Zamknij

Zanzibar – wyspa kusząca kolorami i zapachami

11.01.2021 16:08
Zanzibar
fot. Fotolia

Zanzibar to bajeczne plaże i zaciszne laguny. Rafy koralowe mieniące się wszystkimi kolorami. Do tego przyprawy, a szczególnie goździki, których zapach unosi się na całej wyspie. Nazwa Zanzibar pochodzi z języka arabskiego i oznacza „piękną wyspę”. Wielu uważa, że to najpiękniejsze miejsce na Ziemi.

Zanzibar jest największą wyspą archipelagu o takiej samej nazwie. Leży na Oceanie Indyjskim – najcieplejszym z trzech oceanów – na terenie Tanzanii. Już za czasów kolonialnych Zanzibar słynął z eksportu goździków. Dziś jest trzecim na świecie producentem tej przyprawy. Uprawia się tu również gałkę muszkatołową, szafran, wanilię, cynamon i wiele innych aromatycznych roślin. Właśnie dlatego ten rajski zakątek określany jest wyspą zmysłów, przypraw czy po prostu „wyspą goździkową”.

Zanzibar, czyli piasek niczym mąka

Woda o średniej temperaturze 28 st. Celsjusza i plaża delikatna niczym mąka. Choć opis wydaje się jak z bajki, jest prawdziwy. Właśnie na Zanzibarze znajdują się najpiękniejsze plaże na świecie. Potwierdzają to zresztą międzynarodowe rankingi, w których wyspa zajmuje wysokie pozycje. Podobno tych plaż-perełek jest aż 25, choć pozostałe są równie imponujące. Plaże z białym piaskiem rozciągają się głównie na wschodnim wybrzeżu i zdają się ciągnąć w nieskończoność. Woda ma tutaj cudowny kolor – błękit łączy się z zielenią, tworząc bajeczne zakątki. Popularnym punktem jest Paja Beach, uznawana za prawdziwy raj na Ziemi i idealne miejsce dla kitesurferów.

Od północy i wschodu Zanzibar ochrania mur przepięknej rafy koralowej. Miłośnicy nurkowania z pewnością będą zachwyceni. Podwodne bogactwo oceanu jest tutaj naprawdę niezwykłe. Mogą jednak narzekać wielbiciele surfowania, bo w niektórych miejscach woda przy brzegu jest gładka niczym lustro.

Na południu niemal każdy skrawek plaży zajmują charakterystyczne, kolorowe łódki, którymi można popłynąć z rybakami na połów, albo po prostu wybrać na nieodległą Prison Island, gdzie znajdują się zabudowania dawnego fortu i punktu kwarantanny. Warto odwiedzić też plażę Nakupenda Beach w południowej części Stone Town. To kolejny skrawek raju na Ziemi. Miejsce ma tysiące zwolenników i zostało wyróżnione jako Wybór Roku 2017 na portalu TripAdvisor.

Zobacz także

Zobacz także

Stone Town – spacer po „Kamiennym mieście”

To najstarsza część miasta Zanzibar, a zarazem miejsce niezwykle żywe, kolorowe i rozśpiewane. Stone Town znalazło się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Charakterystyczny klimat tego miejsca tworzą XIX-wieczne pałace, pachnące stragany i zatłoczone bazary. Warto zgubić się w wąskich i zawiłych uliczkach. Czeka tam prawdziwa mieszanka kulturowa. Zabudowania noszą ślady architektury arabskiej, indyjskiej, afrykański i europejskiej. Szczególną uwagę zwracają masywne, rzeźbione drzwi z mosiężnymi kolcami. Niegdyś stanowiły one symbol bogactwa. Najstarsze drzwi zachowane w Stone Town pochodzą z końca XVII wieku.

W „Kamiennym mieście” znajduje się też Darajani Market, czyli największy miejskim targ. To miejsce, w którym kwitnie życie towarzyskie, spotkają się znajomi i przyjaciele. Na bazarze można kupić niemal wszystko: pamiątki, owoce, warzywa, przyprawy, mięsa i ryby.

Charakterystyczną pozostałością Stone Town jest Old Fort (Stary Fort). W dawnych czasach miał chronić wyspę przed atakami najeźdźców. Jego pozostałości można zobaczyć nad samym wybrzeżem, niedaleko małego portu, przy którym cumują łódki. W latach 90. główny dziedziniec fortu został przekształcony w amfiteatr. Znajdują się tu również sklepiki z lokalnymi wyrobami oraz pamiątkami dla turystów.

Zobacz także

Zanzibar: wyspa przyprawami pachnąca

Zapach przypraw unosi się na całej wyspie. Podobno właśnie ten zapach skusił do przybycia na Zanzibar portugalskich żeglarzy, którzy w XVI wieku założyli tu swoje bazy. Plantacje zakładali już starożytni Persowie. Później interes rozwijali sułtanowie Omanu. Część plantacji z czasem upadła. Obecnie „wyspa przypraw” przyciąga smakoszy i kupców z całego świata. I nie ma się czemu dziwić. Oprócz goździków znajdziecie tutaj owoce gałki muszkatołowej i kakaowca, imbir, curry, wanilię, kardamon, pieprz, kurkumę czy trawę cytrynową. Oprócz tego na miejscu przyciągają niesamowite kwiaty. Na przykład ylang-ylang, którego olejek eteryczny stanowi jeden ze składników słynnych perfum Chanel No. 5.

