Zamknij

30-letnia pasażerka zmarła w samolocie. Była zakażona koronawirusem

20.10.2020 15:30
Koronawirus w samolocie
fot. Shutterstock

30-letnia kobieta zmarła na pokładzie samolotu, który miał lecieć z Arizony do Teksasu. Pasażerka skarżyła się wcześniej na problemy z oddychaniem i ból w klatce piersiowej. Lokalne władze kilka dni temu podały, że przyczyną śmierci kobiety był koronawirus. 

Śmierć pasażerki w samolocie. Chociaż do tragicznego zdarzenia doszło pod koniec lipca br., dopiero w ostatnich dniach przekazano informację, że zmarła 30-latka była nosicielką wirusa SARS-CoV-2. 

Pasażerka z koronawirusem zmarła w samolocie

Jak podaje "Daily Mail", kobieta jeszcze przed startem maszyny zgłaszała poważne trudności w oddychaniu. Załoga samolotu podjęła decyzję o podaniu pasażerce tlenu. Niestety stan 30-latki się pogorszył i zmarła na pokładzie, gdy samolot znajdował się jeszcze na pasie startowym lotniska w Arizonie. 

Dopiero teraz, po kilku miesiącach od tego zdarzenia, sędzia hrabstwa Dallas, Clay Jenkins, przekazał, że pasażerka miała koronawirusa. Dodał, że nie jest jasne, czy kobieta wiedziała wcześniej, że była zakażona. Co więcej, nie wiadomo, jakimi liniami lotniczymi leciała i gdzie dokładnie się zaraziła.  – Mamy wiele niewiadomych  – powiedział Jenkins.

Zobacz także

Zespół medyczny badający tę sprawę potwierdził jednak, że koronawirus przyczynił się do śmierci 30-latki. Kobieta miała choroby współistniejące.

– Chciałbym tym tragicznym zdarzeniem przypomnieć, że COVID-19 nie ma ograniczeń wiekowych. Nawet jeśli ktoś nie jest w grupie ryzyka, nie oznacza to, że może w pełni lekceważyć pandemię – podsumował Clay Jenkins.

Nie podano tożsamości zmarłej kobiety. Wiadomo, że miała 30 lat i pochodziła z miasta Gerland w stanie Teksas. 

Źródło: Daily Mail, health.com