Słuchaj
Damian Michałowski, Michał Korościel
Konrad Piasecki
Damian Michałowski, Michał Korościel
Michał Korościel
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Justyna Dżbik, Marcin Łukasik
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Adam Bielan: Mamy już kandydatów na prezydentów 16 wojewódzkich miast. Nazwiska w przyszłym tygodniu

20.04.2018 06:44

„Mieliśmy wczoraj posiedzenie rady koalicji Zjednoczonej Prawicy. Są wstępne decyzje dotyczące kandydatów na prezydentów największych miast” – mówi w rozmowie z Konradem Piaseckim gość Radia ZET Adam Bielan. Wicemarszałek Senatu doprecyzowuje, że Prawo i Sprawiedliwość ma już kandydatów na prezydentów 16 wojewódzkich miast. „Nazwiska zostaną ujawnione w przyszłym tygodniu. Umówiliśmy się, że prezentacja kandydatów będzie miała charakter uroczysty” – zapowiada polityk koalicji rządzącej. Dopytywany w internetowej części programu o to, jaki był klucz doboru kandydatów, odpowiada: „Są tam i członkowie rządu, posłowie, są przedstawiciele administracji rządowej w terenie, nie ma wśród tej szesnastki senatora”. Ilu członków rządu? „Wydaje mi się, że jeden” – mówi gość Radia ZET.

Konrad Piasecki: Wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Wielka ofensywa premiera, wielka ofensywa partii rządzącej. Idzie to wszystko jak wielka kontrofensywa w Ardenach, przyzna pan.

Adam Bielan: Idzie dobrze.

Jak kontrofensywa w Ardenach, tak. W pierwszych godzinach szło dobrze, a potem się wszystko zawaliło. Zderzenie z realiami było bardzo bolesne. I wam też tak idzie.

Premier przedstawił ważne propozycje dotyczące zarówno zmian w sferze społecznej jak i gospodarczej.

Żeby one chociaż ważne były. To humbug przecież.

Ten CIT - słaby. ZUS - od miesięcy zapowiadany. Może wreszcie się stanie. To zapowiadała PO przez wiele lat i tego nie zrobiła.

Ale minister Kowalczyk to zapowiadał, minister Emilewicz to zapowiadała.

Proszę powiedzieć, że ten ZUS jest mało ważny osobom, które prowadzą działalność gospodarczą.

Nie, ZUS jest czymś, tylko dochodzenie do tego ogłoszenia premiera trwało tak z półtora roku.

Premier jest premierem od trzech miesięcy, sytuacja budżetowa poprawia się z kwartału na kwartał. Ale w tej chwili mamy takie warunki budżetowe, które dają możliwość powodzenia.

Tylko miało być pięknie, wychodzi jak zawsze, rzeczywistość jak skrzeczała, tak skrzeczy, nie ma dnia, żeby nowe premie nie wychodziły na jaw, w Sejmie protest rodziców, wracają pytania o pół miliarda dla Czartoryskich. Jakbyście trochę w takich betonowych butach pływali.

Nie zgadzam się, myślę, że nasze propozycje zostały dobrze przyjęte zarówno przez ekspertów, jak i przez media, opinię publiczną. Pana nie zadowolimy, trudno pana zadowolić.

Ja jestem krytycznym obserwatorem rzeczywistości.

Myślę, że pana już nigdy nie przekonamy. Natomiast myślę, że duża część Polaków przyjęła to bardzo pozytywnie.

Jakiś pan taki zmarnowany z rana.

Nie jestem zmarnowany.

Ramionka zwieszone, taki smętny Adam Bielan. Co się dzieje?

Nie każdy dzień można zacząć od wywiadu z Konrada Piaseckim.

No właśnie, ale to powinno pana zachęcać, uskrzydlać.

Po mojej ostatniej wizycie to tak średnio do tego podchodzę.

Jak zarobki żony? Poprawiły się od tego czasu?

