Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Borys Budka liderem PO? „Sondaże są dla mnie miłe, ale gram w drużynie. To Schetyna odbudował Platformę”

03.10.2017 07:05
xxx zet

„Byliśmy jedyną formacją, która zajęła się problemem i skutecznie uchwaliła prawdziwą ustawę dezubekizacyjna” – uważa gość Radia ZET, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka. Pytany przez Konrada Piaseckiego o to, co zrobi z tą ustawą jego partia, jeśli dojdzie do władzy, odpowiada, że „nikt nie wyrzucałby niczego do kosza”. „Poprawilibyśmy ją tak, by nie krzywdzić ludzi, którzy pracowali dla wolnej Polski i bronili naszego bezpieczeństwa” – mówi Budka. Dodaje, że PO nie uznaje odpowiedzialności zbiorowej. Sondaże? „Zdajemy sobie sprawę, że prosty przekaz PiS trafia do znacznej grupy społecznej. Nie obrażam się na nikogo, kto chce na nich głosować” – odpowiada Budka. „Jesteśmy w takiej, a nie innej sytuacji i trzeba to przełamać. Ale nie da się tego zrobić inaczej, niż udowadniając swoją wiarygodność i pracowitość” – ocenia poseł. Pytany o sondaże, które wskazują, że liderem PO powinien zostać właśnie on, odpowiada: „To miłe, jak widzę, że są osoby, który ufają mi”. „Pracujemy w drużynie, ja jestem wiceprzewodniczącym i gram w zespole. Nie boję się o swoje plecy, bo szybko biegam” – dodaje. Jego zdaniem Grzegorz Schetyna odbudował zespół.

Konrad Piasecki: Były minister sprawiedliwości, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka, dzień dobry, witam.

Borys Budka: Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Po pierwszym dniu działania ustawy dezubekizacyjnej i reformy emerytalnej Platforma powie, gdybyśmy jeszcze kiedykolwiek rządzili obie te ustawy trafią do kosza?

Przede wszystkim nie uznajemy odpowiedzialności zbiorowej.

Mówimy teraz o ustawie dezubekizacyjnej.

Należy karać tych, którzy działali na szkodę Polaków w okresie komunizmu, socjalizmu, natomiast nie można przyjmować takiej prostej zasady żeby wszystkich wrzucać do jednego worka.

Czyli gdybyście jakimś cudem dzisiaj doszli do władzy to byście tą ustawę wyrzucili do kosza?

Nikt nie wyrzucałby niczego do kosza, natomiast poprawilibyśmy tak żeby nie krzywdzić ludzi, którzy dla wolnej Polski pracowali, którzy bronili naszego bezpieczeństwa. Natomiast każdego, kto występował przeciwko Polakom w tamtym okresie należy odpowiednio zweryfikować.

Tylko wie pan, że są ludzie, którzy działali przeciwko Polakom, bo byli w strukturach totalitarnego państwa, byli w służbie bezpieczeństwa, po czym w 89 r. przeszli na drugą stronę. Takie życiorysy też są i co z takimi osobami począć?

Tu należy każdą taką osobę indywidualnie potraktować.

Ale to jest kilkadziesiąt tysięcy przypadków w tej ustawie.

Są osoby, które na przykład zostały zweryfikowane pozytywnie i później służyły przez dwadzieścia lat w wolnej Polsce. I trudno ich traktować na równi z tymi, którzy przez dwadzieścia, trzydzieści lat służyli w tamtych organach, a rok przepracowali w wolnej Polsce.

Ale kierunek tej ustawy panu się podoba? W panu jest antykomunista?

Tak, na pewno trzeba karać tych, nie może być przywilejów dla tych, którzy w okresie PRL występowali przeciwko Polakom.  

To dlaczego Platforma przez tak wiele lat tej sprawy ostatecznie nie załatwiła? Owszem, zrobiliście ustawę dezubekizacyjną, ale przy działaniu tej ustawy, cały czas na przykład kierujący morderstwem ks. Popiełuszki dostawał 3.900 złotych emerytury.

Platforma jako jedyna podjęła ten temat i uchwaliła ustawę, która przeszła test konstytucyjności w Trybunale Konstytucyjnym. Jeśli ktoś miał wątpliwości miał poprawić tą ustawę. Natomiast byliśmy jedyną formacją, która zajęła się tym problemem i skutecznie uchwaliła prawdziwą ustawę dezubekizacyjną.

