Krzysztof Brejza: To podległe Tuskowi ABW skutecznie przyblokowało doskonałego przestępcę - Marcina P

04.07.2017 07:23

„90 proc. błędów ws. Amber Gold to błędy prokuratury. To ABW podległa Donaldowi Tuskowi ekspresowo przeprowadziła własne rozpoznanie, przymusiła prokuraturę do podjęcia działań i doprowadza do zniszczenia piramidy finansowej” – mówi Gość Radia ZET, członek komisji ds. Amber Gold Krzysztof Brejza. Zdaniem polityka PO, Marcin P. był „doskonałym przestępcą”, ale Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego skutecznie go przyblokowała. „To ABW doprowadziła do tego, że KNF wysłała pismo do banków, że należy wypowiedzieć rachunki panu P.” – komentuje Brejza i tłumaczy, że w notatce ABW, którą dostał Donald Tusk, była informacja, że toczy się postępowanie w prokuraturze i ABW przekaże dodatkowe materiały.

Krzysztof Brejza Gościem Radia ZET fot. Radio ZET

 

Konrad Piasecki: Ryszard Brejza, komisja Amber Gold, polityk PO, dzień dobry, witam.

Krzysztof Brejza: Witam serdecznie, Krzysztof Brejza, Ryszard to mój ojciec.

Oczywiście, przepraszam, Krzysztof Brejza. „Amber Gold może być oparte na mechanizmie piramidy finansowej. Potencjalni pokrzywdzeni to kilkadziesiąt tysięcy osób”, czy ta pokazana wczoraj przez „W Sieci” notatka ABW jest prawdziwa?

Jest prawdziwa.

W maju 2012 r. ABW alarmuje, że Amber Gold i OLT wyłudzają i wyprowadzają pieniądze klientów?

Słusznie, słusznie.

I co z tym robi premier, prezydent, ministrowie, którzy dostają te informacje, panie pośle?

ABW, która powinna zajmować się terroryzmem, kontrwywiadem, poważnymi przestępstwami godzącymi w interesy ekonomiczne państwa wychodzi nawet poza swoje kompetencje, widząc bezczynność dwuipółletnią prokuratury, która nie radziła sobie z tym postępowaniem, ABW przeprowadza ekspresowo własne rozpoznanie, przymusza prokuraturę do podjęcia działań, przesyła im materiały i doprowadza do zniszczenia Amber Gold. ABW podległa Donaldowi Tuskowi.

Dostarcza te materiały do premiera, prezydenta, najważniejszych osób w państwie, a te… bezradne. Te nie robią nic.

Nie, nieprawda.

Oprócz tego, że Donald Tusk idzie do swojego syna i mówi słuchaj synku, Amber Gold to lipa.

Piramida została zniszczona dzięki skuteczności ABW.

Ale trwało to jeszcze ponad dwa miesiące.

Panie redaktorze, pan Marcin P., był doskonałym przestępcą. Świetnie zorganizował tę piramidę finansową, łącznie ze sztabem prawników, którzy czuwali nad jego bezpieczeństwem. ABW podejmowała takie działania żeby skutecznie tę piramidę zniszczyć. Cel został osiągnięty.

Ludzie wpłacają cały czas pieniądze, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie reaguje.

Reaguje, Agencja reaguje panie redaktorze.

Premier i prezydent nie reagują, nie ostrzegają swoich współobywateli, milczą.

Absolutnie, ABW zareagowało, ABW spotyka się w BGŻ,  spotkania w prokuraturze w Gdańsku, prokuratorzy niestety są bierni, to ci prokuratorzy, którzy są teraz awansowani, jak pan Siemczonek, który wyznacza harmonogram działań prokuratury mówi o tym, że na początku lipca dopiero Prokuratura Okręgowa w Gdańsku przejmie tę sprawę, w rozmowie z funkcjonariuszami ABW. Pan Siemczonek decyzją PiS trafił z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku do Prokuratury Krajowej. Także niech PiS nie opowiada, że kogokolwiek rozliczył. 90 proc. błędów w tej sprawie to są błędy prokuratury. ABW wyszła nawet poza swoje kompetencje żeby pomóc klientom i żeby uderzyć w tę piramidę finansową.

Będzie mnie pan, panie pośle przekonywał, że najpotężniejsza służba specjalna w kraju, z wielotysięcznym zatrudnieniem potrzebuje ponad dwóch miesięcy żeby wiedząc, że coś jest piramidą finansową, która wyłudza i wyprowadza pieniądze własnych klientów zareagować skutecznie?