Nie kontynuujmy tego tematu.

Mateusz Morawiecki albo Jarosław Kaczyński pójdą do protestujących w Sejmie? To byłby dobry ruch?

Wczoraj była pani minister Rafalska...

Mówią, że za mało. Potrzebują kogoś decyzyjnego.

Był też rzecznik rządu ds. osób niepełnosprawnych. W poniedziałek pani minister przedstawi szczegóły programu, który zapowiedział pan premier Morawiecki na konwencji, o której przed chwilą rozmawialiśmy, szczegóły programu Dostępność+, pierwszego tak dużego, kompleksowego programu pomocy osobom niepełnosprawnym. Mam nadzieję, że to częściowo przynajmniej zadowoli osoby protestujące, chociaż zdaję sobie sprawę, że ich sytuacja jest bardzo trudna.

Ale nie myśli pan, że taki piękny gest, jak Donald Tusk kiedyś w nocy wieczorem pojechał do protestujących w Sejmie, łzy ocierał i okazało się, że był w stanie ich przekonać. Może Mateusz Morawiecki też by sie wykazał takimi talentami?

Była wczoraj pani minister Rafalska, która ma tego rodzaju talenty i miała chyba dobrą rozmowę z tymi osobami protestującymi. W poniedziałek będzie przedstawiony program rządowy.

Zastanawiam się, czym pana obudzić.

Jestem obudzony. Wypiłem już jedną kawę.

Może przydałoby się wyrzucenie kogoś z rządu? Żeby pana obudzić, żeby świat obudzić, żeby rzeczywistość zmienić?

Dlaczego pan uważa, że jestem śnięty? Jestem naprawdę obudzony.

Może jakąś Beatę zwolnić z rządu odpowiedzialną za premię?

Widzę, że pana wyobraźnia od rana pracuje.

Są takie plotki, że jakieś zmiany w sądzie się znowu szykują.

Nie znam takich plotek, nie sądzę, żeby była jakakolwiek rekonstrukcja planowana. Cztery miesiące temu powstał ten nowy rząd, więc nie sądzę, żeby to było realne.

Ale potem się okazało, kto odpowiada za premie. Te feralne premie, które okazały się betonowymi butami dla partii rządzącej.

Nie ma ludzi, którzy nie popełniają błędów, szczególnie w polityce.

Kto w tej sprawie popełnił błąd?

Nie wiem do końca, jak wyglądał proces decyzyjny. Wiemy, czyj podpis później pod tymi decyzjami widniał, natomiast nie znam szczegółów procesu decyzyjnego w sprawie premii. Ważne, że my z tych błędów wyciągnęliśmy wnioski. Ważne, żeby tego rodzaju błędów nie popełniać dwa razy. Takiego błędu drugi raz już nie popełnimy.

Wyjaśniał pan może sprawę pazurków? Z pańskimi śledczymi tendencjami i zdolnościami. O co chodziło z pazurkami? Prezes rzeczywiście kazał je pokazywać Beacie Szydło?

Pan jest dziś bardzo pobudzony od rana. Nie wiem, czy pan biegał...

To pański widok mnie tak pobudza o świcie.

Dziękuję bardzo. Nie wiem, czy to komplement.

Oczywiście, że tak.

Dziękuję.

Co z pazurkami?

Nie sądzę, żeby była jakakolwiek wypowiedź o pazurkach, to nie jest język prezesa Kaczyńskiego.

Wypowiedź była prezesa. "Wpolityce".

Prezes Kaczyński o tym mówił publicznie później, rzecznik Beata Mazurek również o tym mówiła publicznie później, że takich słów nie użyła.

Macie prezydentów, kandydatów na prezydentów dużych miast? Bo też się ślimaczy to straszliwie.

Wczoraj mieliśmy posiedzenie rady koalicji Zjednoczonej Prawicy.

O, i coś się może wydarzyło wreszcie!