Nie, obecni rządzący też się bardzo, bardzo, bardzo skutecznie zajęli tym problemem.

Tylko jaka jest różnica. My nie karzemy na przykład osobistego ochroniarza śp. Lecha Kaczyńskiego, dlatego że ten człowiek służył w BOR, zginął w katastrofie smoleńskiej i jego rodzina odczuła tę ustawę na własnej skórze. To jest różnica. Myśmy nie wprowadzili takiej hura odpowiedzialności zbiorowej, w taki sposób, jak robi PiS. Oczywiście idea jest słuszna. Natomiast, jak to bywa z PiS, jak zawsze wykonanie jest złe i krzywdzące dla setek osób.

Jeśli chodzi o wiek emerytalny, czy Platforma jest zdecydowana, że jego obniżenie przez PiS powinno po wsze czasy już obowiązywać?

Tutaj przede wszystkim należy sprawdzić jaki będzie skutek tej pseudoreformy.

Nie, pseudo to ona nie jest, jest reformą, aczkolwiek idzie w zupełnie innym kierunku niż wasze reformy.

Reforma jest zawsze… Nie, ja zakładam, że reforma ma na celu polepszenie jakiegoś stanu.

No to ci, którzy dzisiaj będą przechodzili na emeryturę w wieku 61 czy 60 lat uważają, że to jest polepszenie ich stanu.

Będą osoby, które nie będą miały z czego się utrzymać.

To jest wolna wola, wiedzą jaką emeryturę będą dostawać.

Sam PiS widzi, że absolutnie to nie była reforma i sam zachęca do tego by pozostawać dłużej na rynku pracy. Trzeba wprowadzić takie mechanizmy, żeby Polacy chcieli pracować dłużej, bo dzięki temu przy starzejącym się społeczeństwie i dłuższym okresie będą mieli większe emerytury.

Panie pośle, ale proste pytanie, dochodzicie dzisiaj do władzy, nie wiem w jaki sposób, ale dochodzicie, i co robicie z tą reformą PiS? Cofacie ją, 67 wraca, czy nie?

Dajemy takie mechanizmy, żeby ludzie sami chcieli pracować dłużej.

Ale zostawiacie 60 i 65?

Nie ma na razie takich dyskusji. Trzeba sprawdzić, jaki będzie efekt panie redaktorze.

Ale właśnie to jest wasz, ale panie przewodniczący, to jest właśnie wasz problem, rozmawiałem w 2011 r. przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi z Platformą, co zrobicie z wiekiem emerytalnym. Zapewniano mnie, że on pozostanie na tym samym poziomie , że 60, 65 jest dobre, jakoś działa. Dwa dni po wyborach okazało się, że jest 67. Jak wy będziecie mówili cały czas zobaczymy, przyjrzymy się tej ustawie, zobaczymy, jak ona działa, to ludzie będą mieli przekonanie, że następnego dnia po wyborach wrócicie do 67, jeśli kiedyś je wygracie.

Uczymy się na błędach. Na pewno nie będą wprowadzane takie decyzje bez szerokich konsultacji społecznych. Polacy muszą wiedzieć na co się decydują. I popełniliśmy prosty błąd - brak komunikacji, narzucenie pewnych rzeczy, reforma emerytalna, nasza, wchodziła tak naprawdę w życie w 2040 roku. Natomiast niestety, nie potrafiliśmy tego dobrze sprzedać, dobrze zakomunikować i tak to się skończyło.  

A nie ma pan poczucia, że to jest właśnie wasz podstawowy błąd, że PiS ma na trudne pytania proste odpowiedzi, a wy na trudne pytania macie jeszcze trudniejsze odpowiedzi.

Bo tym różnimy się od PiS, że nie jesteśmy populistami. Jeśli ktoś obiecywał w kampanii wyborczej, tak, jak robił to PiS, że zmniejszy wiek emerytalny, a będą większe emerytury, to po prostu oszukał Polaków. Daje niższy wiek emerytalny, ale za tym idzie…

Tylko wyście w 2011 r. mówili, że nie podwyższycie wieku emerytalnego i dwa dni po wyborach go podwyższyliście.

Panie redaktorze, szanowni państwo, odpowiedzialne rządzenie polega na tym, że…

Żeby przed wyborami mówić co innego, a po wyborach robić co innego.

