem, czyli o 15 państw mniej niż do tej pory – powiedział Horała.

Zakaz lotów do Hiszpanii

Horała dopytywany, dlaczego rząd nie zgodził się na postulaty branży turystycznej, która chciała, by podzielić Hiszpanię na część kontynentalną i wyspiarską, zwłaszcza jeśli chodzi o Wyspy Kanaryjskie, odparł: „Nie cała polska turystyka Wyspami Kanaryjskimi stoi”.

– Tak naprawdę z punktu widzenia polskiej turystyki większym problemem jest to, że w wyniku zakazu lotów do nas nie przylatują goście – wskazał. Wyjaśnił, że ważniejsze dla nas jest to, by to „polski hotelarz, polski restaurator, polski sprzedawca zarabiał”.

Argumentował, że podział Hiszpanii na regiony byłby trudny również z tego powodu, że europejskie centrum chorób zakaźnych nie prowadzi statystyk regionalnych.

– A musimy opierać się na sprawdzonych, wiarygodnych i porównywalnych statystykach, bo same państwa zainteresowane, a już zwłaszcza zainteresowane regiony turystyczne, mogą mieć tendencję do kreatywnego podejścia do tych statystyk albo nawet po prostu stosować inną metodologię, która jest nieporównywalna – powiedział.

Marcin Horała zapewnił, że rządzący obserwują na bieżąco sytuację w krajach europejskich, w których wzrosła skala zakażeń; analizuje różne opcje, „są ważone różne racje, jednak racja bezpieczeństwa zdrowia publicznego jest istotna”.

Źródło: Radio ZET, PAP