Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Anna Streżyńska: Równie często zdarza mi się nie zgadzać fundamentalnie z opozycją, co z rządzącymi

25.04.2017 07:28

„Chcemy zaoferować możliwość rejestracji nowo narodzonego dziecka bez konieczności wyprawy do USC. Dziecko przyszło na świat, jest określonej płci, w takim i takim dniu – z tym się wiąże szereg następstw prawnych. Proces rejestracji jest ważny” – zapowiada Gość Radia ZET, minister cyfryzacji Anna Streżyńska. Dopytywana przez Konrada Piaseckiego o to, kiedy taka rejestracja będzie możliwa, odpowiada, że jeszcze w tym roku. Minister zapowiada również elektroniczne zapisy do szkół, „żeby dać rodzicom większą wygodę” i poprawiony wniosek 500+ - „mniej rzeczy do wpisywania, więcej samo zaciągających się z istniejących rejestrów”.

Anna Streżyńska Gościem Radia ZET fot. Radio ZET

 

Konrad Piasecki: Minister cyfryzacji Anna Streżyńska gościem Radia ZET, dzień dobry, witam.

Anna Streżyńska: Dzień dobry.

I jak się udało osobiste sprawdzanie punktów karnych?

Bardzo dobrze. Chociaż nie mogłam przejść całego bogatego procesu, bo nie mam punktów i pewnych rzeczy…

A, bo pani tylko z kierowcą pewnie jeździ.

Nie, jeżdżę sama oczywiście w pracy.

I co, nic? Żadnego punkciku karnego?

Jako prawnik trzymam się wbrew pozorom, przepisów prawa.

Ministrowie i samochody nie kojarzą się ostatnio najlepiej, więc jest pani wyjątkiem?

Nie, kobiety myślę, że też jeżdżą ostrożniej, bo zwykle wożą dzieci, więc mają takie już nabyte przyzwyczajenia.

Zakodowane żeby jeździć ostrożnie.

Dokładnie.

Chociaż kobiety bywają, ale nie, nie, nie wchodźmy w ten wątek, bo kobiety kierowcy potem mnie zabiją. Mnie w każdym razie się nie udało sprawdzić tych punktów karnych, bo brak profilu zaufanego mi podciął skrzydła.

Tak, profil zaufany to jest coś, co niestety trzeba już troszkę tego wysiłku włożyć.

Trzeba pójść do urzędu, zdobyć profil zaufany.

Ale głównie dlatego, że później to poświadcza naszą tożsamość, więc do tego podchodzimy poważnie i tego się nie zakłada i nie pozyskuje tak, jak konta na Twitterze, czy na Facebooku.

Tak, czy inaczej, rozumiem, zawsze będzie tak, że żeby mieć ten profil zaufany, czy żeby takim być pełnoprawnym użytkownikiem administracji publicznej w internecie to trzeba będzie chociaż raz do urzędu pójść żeby powiedzieć, że ja to ja.

Nie, w tej chwili nie chodzimy  już do urzędu. W tej chwili możemy posłużyć się innymi, wiarygodnymi credentialami bankowymi na przykład. Ale niebawem pewnie energetycznymi. Wszędzie tam, gdzie nas sprawdzono z dowodem osobistym, sprawdzono naszą facjatę, nasze dane…

Upewniono się, że my to my…

I ten rejestr danych jest wiarygodny urząd ds. tożsamości, który będzie funkcjonował w ramach ministerstwa cyfryzacji będzie takie…

To się będzie nazywał urząd ds. tożsamości?

To się mniej więcej…

Jak z Orwella.

Ktoś musi pilnować tej wiarygodności, bo wiarygodność bardzo łatwo skompromitować, jak wiadomo, nie tylko w świecie tożsamości cyfrowej i żeby do tej kompromitacji nie dochodziło, a zatem żeby nie upadały całe systemy poświadczania naszej tożsamości cyfrowej i naszej możliwości…

Musi być urząd do spraw sprawdzania tożsamości.

Robienia transakcji, musimy takie rzeczy robić.

Nie dziwi pani, nie śmieszy, że w kraju, gdzie za autostradę trzeba płacić gotówką i bilonem w kasie, punkty zdobyte na tej autostradzie można sprawdzić w internecie?

To jest to, że kilka usług podlega jednak nie ministerstwu cyfryzacji, ale różnym innym ministerstwom, które nie mają cyfryzacji jako swojego priorytetu.