Zanzibar to także przepyszne owoce. Charakterystyczne są chociażby małe, czerwone banany z bardzo intensywnym aromatem. Oprócz tego dżakfrut – największy owoc na świecie przypominający smakiem połączenie ananasa i banana. Jest też guyabano, który pod zieloną, kolczastą skórką kryje słodkie połączenie truskawki z ananasem. Zanzibar to prawdziwe królestwo zapachów, smaków i kolorów.

Zobacz także

Śladami Freddiego Mercury’ego

To tutaj urodził się znany lider zespołu Queen. Jego rodzice przybyli na Zanzibar z Indii w poszukiwaniu pracy. Freddie urodził się jako Farrokh Bulsara w 1946 roku w Stone Town i tu spędził swoje pierwsze osiem lat życia. Pamiątką po wokaliście jest złota tablica wmurowana w ścianę kamienicy przy ulicy Kenyatta. Miejsce to znane jest jako Mercury’s House, czyli Dom Mercury’ego.
Choć tak naprawdę nie wiadomo, w której z kamienic rzeczywiście urodził się wokalista, bo lokalni przewodnicy wskazują też kilka innych budynków, gdzie podobno wychowywał się Mercury.

Pewne jest, że na nieżyjącym już artyście można sporo zarobić. W mieście znajduje się wiele sklepików z pamiątkami, w których zaopatrzymy się w pocztówki i koszulki z podobizną muzyka. Agencje turystyczne organizują nawet spacery śladami Freddiego – wycieczka rozpoczyna się od słynnego Domu Mercury’ego, a kończy w restauracji działającej również pod nazwiskiem artysty – Mercury’s Restaurant.

Zanzibar: ruszamy w drogę!

Informacje ogólne
Strefa czasowa: czas polski + 2 godz.
Powierzchnia: 1 658 km²
Ludność: 622 459
Język: kisuahili; językiem urzędowym i powszechnie używanym w strefach turystycznych jest angielski

Waluta na Zanzibarze: szyling tanzański (TZS), warto zabrać ze sobą dolary; 1000 TZS = 1,6 PLN
Przykładowe ceny na Zanzibarze: butelka wody 1,5 litra - 1500 szylingów, butelka coca-coli 0,5 l - 1000 szylingów, piwo 0,5 litra - 2000 szylingów, obiadowe danie – od 20000 szylingów

Kiedy warto polecieć na Zanzibar?

Pora deszczowa na Zanzibarze występuje od marca do końca maja. Jednak nie wiąże się ona z całodniowymi, kilkumiesięcznymi opadami. Zazwyczaj są to krótkie, choć intensywne opady, po których poprawia się pogoda lub też kilkudniowe opady, po których następują niemal całkowicie bezdeszczowe dni. 

Pora sucha natomiast trwa od czerwca do września, zatem pokrywa się ze szczytem sezonu wakacyjnego na świecie. Pogoda na wyspie jest wtedy gwarantowana - cały czas będzie słonecznie i nie istnieje najmniejsze ryzyko opadów.

Zobacz także

Komunikacja na Zanzibarze
Poruszanie się po wyspie nie jest skomplikowane. Do wyboru mamy taksówki i publiczne busy (dala-dal). Najbezpieczniejszym i najszybszym środkiem transportu są taksówki, choć są jednocześnie najdroższe. Koszt przejazdu z lotniska do Stone Town to około 7 USD. Warto już na początku ustalić cenę przejazdu z taksówkarzem.

Dala-dala to lokalne busy wożące mieszkańców po całej wyspie. Są najtańszym środkiem transportu. Warto jednak pamiętać, że nie ma tu żadnych rozkładów jazdy i poza nielicznymi wyjątkami w zasadzie nie ma też przystanków – autobusy zatrzymują się na żądanie pasażerów. W Stone Town główny przystanek dala-dala znajduje się niedaleko dużego targu Darajani.

Wiza na Zanzibar
Podczas podróży na Zanzibar wymagana jest wiza turystyczna. Można ją kupić ją w konsulatach lub na lotnisku tuż po przylocie. Wiza jest ważna przez 90 dni, jej koszt to około 50 USD. W trakcie kontroli musimy okazać także bilet powrotny oraz paszport ważny nie mniej niż 6 miesięcy od przybycia na wyspę.

Koronawirus a wakacje na Zanzibarze

Tanzania nie jest objęta zakazem lotów, dlatego nie ma ograniczeń w podróżowaniu na Zanzibar. Z Polski można tam polecieć zarówno samolotami wyczarterowanymi przez biura podróży, jak i połączeniami rejsowymi. Przed wjazdem nie są też wymagane testy na obecność koronawirusa. Turyści po przylocie na Zanzibar mają mierzoną temperaturę na lotnisku. 

Zobacz także

Zobacz także

___

RadioZET.pl/NC