I tak, są wstępne decyzje dotyczące największych miast w Polsce. W ciągu najbliższych kilku dni, myślę, że w przyszłym tygodniu, na pewno w kwietniu, je ogłosimy.

Co to znaczy wstępne decyzje?

To znaczy decyzje dotyczące największych miast w Polsce.

Macie kandydatów na prezydentów kandydatów 16 miast wojewódzkich.

Zgadza się.

Możemy dzisiaj o świecie to ogłosić.

Możemy to ogłosić.

Brawo! Wreszcie coś!

Natomiast nazwisk nie podam. Proszę wybaczyć. Te nazwiska zostaną ujawnione, jak sądzę, w przyszłym tygodniu.

Jakie to są nazwiska? Czy Jaki to jest nazwisko?

Już powiedziałem panu, że nazwisk podać nie mogę.

Chociaż może inicjały? Warszawa - P.J.? Czy M.D.?

Umówiliśmy się, że prezentacja kandydatów będzie miała charakter uroczysty. Nie mogę tego zrobić nawet w tak szacownym radiu jak Radio ZET.

I tak bardzo warszawskim. Ogólnopolskim, ale jesteśmy w Warszawie. Patryk Jaki w Warszawie? Małgorzata Wassermann w Krakowie? Jestem daleki od zgadnięcia?

Nie mogę tego powiedzieć.

Ale nie może pan też zaprzeczyć.

Nie mogę potwierdzić, nie mogę zaprzeczyć, nie mogę nic na ten temat powiedzieć, na temat konkretnych nazwisk.

Bartosz Kownacki, Patryk Jaki, Dominik Tarczyński, Krzysztof Jurgiel, Jacek Żalek. Wie pan, co łączy tę piątkę posłów?

Są członkami klubu parlamentarnego PiS.

Brawo. Coś jeszcze?

Są mężczyznami.

Coś jeszcze?

Pan mi zaraz powie.

Wszystkim im chciano odebrać immunitet w tej kadencji. Wszystkich obronił klub PiS.

Nie znam charakteru zarzutów.

Nie musi pan znać. Ale wie pan, że tak było.

Rozumiem, że to są sprawy cywilne. Głosowała nad tym izba niższa. My w Senacie wszystkie wnioski dotyczące uchylenia immunitetu przyjmowaliśmy.

W przypadku Stanisława Koguta troszkę gorzej poszło.

Stanisław Kogut nie ma już immunitetu.

No dobrze, pomijając sprawę Stanisława Koguta i pomijając sprawy senackie.

Stanisław Kogut nie ma immunitetu.

Nie ma immunitetu, ale nie ma też zgody na aresztowanie. W odróżnienia od Stanisława Gawłowskiego, na którego aresztowanie Sejm się zgodził.

Było głosowanie tajne, jak pan wie, cała opozycja zagłosowała w obronie Stanisława Koguta. To trzeba wyraźnie powiedzieć. Cały klub PO.

A skąd pan to wie?

Z oświadczeń senatorów PO.

Np. z którego oświadczenia?

Oni tego nie ukrywają. I z zachowań tych senatorów wcześniej na posiedzeniu komisji.

Chciałem wrócić do tych immunitetów poselskich.

Chcę tylko zakończyć wątek Stanisława Koguta - my wyciągnęliśmy z tego głosowania wnioski. Od tego momentu wszystkie głosowania w sprawie immunitetu będą w Senacie jawne.

Skończyliśmy ten wątek. Patryk Jaki, Bartosz Kownacki, Dominik Tarczyński, Krzysztof Jurgiel, Jacek Żalek to są posłowie PiS-u, którym obroniono immunitet. Ryszard Petru, Kamila Gasiuk-Pihowicz - to są posłowie opozycji, którym immunitetu zabrano. Może pan powiedzieć, jaka filozofia działania temu przyświeca? Jaki demokratyczny pakiet w tym tkwi?

Musiałbym znać wszystkie szczegóły...