Czyli gdyby to od pani zależało za autostrady byśmy płacili nie płacąc.

Tak.

Nie zauważając tego, że płacimy.

Tak, płacilibyśmy pewnie tak, jak już w tej chwili w wielu krajach się płaci.

Przejeżdżając przez bramki na przykład.

Przejeżdżając przez bramki. To jest oczywiście wszystko przed nami. Procesy cyfryzacyjne są dla mnie priorytetem, dla innych ministrów przede wszystkim infrastruktura, albo inne cele.

Dużo ma pani jeszcze w głowie takich pomysłów, jak to sprawdzanie punktów karnych przez internet?

Sporo. Na ten rok mamy kilka jeszcze usług do wystawienia.

Gdzie dojdziemy, powiedzmy, pod koniec rządów PiS w 2019, o ile oczywiście wtedy się skończą rządy PiS?

To można popatrzeć na to w dwojaki sposób. Przede wszystkim systemy muszą być sprawne, bo to na co ludzie narzekali to to, że nawet jeżeli jakieś usługi zostały wystawione, to te systemy się ustawicznie wywracają i nie można przez długie godziny z nich w ogóle korzystać. To jest jeden wątek. Natomiast drugi, to jest wielość usług cyfrowych, takich podstawowych, z których korzystamy na co dzień, które są związane z naszym życiem rodzinnym, czy mieszkaniem, pracą, takich popularnych.

I co będziemy z takich popularnych rzeczy mogli w internecie załatwiać w pani idealnym świecie?

To, co w najbliższym czasie chcemy zaoferować to możliwość rejestracji dziecka, nowonarodzonego dziecka bez konieczności wyprawy do urzędu stanu cywilnego.

A, czyli skończą się legendy o tym, że miałam się nazywać Maria, a nazywam się Nepomucena, bo tatuś w euforii poporodowej zarejestrował mnie tak, a nie inaczej.

W szpitalu jest możliwość żeby i tatuś i mamusia, która tatusia dopilnuje byli oboje przy procesie rejestracji dziecka. I oczywiście lekarz, który potwierdza wiarygodność danych, które w tym wniosku zostają złożone…

Chociaż przez internet fantazja ojców i matek może być jeszcze większa niż kiedy staną oko w oko z urzędnikiem rejestrującym.

Ależ oczywiście. W ogóle fantazja jeśli chodzi o imiona jest już w tej chwili całkiem dobra. Ale tak naprawdę chodzi nam o te fakty, które się liczą. Dziecko przyszło na świat, jest określonej płci, w takiej i w takiej dacie, z tym się wiążące szereg następstw prawnych i dlatego jest ważny ten proces rejestracji, a nie dla imienia.

To kiedy będziemy mogli zarejestrować dziecko przez internet? Swoją drogą nieładnie to strasznie brzmi rejestracja dziecka przez internet, ale tak to się nazywa.

To jeszcze w tym roku. Pracujemy nad tym. Poza tym elektroniczne zapisy do szkół, też żeby rodzicom dać większą wygodę, poprawiony wniosek 500 plus, tam mniej rzeczy do wpisywania, więcej samozaciągających się z istniejących rejestrów państwowych, wniosek o wydanie prawa jazdy, wniosek o wydanie odpisu akt stanu cywilnego, to najczęściej…

I rozumiem, także docelowo wszystkie dowody osobiste w smartfonach.

Dowody osobiste w smartfonach, ale już dzisiaj jest wniosek o wydanie dowodu osobistego nowego, bo osiem milionów ludzi w tym roku wymieni dowody.

Ale uważa pani, że zbliża się taki dzień, kiedy w ogóle ten świat tekturowo-plastikowych dowodów osobistych, praw jazdy, dowodów rejestracyjnych odejdzie w przeszłość i to wszystko będzie elektroniczne, smartfonowe?

Nadchodzi wielkimi krokami. W ogóle mamy do czynienia z rewolucją cyfrową wszędzie. U nas w Polsce ona się stosunkowo późno zaczęła i wczoraj mieliśmy takie pierwszy jej przebłysk, kiedy ponad milion dwieście tysięcy ludzi zalogowało się na obywatel.gov.pl żeby skorzystać z punktów karnych.

Żeby sprawdzić te punkty karne.