Przekonam pana do tego, że ABW…

Nie przekona, nie, ja uważam, że można…

…skutecznie tego przestępcę przyblokowało. Postępowanie w prokuraturze…

Jeśli 29 maja taka notatka się pojawia, jeśli ABW ma już pełnię informacji to 30 maja Amber Gold powinno zawiesić swoją działalność.

Panie redaktorze ABW zadziałało skutecznie, zbierało informacje, prowadziło działania nie tylko analityczne, również kontrolę operacyjną. Pamiętajmy, że toczyło się równoległe postępowanie w prokuraturze. To ABW sprawiło w BGŻ, że są wątpliwości, co do skrytek, w których nie ma złota. To ABW wreszcie doprowadziło, jedno zdanie tylko, ja wiem, że rozmowa ma taki charakter, to ABW doprowadziło do tego, że KNF wysłał pismo do banków i kilkanaście banków otrzymało informacje o tym, że należy rachunki wypowiedzieć panu Plichcie na początku lipca. ABW, a nie prokuratorzy.

Ale ludzie cały czas wpłacali pieniądze.

Którzy teraz również są związani z PiS.

Panie pośle, ale ludzie cały czas wpłacali pieniądze do Amber Gold. Cały czas te pieniądze wpłacali i cały czas je, jak się okazało, przetracali.

Panie redaktorze rachunki zostały wypowiedziane. Pod koniec lipca pada OLT, pod koniec lipca tak naprawdę pada już też Amber Gold, to są ostatnie wpłaty. Cała operacja musiała być przeprowadzona zgodnie z procedurą, zgodnie z prawem, bo nie zapominajmy, że Marcin P. wypowiedział wtedy wojnę państwu polskiemu. On atakował te instytucje, m.in. za pomocą dziennikarzy związanych z PiS. Słyszeliśmy podsłuchy, stenogramy, rozmowy z dziennikarzami, z właścicielem jednego z największych tygodników w Polsce, który mówi: musisz uderzyć w KNF. Były artykuły.

Ciężko powiedzieć, że to są dziennikarze…

Były artykuły inspirowane…

Tu moich kolegów po fachu będę bronił, bo oni akurat…

Ale czytał pan te stenogramy, panie redaktorze?

Bo oni akurat z żadną partią polityczną związani nie są.

No pan Pieńkowski był szefem publicystyki u Jacka Kurskiego jeszcze kilka tygodni temu. Pan Marcin Pieńkowski 27 lipca 2012 r. po rozmowie właściciela tego tygodnika z Marcinem P. sporządza artykuł…

Mam na myśli panów Majewskiego i Latkowskiego.

…KNF atakuje Amber Gold, KNF chce zniszczyć Amber Gold. Uderzenia w instytucję, które skutecznie walczyły z Marcinem P.

Będzie mnie pan przekonywał…

Marcin P. wypowiedział wojnę państwu polskiego, ale tę wojnę przegrał.

Będzie mnie pan panie pośle przekonywał, że premier rządu, prezydent Rzeczpospolitej dostawszy taką notatkę są naprawdę bezradni i naprawdę nic nie mogą zrobić?

W tej notatce była informacja o tym, że toczy się postępowanie w prokuraturze i, że ABW przekaże…

Że to mechanizm piramidy finansowej.

Tak i, że ABW przekaże…

Że wyłudzenia i wyprowadzanie pieniędzy…

I że ABW przekaże materiały dodatkowe prokuraturze. ABW przyspieszyło to postępowanie. Gdyby nie aktywność ABW, podległej Donaldowi Tuskowi, ta piramida, przy bezczynności niestety prokuratorów z Gdańska, w tym prokuratorów, którzy mają się znakomicie w tej prokuraturze…

No tak żeście zreformowali prokuraturę, że nawet dzisiaj nie ma do kogo mieć pretensji! Bo prokuratura wówczas była niezależna dzięki decyzji PO.

Ale była zależna w latach 2006-2007, kiedy Marcin P. dostał dwa wyroki…

Ale nie w 2012 r.

…po wnioskach również prokuratury podległej Zbigniewowi Ziobrze.

Panie pośle, czy w aktach śledztwa…

Tu nie chodziło o model prokuratury. Tu chodzi o ludzi konkretnych, z nazwisk, których nasi słuchacze mogą sprawdzić, jak pan Siemczonek, awansowany do Prokuratury Krajowej, jak pani Seguła z Prokuratury Okręgowej awansowana na zastępcę prokuratora okręgowego w Gdańsku teraz, ludzi, którzy mają się bardzo dobrze w prokuraturze pisowskiej. PiS nikogo nie rozliczył za to w prokuraturze.