…nie jest populistą, tylko patrzy się na Polskę w perspektywie kilkunastu, kilkudziesięciu lat. To, co stanie się z polskim rynkiem pracy przez tą pseudoreformę PiS, spowoduje, że będziemy zasilać się osobami ze wschodu rynek pracy, że nie będzie stać Polaków na godziwe życie na emeryturze, jeżeli ten system, który zaproponował PiS się utrzyma. Już w tej chwili brakuje rąk do pracy.

Czytam pańskie słowa tak, że Platforma wraca do władzy jest 67.

Absolutnie nie będzie powrotu…

Bo nasi słuchacze, nasi słuchacze wyciągną z ostatniego pańskiego zdania taki właśnie wniosek.

Nie będzie prostego powrotu do tego, co było, bo Polacy pokazali, że domagają się czegoś innego. Natomiast mogę zapewnić, że będzie odpowiedzialna polityka gospodarcza i z pewnością korekty dotyczące spraw emerytalnych będą, tylko robione w dialogu z Polakami, a nie narzucane z góry.  

Strasznie ezopowy język, strasznie. 43 proc. PiS, 21 proc. Platforma, macie jakiś pomysł jak przełamać te sondaże, albo kim, albo czym, czy będziecie czekać na gwiazdkę z nieba.

Nie, nikt nie czeka na gwiazdkę panie redaktorze. Po prostu trzeba pracować. Natomiast zdajemy sobie sprawę z tego, że ten prosty przekaz PiS trafia do znacznej grupy społecznej. Ja absolutnie nie obrażam się na nikogo, kto chce głosować na opcję rządzącą, trzeba być po prostu od nich lepszymi.

Jak PiS przegrywał w sondażach z wami i przegrywał kolejne wybory, mieliście jedną, prostą receptę: zmieńcie prezesa.

No PiS mam nadzieję zmieni prezesa, co powiedział pan poseł Rzepecki.  

Nie.

Ale nie wchodzę w te ich wewnętrzne sprawy.

Pytam raczej, czy tej samej recepty jaką chcieliście dać PiS na polepszenie, czy uzdrowienie ich sondaży, taką samą receptę zafundowalibyście sobie?

Platforma miała swoje wybory, swojego przewodniczącego dwa lata temu.

PiS też miewał swoje wybory i cały czas mówiliście zmieńcie prezesa, może wtedy się poprawicie w sondażach. I co? Wy macie dzisiaj 21 proc., oni 43, to może tę receptę powinniście zastosować do Platformy.

Moim zdaniem najlepszą receptą jest praca, praca i tylko praca. I to właśnie robimy.

Czyli ta porada, którą im serwowaliście jest bez sensu dzisiaj w przypadku Platformy.

Różnimy się tym, że mamy zespół, drużynę.

Oni też mają zespół, drużynę, ale mają silnego lidera tego zespołu od wielu, wielu lat, no i dzisiaj im to przynosi dobre skutki.

Przynajmniej z tego, co ja wiem, to  zdecydowana większość Polaków nie ufa panu prezesowi Kaczyńskiemu, jakoś nie przeszkadza to, że ta jego partia ma takie poparcie w sondażach.

Ale na jego partię głosują.

Ja zawsze opowiadam się żeby zamiast dyskutować o sprawach wewnętrznych zająć się pracą i to wspólnie, w dobrej drużynie, robimy. Natomiast jesteśmy w takiej, a nie w innej sytuacji i trzeba to przełamać, ale inaczej niż udowadniając swoją wiarygodność i pracowitość nie da się tego zrobić.

Patrzy pan też w sondaże zaufania do liderów Platformy Obywatelskiej i widzi pan, że zwolennicy Platformy mówią chcemy Budki na lidera. I co pan z tym pocznie, panie Budko?

To jest przede wszystkim bardzo miłe, jeśli widzę, że są osoby, które mi ufają.

Miłe, miłe, ale wie pan, takie miłe informacje czasami człowiekowi wbijają nóż w plecy, jak się lider zezłości.

Ja się tam, ja się, jak to mówię, o swoje plecy nie boję, bo szybko biegam. Natomiast tak zupełnie poważnie, to pracujemy w drużynie. Jestem wiceprzewodniczącym Platformy, Rafał Trzaskowski jest w zarządzie Platformy.

