Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Gość Radia ZET

Gość Radia ZET
Poniedziałek - Piątek 8:02 - 8:15
Wydawca: Magda Adamczyk / magda.adamczyk@radiozet.pl

Codzienna dawka publicystyki w najlepszym wydaniu!

Beata Lubecka - gospodarz porannego programu Gość Radia ZET - zaprasza do studia osobowości polityczne, znane z pierwszych stron gazet, aby porozmawiać o aktualnych, gorących problemach.

Joanna Komolka i Łukasz Konarski - gospodarze weekendowego wydania programu Gość Radia ZET.

Starannie dobrane tematy, zaangażowanie i pasja to klucz do dobrej rozmowy.

Polecamy

Andrzej Sikora z Instytutu Studiów Energetycznych: Nie mamy polityki energetycznej. Myślę, że ludzie w końcu się obudzą

– W dalszym ciągu nie mamy polityki energetycznej, a dokument przygotowany do konsultacji przez ministra energii, jest spóźniony o dobre cztery-pięć lat i nie załatwia sprawy, bo nie podnosi najważniejszych problemów – mówi w Radiu ZET Andrzej Sikora z Instytutu Studiów Energetycznych. Odnosząc się do zaproponowanych przez rząd zmian, które mają zapobiec wzrostowi cen prądu w 2019 roku, zauważa że nawet po przyjęciu ustawy, spółki energetyczne będą musiały zrobić nowe cenniki, co chwilę potrwa. – Bardzo inteligentnie procenty zamieniane są na złotówki i można sobie wyobrazić, że przy przeciętnym rachunku, który opiewa na 100-150 zł, to mniej więcej o 24-25 złotych będzie niższy o zmniejszone podatki. A 35-40 proc. to dystrybucja i ta składowa ciut wzrośnie – podkreśla Sikora. Przeciętny Jan Kowalski odczuje to na fakturze najwcześniej w połowie lutego. Dodaje, że na zmiany z niecierpliwością oczekują też przedsiębiorcy, którzy nie wiedzą co się wydarzy. Podobnie samorządy, które będą musiały renegocjować już zawarte umowy. Pytany przez Joannę Komolkę, dlaczego reakcja rządu jest tak późno, niemal za pięć dwunasta, przyznaje że leżącego się nie kopie. – Chcę głośno powiedzieć, że to nie jest kwestia jednej kadencji Sejmu, czy rządzi lewa czy prawa strona. Jest konieczność konsensusu społecznego ponad podziałami. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, w jakim stopniu chcemy korzystać z odnawialnych źródeł energii, a może z paliw kopalnych czy z elektrowni atomowej – tłumaczy w Radiu ZET ekspert z Instytutu Studiów Energetycznych. Dodaje, że dzisiaj mamy dramatyczną sytuację, ponieważ cena hurtowa energii elektrycznej dla przemysłu energochłonnego w Niemczech jest o 40 procent niższa niż w Polsce. – Myślę, że w końcu ktoś się obudzi, jak ludzie przeczytają rachunki, to zaczną się orientować – podkreśla Andrzej Sikora.

Radna Warszawy z KO: W sprawie bonifikat za użytkowanie wieczyste po prostu „daliśmy ciała”

– Po prostu „daliśmy ciała”. To był błąd, z którego się wycofaliśmy, mówił też o tym prezydent Rafał Trzaskowski – powiedziała w Radiu ZET Dorota Łoboda, radna Warszawy z Koalicji Obywatelskiej, pytana o zamieszanie w związku z bonifikatami za użytkowanie wieczyste. W rozmowie z Joanną Komolką, zgodziła się z tym, że decyzja o 98 procentowych bonifikatach podjęta tuż przed wyborami była decyzją pochopną. – Było to wbrew opinii skarbnika i pani prezydent, te pieniądze to byłby solidny zastrzyk dla budżetu miasta – przyznała Łoboda. Nie chciała oceniać tej decyzji, ponieważ nie była wtedy w radzie Warszawy. – Nie wiem, jakie były uwarunkowania, warszawiacy i warszawianki zrozumieli, że była to obietnica wyborcza – zauważyła radna Koalicji Obywatelskiej. Nie wykluczyła w związku z tym zmian w budżecie miasta, o których radni będą decydować w styczniu. – Być może będą przesunięcia, skarbnik ruszy jakieś rezerwy. Obietnice, takie jak walka ze smogiem, darmowe żłobki, które mają być w pierwszej kolejności realizowane, nie są zagrożone – zapewniła w Radiu ZET Dorota Łoboda. Przypomniała, że w sprawie użytkowania wieczystego w Warszawie są miejsca, gdzie mieszkańcy po jednej stronie ulicy będą mieli bonifikaty w wysokości 60 procent, a po drugiej 98 procent. – Są nawet takie kamienice, gdzie jeden mieszkaniec będzie mieć taką opłatę, a drugi inną. Jest to niesprawiedliwe bez wątpienia. Mam nadzieję, że politycy PiS, którym zależało na tych wysokich bonifikatach zdecydują się na tak wysoką stawkę bonifikaty również na gruntach skarbu państwa, będziemy ich przekonywać – podkreśliła radna Warszawy.