Panie pośle czy w aktach śledztwa są dowody na to, że Marcin P. dostał rzeczywiście przeciek, że ABW zamierza go zatrzymać?

Panie redaktorze…

Dostał, czy nie dostał?

Są dowody na to, że Marcin P. dostał informacje o tym, że ABW prowadzi działania wobec niego.

I wiecie od kogo je dostał?

Dostał od jednego z dziennikarzy związanych, boję się wymieniać nazwy tego ugrupowania, pan Paweł Miter przekazał notatkę ABW o operacji „Ikar”, to jest ta notatka, która…

A to była prawdziwa notatka?

…6 sierpnia…

Ale to była prawdziwa notatka, czy nie?

Okazało się, że to była fałszywka, ale informacje o działaniach, informacje…

Mówi, że dostał sms od kogoś o tym, że ABW zamierza go zatrzymać, dostał rzeczywiście takiego sms, jest to w aktach sprawy?

Pojawiają się takie też informacje o tym, żeby uważać na cichych panów, że panowie mogą się pojawić.

Ale to chodzi o jego podsłuchiwanie, czy jego zatrzymywanie? Bo to, że służby podsłuchiwały Marcina P. to mógł się domyślać pewno.

Z tego, co pamiętam, chodzi też o podsłuchiwanie, chodzi też o zjawienie się cichych panów.

Ale czy rzeczywiście były jakieś przecieki z ABW w tej sprawie, czy nie było?

Będziemy badać ten wątek. Bardzo chciałbym wyjaśnić w jaki sposób pan Paweł Miter, pod koniec lipca i na początku sierpnia, powołując się też w sms na Beatę Kempę, on mówi, że on zna córkę Beaty Kempy, będzie się z nią kontaktować, w jaki sposób wpadł na informację o tym, że ABW podejmuje działania wobec Marcina P. I dlaczego i z czyjej inspiracji człowiek pochodzący z Wrocławia, jaki miał interes w tym żeby kontaktować się z Marcinem P. i przekazywać mu informacje o działaniach ABW.

Czy sugeruje pan, że jeszcze Beata Kempa jest jakoś wmontowana w sprawę Amber Gold?

Nie, ja…

Bo przedziwna ta konstrukcja, Paweł Miter kogoś zna, zna córkę, powołuje się…

Nie, nie, to są esemesy, pan pyta o esemesy, o materiały operacyjne, takie materiały mamy. Jest esemes, w którym Paweł Miter koresponduje z Marcinem P. powołuje się na Beatę Kempę, że on pomoże u Beaty Kempy.

Bardzo pan, panie pośle, w pracach tej komisji chciałby stworzyć jakiś link, jakieś powiązanie między SKOK-ami a Amber Gold.

Tego nie trzeba tworzyć, jest.

Nie sądzi pan, że ta chęć jest nadto czytelna i nadto wyrazista?

Ale to jest. Nie, nie, źródłem jest 2006 r., kiedy PiS tworzył nadzór KNF nad instytucjami finansowymi, odrzucił poprawkę PO rozszerzającej nadzór nad wszystkie instytucje finansowe takie m.in., jak parabanki, takie, jak późniejszy Amber Gold. PiS chroniąc SKOK-i, bo chodziło oczywiście…

To była poprawka raczej  SLD chyba, ale Platforma ją popierała.

To była zgłaszana i przez SLD i przez posła Szulca, Jakuba Szulca z PO, Platformy Obywatelskiej…

No więc, gdzie jest związek SKOK-i - Amber Gold.

PiS chroniąc SKOK-i ochronił przypadkiem Amber Gold tworząc ułomny i słaby nadzór KNF, bo pamiętajmy, że przez okres największego wzrostu Amber Gold na czele KNF stał pan minister Kluza, do listopada 2011 r., były minister finansów w rządzie PiS. Dopiero w listopadzie 2011 r. skończyła się jego kadencja. Także link jest bardzo prosty.

Panie pośle, ale gdzie dowód na związek między SKOK-ami a Amber Gold, bo tego nie rozumiem.

Otoczenie Marcina P. na kapitał założycielski brało pożyczki w jednym ze SKOK-ów gdańskich.

Ale jak duże to były pożyczki?

Tego nie wiemy. Natomiast dysponujemy…

Nie, ale to było kilkadziesiąt tysięcy, kilkaset tysięcy, parę milionów.

Próbowałem to ustalić, to niestety przewodnicząca odebrała mi głos podczas przesłuchania.

Bo wie pan, wzięcie pożyczki w SKOK-ach to nie świadczy o związkach między SKOK-ami a Amber Gold, gdyby wziął w PKO BP. albo w PKO SA. nie stworzyłby pan powiązania między PKO BP a Amber Gold.

