Zamknij

Tak wygląda zamarznięte miasto widmo. Jego zdjęcia robią furorę w sieci

03.03.2021 09:02
Workuta
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

160 km na północ od koła podbiegunowego w Rosji znajduje się Workuta, w której kiedyś znajdował się obóz pracy. Część miejscowości jest całkowicie opuszczona, a pozostawione tu ponure budynki niszczeją i straszą. Zimą miejsce to zamienia się w zamarznięte miasto widmo, a zdjęcia regionu skutego lodem robią ogromne wrażenie. 

Na północy Rosji w Republice Komi znajduje się Workuta. To miejscowość, do której nie dochodzi żadna ulica - ostatnia szosa asfaltowa kończy się aż 800 km od miasta. 500 km można pokonać nieformalną drogą, która nawet nie jest zaznaczona na mapie, a kolejne 300, jadąc bezdrożami wzdłuż nasypu kolejowego. Komunikacje z resztą kraju zapewnia stacja kolejowa i port lotniczy.

Mimo takich niedogodności miasto jeszcze w 2014 roku zamieszkiwało nieco ponad 61 tys. osób. Powstało ono w latach 30. XX wieku jako część systemu łagrów, ale też jako idealne miejsce do wydobywania węgla - znajdowały się tutaj ogromne pokłady tego surowca.

Kiedy obóz pracy zamknięto w latach 60., miasto powoli zaczęło "upadać". Proces ten pogłębiał się do lat 90., kiedy ZSRR się rozpadło i powstała Federacja Rosyjska. Wiele osób stąd wyjechało, wiele zakładów pracy pozamykano, a ich pozostałością są całkowicie opuszczone dzielnice, osiedla i osady przylegające do Workuty. Jedna z nich zimą zamienia się w krainę skutą lodem. A zdjęcia tego zamarzniętego miasta widmo cieszą się popularnością w sieci.

Zamarznięte miasto widmo. Zdjęcia Workuty robią furorę w sieci

Rosyjską Workutę, która leży na północy kraju, zamieszkuje ponad 60 tys. osób. Mimo tego część miasta jest opuszczona. Są to głównie regiony, które kiedyś zajmował obóz pracy, a także miejsca, w których znajdowały się różne przedsiębiorstwa. Jedną z takich wymarłych części tego rejonu jest osada Cementozawodzkij zlokalizowana ok. 19 km na północ od centrum miasta.

Niegdyś istniała tutaj cementownia. W 2017 roku została zamknięta i od tamtej pory jej budynki opustoszały i niszczeją. Z pewnością w "utrzymaniu" ich nie pomaga klimat, jaki tu panuje. Miejscowość położona jest za kołem podbiegunowym i panują tutaj subarktyczne, północno-syberyjskie warunki. Zima trwa 8 miesięcy, temperatury są bardzo niskie, a w dodatku wieje silny, lodowy wiatr.

Przez to właśnie obiekty, które tu pozostały, ulegają stopniowemu zniszczeniu. Mróz "wchodzi" do mieszkań, pokrywa wciąż stojące tu meble i ściany. Do sieci trafiły zdjęcia, które pokazują tę prawdziwą krainę lodu. Trzeba przyznać, że wygląda to postapokaliptycznie. Ale fotografie cieszą się zainteresowaniem internautów i pewnie niejedna osoba, lubiąca mocne wrażenia, chętnie by się tu wybrała.

Źródło: Onet