Ale co pan pocznie z tymi sondażami, 28 proc. wyborców Platformy mówi Borys Budka, Trzaskowski 25, Ewa Kopacz 23, w drugim sondażu 30 proc. Donald Tusk, Borys Budka 20 proc.

Jestem w zarządzie Platformy, jestem wiceprzewodniczącym i zdaje się, że to jest dobra droga ku temu, by na tej bazie budować poparcie dla całej formacji. I staram się pracować, jestem w różnych miejscach…

Nie myśli pan sobie dzisiaj z żalem o tym momencie, kiedy wycofywał się pan z walki o fotel szefa Platformy?  

Nie, bo gram w zespole.

A ten zespół ma dobrego kapitana.

Gdyby nie ten zespół to myślę nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Ktoś powie, to tylko 21 proc. Natomiast ja przypomnę, że w momencie, kiedy zmienialiśmy lidera, kiedy wprowadziliśmy te zmiany poparcie spadło gdzieś do 10 proc. Grzegorz Schetyna odbudował zespół, odbudował Platformę i jest wiele rzeczy do poprawy, ale robimy to wspólnie. I jest miejsce zarówno dla tych, którzy mają pesel tak wysoki, jak ja, ale tych, którzy pesel mają troszeczkę mniejszy, a mają za to doświadczenie i również zaufanie wyborców.

To na koniec chciałem pana zapytać, czy to dobrze, że Komisja Europejska umywa ręce w sprawie hiszpańsko-katalońskim.

To jest spór przede wszystkim, który opiera się na konstytucji hiszpańskiej, tam jest mowa o tym, że referendum nie może zarządzić sobie rząd jakiegoś regionu.

Czyli kiedy policja hiszpańska bije zwolenników niepodległości Katalonii po głowach to pan mówi, no biją zgodnie z konstytucją, co zrobić.  

Nie, absolutnie. Te obrazki, ta eskalacja jest bardzo złym sygnałem, bo jednak, ale myślę obie strony przesadziły w tym konflikcie i zarówno rząd w Madrycie tymi brutalnymi pacyfikacjami, jak również rząd Katalonii, który wbrew prawu hiszpańskiemu ogłosił to referendum.

Powinna Komisja Europejska interweniować, czy nie?

Przede wszystkim powinny być wyjaśnienia, czy doszło do naruszenia prawa, czy też nie. Jesteśmy w Unii Europejskiej i UE ma określone zasady.

Czy nie jest łamaniem takich zasad bicie zwolenników niepodległości?

Wszystko to powinno być wyjaśnione. Ja tutaj jestem daleki od tego by porównywać tą sytuację, tak jak niektórzy próbują zaraz robić analogię, czy wycieczki do innych krajów. Natomiast na pewno potrzebne jest stanowisko UE, bo żyjemy we wspólnocie i to jest też sprawa wspólnoty.

Borys Budka, dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

"Tak dla legalizacji związków partnerskich. Jestem za tym, by Platforma jasno i czytelnie to zdeklarowała"

Kwestia związków partnerskich powinna być uregulowana. Zawsze opowiadałem się za tym, żeby to była umowa, która bez względu na płeć będzie dawała możliwość zarówno parom o tej samej płci, jak i parom heteroseksualnym, możliwość rejestracji związku – mówi gość Radia ZET Borys Budka, w internetowej części programu. Dodaje, że nie należy stawić znaku równości pomiędzy małżeństwem a związkiem osób tej samej płci. Konstytucja mówi jasno, że małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety – komentuje. Wiceszef PO, pytany przez Konrada Piaseckiego o to, czy przed wyborami Platforma wpisze to zagadnienie do swojego programu, odpowiada: Będę za tym, by to jasno i czytelnie zadeklarować. Chciałbym, byśmy do wyborów mieli model, który będzie bardzo szybki do wprowadzenia – deklaruje polityk. Jego zdaniem większość polityków PO zaakceptuje możliwość zawierania związków partnerskich. Na sam początek powinna być wersja z możliwością zawierania związków, jako rzeczy umownej. Po to, by pokazać, że jesteśmy za tymi rozwiązaniami. Żałuję, że nie zrobiliśmy tego w poprzednim parlamencie, ale nie było większości – mówi Borys Budka.

Wiceszef PO odpowiada również na pytania o Grzegorza Schetynę i RAŚ.

RADIO ZET/MA

Oceń