Ale elementem tej rewolucji, niedocenionym jeszcze, właśnie będą dokumenty przez telefon, albo w niektórych przypadkach, mniej wrażliwych dokumentów w telefonie, za pomocą aplikacji, bo chcemy mieć wszystko przy sobie i już dzisiaj możemy płacić telefonem, więc czemu byśmy się nie mieli również tym telefonem posługiwać dla tożsamości.

A nie boi się pani, że oto za chwilę przyjdzie taki moment, że będzie taka potężna grupa obywateli, także z naszego pokolenia, którzy mówiąc językiem pokoleń młodszych, kompletnie nie będą tego ogarniać.

Ale nie będą musieli.

Będą gdzieś wyłączeni z tego.

Bo to nie będzie, nie będziemy absolutnie kreowali żadnego przymusu.

Czyli kto chce mieć tekturowy dowód, czy plastikowy, ten pozostaje w plastiku, a kto chce mieć smartfonowy ten będzie miał smarfonowy.

Ten będzie miał i tak, rolą administracji jest zapewnienie obsługi każdego obywatela, również takiego, który ma fantazję mieć dowód plastikowy do końca swoich dni.

Czyli takie ostańce i relikty pozostaną, chociaż będą coraz bardziej reliktami.

Będą relikty, niecałe jeszcze 50 proc. społeczeństwa jest zwolennika tradycyjnych dokumentów i nosi je przy sobie, choć już nie ma takiego obowiązku.

Pani minister, jeden z polityków opozycji, siedzący w tym studiu powiedział mi niedawno: gdybyśmy kiedyś przejęli władzę, a oby stało się to jak najszybciej, mówił mi, minister Streżyńska powinna pozostać w naszym rządzie.

To miło.

Ale miło do tego stopnia żeby pani sobie coś takiego wyobraziła?

Nie myślałam o tym.

Ale nie, czy wyobraża sobie pani, że w takim świecie, w którym jedni o drugich mówią, że to oszołomy i wariaci, a ci drudzy tym pierwszym odmawiają patriotyzmu, będzie ktoś taki, jak Anna Streżyńska, która z rządu Beaty Szydło przeszłaby na przykład do rządu Grzegorza Schetyny i stałoby się to ot tak, po prostu.

Ja dużo świadomego wysiłku włożyłam w to żeby pokazywać, że jestem ponad tymi sporami, które uważam, za niepotrzebne i odwracające naszą uwagę od celów głównych, czyli od rozwoju i od tego żeby obywatelom stworzyć wygodne warunki życia w ich własnym państwie.

Czyli wyobraża pani sobie taką swoją linearną historię?

Wyobrażam sobie współpracę z każdym, kto jest uczciwym człowiekiem, ponieważ sama jestem po prostu technokratą, fachowcem do wynajęcia.

A wśród liderów opozycji widzi pani uczciwych?

Oczywiście, że tak. To są ludzie, z którymi ja spędziłam pół życia. To przecież jest nasza historia, te nasze środowiska, znam ludzi po każdej stronie sceny politycznej i ja ich szanuję.

Czyli uruchamiając wodze wyobraźni, przychodzi Grzegorz Schetyna i mówi, pani minister, bardzo proszę o pozostanie w moim rządzie, nie mówi pani nie?

Podobnie, jak w każdym przypadku, jak i w tym rządzie, w którym obecnie jestem, za każdym razem pytam na jakich warunkach i z kim w towarzystwie. I co będę mogła zrobić przede wszystkim, bo to jest najważniejsze.

A jeśli mówi daję pani carte blanche, niech pani robi to, co pani robiła do tej pory.

To oczywiście zawsze zostaje to drugie pytanie, co się dzieje na zapleczu, bo firmowanie wielu rzeczy swoją twarzą jest problematyczne. Ale jak jest główny cel istotny i można go spełniać, to nawet jeżeli się nie zgadzam fundamentalnie, nie mówię w tej chwili o konkretnych przypadkach, ale równie często mi się zdarza nie zgadzać fundamentalnie z opozycją, co z rządzącymi, to jest normalne, bo jesteśmy ludźmi, którzy mają różne poglądy i w tym tyglu poglądów się wycierają nasze, czy ucierają nasze decyzje.

A w czym się pani fundamentalnie nie zgadza, rozumiem, z własnym zapleczem politycznym?

W tej chwili nie umiej przytoczyć takich fragmentów…

Pani powiedziała, że ważne jest to, co dzieje się na zapleczu, a podoba się pani to, co dzieje się dzisiaj na zapleczu pani rządu?