One są wszystkie bardzo podobne, z wyjątkiem sprawy Żalka, bo to była sprawa o przekroczenie prędkości. Wszystkie pozostałe cztery sprawy to są sprawy z oskarżenia cywilnego.

To jest pańskie zdanie. Ja nie znam szczegółów...

To nie jest moje zdanie, to są fakty.

Nie znam szczegółów tych spraw...

Musi pan znać szczegóły, żeby zrozumieć mechanizm odbierania immunitetów posłom opozycji i utrzymywania immunitetów posłom partii rządzącej?

Pan jest nadmiernie pobudzony. Nie znam szczegółów tej sprawy, nie wiem, jakie były rekomendacje komisji regulaminowej. Uważam, że immunitet powinien chronić parlamentarzystów, jeżeli dotyczy np. wypowiedzi stricte politycznych.

To dlaczego nie chroni posłów opozycji?

Uchylenie immunitetu nie oznacza żadnego wyroku. Uchylenie immunitetu oznacza, że sprawa trafi do sądu, gdzie niezależny sąd będzie decydował w danej kwestii.

Sprawa niezależności sądów wygląda, jak wygląda.

Ale jak wygląda?

Pod rządami PiS-u sądy są, przyzna pan, intensywnie reformowane.

Pan kwestionuje niezależność sądów w Polsce?

Tak. Uważam, że pod rządami PiS-u, pod reformami PiS-u mogą przestać być niezależne i niezawisłe.

To bardzo ostre stwierdzenie. Proszę mi podać przykład jakiegoś wyroku, który jest wyrokiem politycznym pod naszymi rządami.

Wie pan doskonale, że dopiero zmieniacie te sądy. Zobaczymy, jaka będzie kondycja sądów za rok czy za dwa. Przy takich zmianach.

Albo pan mówi, że w tej chwili sądy nie są niezawisłe...

Ja mówię o swoich obawach.

Albo pan mówi, że sądy teraz są niezawisłe. Proszę pana o konkretny przykład. I musielibyśmy analizować nazwiska sędziów, którzy podjęli takie polityczne wyroki, to jest bardzo poważne oskarżenie. Proszę podać konkretne przykłady, a nie rzucać takie insynuacje. 

Proszę mi konkretnie wyjaśnić, dlaczego posłowie opozycji tracą immunitety, a koalicji nie?

Ale uchylenie immunitetu oznacza, że sprawa trafia do sądu i niezależny sąd - ja będę się upierał ze w Polsce mamy niezawisłe sądy - niezależny będzie decydować w tej sprawie.

Konkretnie, dlaczego jest taki mechanizm w Sejmie, dlaczego w takim razie tym niezawisłym sadom nie oddacie spraw posłów rządzących?

Powtarzam: nie znam szczegółów tej sprawy, dlatego że zasiadam, jak pan wie, w Senacie i nie brałem udziału w tym głosowaniu. Nie znam tych spraw, nie przyglądałem się tym sprawom.

I nie wiem pan, w jakiej sprawie został oskarżony Patryk Jaki?

Nie wiem. Z ręką na sercu nie wiem.

I Krzysztof Jurgiel też pan nie wie?

Też nie wiem.

To jakoś pańska wiedza na temat rzeczywistości politycznej mała jest.

Ale ja nie śledzę... Jeżeli głosuję w Senacie nad uchyleniem czyjegoś immunitetu, to znam sprawę. Natomiast przykro mi, ale nie znam wszystkich głosowań w Sejmie.

Zastanawiam się, czy tym mechanizmom odbierania immunitetów posłom opozycji, zgodą na aresztowanie sekretarza generalnego Platformy będziecie przekonywać Europę, że w Polsce nic złego nie dzieje się z demokracją?

Dokładnie tak, nic złego nie dzieje się z demokracją. Jeżeli porówna pan nasze rządy do rządów Platformy Obywatelskiej i porówna pan, jak nękani byli politycy ówczesnej opozycji - Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro kilkadziesiąt razy byli wzywani przez prokuraturę na przesłuchania - i porówna pan z pozycją obecnych polityków...