Ustalimy to, obiecuję, ustalimy to. Natomiast w siedzibie Amber Gold znaleziono też poufną dokumentację SKOK-u, kilkanaście procedur wielostronicowych dotyczących transportu, magazynowania, zabezpieczenia środków pieniężnych, dokumentację, która nie powinna znaleźć się w siedzibie Amber Gold.

Ale czego to może dowodzić? No tego, że być może mieli jakieś znajomości w SKOK-ach i ktoś ze SKOK-ów im przekazał jakieś informacje?

A może organizacja wewnętrzna wzorowała się na SKOK-u. A może były powiązania personalne, wymiana wiedzy, wymiana informacji, może ktoś to inspirował. Wszystkie wątki dotyczące źródeł finansowania ze SKOK-ów, źródeł jakby pomysłu, modelu, według którego Amber Gold funkcjonowało powinniśmy absolutnie wyjaśnić. Łącznie z tym, mogę też chyba ujawnić panu, że Marcin P. rozważał w pewnym etapie ruch podobny, jaki zrobił pan Bierecki ze SKOK-ami, czyli założenie spółki holdingowej w Luksemburgu. Miał powstać Amber Gold Holding w Luksemburgu.

W sierpniu 2012 r. pan głosował tak, jak cała Platforma przeciwko powołaniu komisji ds. Amber Gold.

Tak, tak głosowałem.

Nie sądzi pan dzisiaj, że to, cytując klasyków, było gorsze niż zbrodnia, bo to był błąd?

Nie, nie sądzę.

Gdyby się wtedy…

Nie sądzę, chociaż uważam, że powinna powstać duża komisja dotycząca parabanków, w tym włącznie…

I wszystko to mogliście wtedy zrobić.

Włącznie ze SKOK-ami.

I mogliście załatwić sprawę tak, jak sprawę komisji hazardowej, która ukręciła łeb aferze hazardowej.

Wierzę, że taka, ale nam nie chodziło o ukręcenie czegokolwiek.

No właśnie chodziło, bo nie powołaliście komisji.

Nie chodziło, bo jeżeli pan przejrzy historię życia Marcina P. to finał jest taki, że ten człowiek siedzi na ławie oskarżonych. Jak pan przejrzy historię życia

Tak, ale 800 milionów złotych strat.

Jak pan przejrzy historię życia twórców SKOK-ów zasiadają w ławach, ale w ławach parlamentarnych. I mają się bardzo dobrze.

No i dlatego mówię o powołaniu komisji śledczej…

Zarabiają kilkadziesiąt milionów złotych przez kilka lat, kiedy pan słyszy też o tym, kilka dni temu, że kolejny SKOK upada.

Ryszard Brejza. Krzysztof Brejza, bardzo przepraszam.

Drugie imię Ryszard, także…

Krzysztof Ryszard Brejza bardzo dziękuję.

Dziękuję bardzo.

"Mamy bardzo ważną notatkę, związaną ze SKOK-ami i Amber Gold. Niestety jest ściśle tajna, ale rzuca inne światło na sprawę"

Jest jedna bardzo ważna notatka z sierpnia 2012 roku. Niestety o charakterze ściśle tajnym, ale myślę, że rzucająca inne światło na tę sprawę – zdradza Brejza, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dopytywany przez Konrada Piaseckiego o to, czego notatka dotyczy, odpowiada, że jest związana ze SKOK-ami i Amber Gold.

Brejza uważa, że politycy PiS zasiadający w komisji ds. Amber Gold „pomijają szereg bardzo istotnych wątków” w tej sprawie. Celownik mają w sposób polityczny ustawiony na nazwisko Tusk. Nie interesuje ich to, kto sfinansował piramidę i kto stał za Marcinem P. – uważa Gość Radia ZET. Czyim słupem był były szef Amber Gold? Brejza ujawnia, że przeglądając archiwalna akta sprawy, wpadł na trop z 2006-2007 roku.  Pierwsze przedsięwzięcia Marcina P. Bardzo ciekawy pan mecenas – Piotr Pieczykolan, który reprezentował Marcina P. Mecenas zaufany grupy pruszkowskiej, który bronił m.in. „Słowika – tłumaczy polityk. Zdaniem Brejzy, komisja śledcza powinna zbadać ten wątek.  Grupa kilku prawników odegrała szczególną rolę w tej aferze. I to tego powinna dążyć komisja śledcza – dodaje.

Polityk PO odpowiada także na pytania o aferę reprywatyzacyjną i Hannę Gronkiewicz-Waltz.

 

RADIO ZET/MA 

Oceń