Mnie interesują sprawy gospodarcze. Bardzo często się nie zgadzam fundamentalnie z przyjętym podejściem do konkretnych rozwiązań gospodarczych, czy do konkretnych rozwiązań związanych z infrastrukturą, cyberbezpieczeństwem.

To z czym się pani nie zgadza, bo ucieka pani z odpowiedzią.

Oczywiście, że uciekam, ponieważ trudno jest wskazać takie rzeczy, które będą dostatecznie dobrze obrazowały to z czym może się nie zgadzać każdy człowiek, który bierze udział w procesie rządzenia.

Ale rozumiem, że są takie rzeczy, na które pani, minister rządu Beaty Szydło patrzy w parlamencie wykonywane, czy wypracowywane przez obóz rządzący i łapie się pani za głowę i myśli sobie pani, kto wpadł na ten pomysł?

Czy łapię się za głowę? Nie zgadzam się oczywiście z niektórymi rozwiązaniami, przy czym przyjmuję również do wiadomości, że w konkretnych dziedzinach, takich bardzo wyspecjalizowanych mogę nie mieć racji, działam na instynkt, wydaje mi się.

Ale była jakaś taka fundamentalna rzecz, zmiana, reforma rządu PiS, czy obozu politycznego PiS, które powiedziała pani, no jak to się powtórzy to odchodzę z rządu?

Nie, raczej powiedziałabym, że we własnych sprawach najczęściej spotykam się z takimi przypadkami, kiedy nie zgadzam się z jakąś decyzję, na przykład o militaryzacji cyberbezpieczeństwa. To jest coś, co sprawia mi duży kłopot, ponieważ rozróżniam..

Czyli konflikt z Antonim Macierewiczem jeszcze w powietrzu.

To nie jest konflikt z Antonim Macierewiczem, to ludzie lubią o tym w ten sposób pisać, tylko konflikt o zasady, o podstawę podejścia do cyberbezpieczeństwa, które ma dwa oblicza, militarny i cywilny.

I uważa pani, że ministerstwo obrony narodowej zanadto próbuje rozszerzyć swoje władztwo w tej dziedzinie.

Tak, zdecydowanie. Uważam, że nie wszystko mu podlega i jest wiele takich zadań, które związane są z ochroną przeciętnego obywatela, które po prostu nie będą nigdy w gestii MON.

Anna Streżyńska, ciąg dalszy na radiozet.pl, dziękuję bardzo.

Dziękuję.

"Uważam, że powinniśmy bardziej stawiać na rozwój, niż wydatki socjalne. W tej kwestii nie zgadzam się z kolegami z rządu"

Zasadniczo uważam, że bardziej powinniśmy stawiać na rozwój, niż na wydatki socjalne. Tutaj często nie zgadzam się z kolegami z rządu – mówi minister cyfryzacji Anna Streżyńska, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dodaje, że „filozofia socjalna wypełniania wszystkich obietnic wyborczych w pierwszym roku jest trudna do akceptacji”. Nie możemy, jako rząd, dawać sygnału, że najważniejsze jest zrealizowanie obietnic wyborczych, a mniej ważne prowadzenie racjonalnej gospodarki finansowej – uważa Streżyńska. Obniżenie wieku emerytalnego? Zdaniem Gościa Radia ZET było ono przedwczesne, ponieważ Polski jeszcze na to nie stać. Najpierw powinniśmy zarobić na te wydatki, a dopiero potem dokonywać zmian. To ma bardzo ważny aspekt pedagogiczny. Ludzie powinni wiązać fakty, że żeby wydać pieniądze trzeba je najpierw mieć – mówi Anna Streżyńska.

Darmowy internet szerokopasmowy? Moim zdaniem nigdy nie zostanie wprowadzony, dopóki ktoś oficjalnie nie wskaże z czego miałby być finansowany, Wszystko kosztuje – odpowiada minister.

Streżyńska pytana o głosowanie w wyborach przez internet odpowiada, że wyobraża sobie to, ale „doświadczenia międzynarodowe są różne”. Musiałoby to być pod szczelnym systemem, niepodatnym na manipulacje.  Zawsze będzie mnóstwo osób, które będą uważały, że do takich fałszerstw dochodzi – dodaje.

Anna Streżyńska odpowiada również na pytania o cyberbezpieczeństwo i dowód osobisty przez smarfony.

 

RADIO ZET/MA

Sprawdź, jak łatwo i szybko doładować telefon na doladujtelefon.pl.

Oceń