Donald Tusk nie jest wzywany na przesłuchania? A Stanisław Gawłowski dzisiaj siedzi w areszcie.

Powtarzam: kilkadziesiąt razy byli...

Czy którykolwiek polityk Prawa i Sprawiedliwości trafił do aresztu pod rządami Platformy Obywatelskiej?

Kilkadziesiąt razy byli wzywani Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro na przesłuchania. A Donald Tusk jak został wezwany po raz pierwszy, to wszystkie media w Polsce były przerażone.

Bo efektownie to zrobił. Nie były przerażone, tylko widziały jego przemarsz wielki.

A więc wszystkie media w Polsce relacjonowały ten przemarsz wielki.

Sugeruje pan, że areszt dla Stanisława Gawłowskiego trzymiesięczny to jest taka sama sankcja i tak samo bolesna sankcja, jak wezwanie na przesłuchanie Zbigniewa Ziobry?

Ale kto podjął decyzję o tym areszcie?

Zgodę na to wyraził Sejm.

Ale kto podjął decyzję o areszcie.

Zgodę na to wyraził Sejm.

Ale kto podjął decyzję o areszcie?

Wiadomo, kto podejmuje decyzję o areszcie - sąd.

I pan krytykuje tę decyzję sądu?

Nie jestem tak mocno wgryziony w sprawę Gawłowskiego, żeby krytykować albo nie krytykować. Wiem tylko, że wniosek...

Ale zaraz, przed chwilą pan mi mówił, że ja nie znam jakiejś sprawy o uchylenia immunitetu, a pan nie zna okoliczności sprawy pana Gawłowskiego? Najbardziej medialnej sprawy?

Wiem tylko, ze sprawa ciągnęła się, panie marszałku, latami. Sprawa w Sejmie, wniosek o zatrzymanie i aresztowanie.

Latami, czyli zaczęła się kiedy?

Zaczęła się za czasów Platformy Obywatelskiej.

Brawo, brawo.

Sprawa trafiła do Sejmu w grudniu i dopiero w kwietniu Sejm uznał, że zgodzi się na jego aresztowanie, wobec czego ani pilności, ani wagi, ani mocy ta sprawa wielkiej nie miała.

A decyzję w tej sprawie podjęli sędziowie i naprawdę ci sędziowie nie byli członkami Prawa i Sprawiedliwości.

Adam Bielan, bardzo dziękuję.

Dziękuje bardzo.

Gość Radia ZET o Patryku Jakim: Jest bardzo dynamiczny, skuteczny i ma zdolności menadżerskie

Jest bardzo dynamiczny, skuteczny w dotychczasowych pracach w Ministerstwie Sprawiedliwości a w samorządzie liczy się m.in. skuteczność – mówi Adam Bielan, pytany w internetowej części programu o Patryka Jakiego. Zdaniem wicemarszałka Senatu wyborcy oceniają również zdolności menadżerskie. Patryk Jaki w ciągu 2,5 roku pracy w rządzie udowodnił, że ma zdolności menadżerskie i potrafi realizować ważne projekty – ocenia polityk. Gość Radia ZET podkreśla także, że komisja weryfikacyjna odegrała bardzo ważną rolę „w wyjaśnieniu afery kradzieży kamienic w Warszawie”.

Jesteśmy bardzo blisko porozumienia. Dopóki nie zostanie ono zawarte – nie będzie można otworzyć szampana, ale podtrzymuję słowa prezesa o blisko 80 proc. szans na zawarcie kompromisu – odpowiada Adam Bielan, pytany o kompromis z Komisją Europejską. Polityk zauważa zmianę nastawienia KE do Polski. Bruksela uznała, że Polska ma prawo do swojej wizji reformy wymiaru sprawiedliwości – komentuje gość Radia ZET.

RADIO ZET/MA

Oceń