Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Beata Szydło: Staram się, by mój angielski był coraz lepszy. Start do PE? Być może, najpewniej z Małopolski

11.10.2018 07:21

„Uważam, że sprawa taśm powinna być wreszcie wyjaśniona i zamknięta, bo przy każdej kolejnej kampanii będą wylewały się wycieki do mediów” – mówi gość Radia ZET Beata Szydło. „Śledztwo powinno się zakończyć i jeśli są faktyczni jakieś taśmy i nagrania, to połóżmy je na stół” – apeluje wicepremier. Pytana przez Beatę Lubecką o Mateusza Morawieckiego, który mówił o „głupich ludziach”, Szydło odpowiada, że „na pewno trzeba ważyć słowa” i dodaje: „Ale nie podejmuję się komentowania wycieków, które będą się pojawiały, bo ten spektakl trwa od dłuższego czasu”. „Był wtedy osobą prywatną, nie był politykiem więc jego rozmowy nie są dla mnie kwestią oceny” – komentuje Beata Szydło.

Beata Lubecka: I druga Beata, Beata Szydło, wicepremier do spraw społecznych. Dzień dobry pani premier.

Beata Szydło: Dzień dobry.

Broszka jest, widzę, że nie zrezygnowała pani ze swojego znaku rozpoznawczego.

Piękna broszka.

No ładna, ładna.

Którą otrzymałam od marszałka Karczewskiego.

Od marszałka Karczewskiego, tak? To ile ich pani zgromadziła łącznie?

Nigdy nie liczyłam. Pytano mnie o to wielokrotnie, ale nigdy nie policzyłam. Zresztą to jest też tak z tymi broszkami, ja mówiłam o tym wielokrotnie, że one dzisiaj zaczęły pełnić bardzo też fajną funkcję, ponieważ przekazuję je na akcje charytatywne i dzięki temu dużo dobrego się udaje zrobić.

Pan prezydent powołał sędziów do sądu najwyższego, chociaż NSA prawdomocnie wstrzymał nominacje. Czy to nie prowadzi do anarchii?

Pan prezydent powołał sędziów zgodnie z prawem, zgodnie z tym, jakie są obowiązujące w Polsce przepisy. Wydaje mi się, że ta dyskusja dookoła SN, to wszystko co dzieje się przy powoływaniu sędziów. Rzeczywiście dobrze, że już ten etap mamy za sobą i że ta reforma, która została przyjęta, może być wprowadzona w życie.

Mówi pani, że jest to reforma, dla wielu osób jednak jest to deforma i demolowanie SN. Profesor Andrzej Zoll, były prezes TK, uważa, że to jednak prowadzi do anarchii i prezydent nie może lekceważyć praworządnego orzeczenia NSA. Czy prezydent może być ponad prawem?

Nie zgadzam się z panem profesorem Zollem. Poza tym prezydent wielokrotnie wyjaśniał, że wszystkie te decyzje są zgodne z tym, o czym powiedziałam wcześniej, jakie prawo z tej chwili w Polsce obowiązuje. Natomiast można też zadać pytanie, czy opór sędziów SN i niestosowanie się do przepisów prawa ie jest anarchią.

Prezydent może lekceważyć orzeczenie NSA. Jaki to jest przykład dla obywatela?

Prezydent nie lekceważy NSA.

To jak to nazwać w takim razie?

Pan prezydent zgodnie z obowiązującym prawem powołał sędziów SN.

Było spotkanie na szczycie sfilmowane przez operatora Polsatu. Prezes PiS, premier i szef MON przez 13 minut rozmawiali w limuzynie otoczonej przez służby ochrony państwa. Tajna narada?

Po prostu rozmowa.

Ale nawet kierowca wysiadł z samochodu. Czego mogła dotyczyć ta rozmowa?

Nie wiem, czego dotyczyła, ale zapewne była potrzeba porozmawiania i pan prezes z panem premierem i z panem ministrem rozmawiali. Nie widzę w tym niczego nadzwyczajnego.

Czyli to taka rutyna?

Normalna rozmowa.

A za pani czasów też zdarzały się takie sytuacje? Nagłe, tajne narady  w samochodzie prezesa?

Politycy rozmawiają ze sobą w różnych okolicznościach, jeżeli jest taka potrzeba, to po prostu te rozmowy są prowadzone.

A to nie była taka ustawka pod kamery właśnie?

Trudno mi to komentować, bo nie widziałam całej tej sytuacji, ale nie sądzę, żeby to była ustawka.

A jakim premierem jest Mateusz Morawiecki? Strzał w dziesiątkę, jak to powiedział pan prezes Kaczyński w jednym z wywiadów?

Jest premierem skutecznym, bo wszystkie te wyniki, szczególnie gospodarcze, które w tej chwili są, Polska osiąga coraz lepsze rezultaty, pokazują, że polska polityka idzie w coraz lepszym kierunku.

Jest lepszym premierem niż pani?

To nie mnie oceniać.

Ja wiem, że to trudne pytanie.

Każde z nas zapewne ma inny styl sprawowania urzędu, każde z nas ma inną osobowość i inny temperament.

A ten styl, który ma premier Morawiecki, się pani podoba?

Dla mnie najważniejsze, że są kontynuowane te wszystkie zmiany, reformy i realizowany program ten, który został w 2015 r. przez nas przyjęty jako program najpierw PiS-u, potem program rządowy. Tworzymy jedną drużynę, idziemy do przodu i to jest najważniejsze.

Nie wydaje mi się, żeby to była taka jedna drużyna, biało-czerwona, jak to pani często podkreślała. Myślę, że jednak są pęknięcia w obozie władzy. Znamy kolejne fragmenty nagrania z udziałem pana premiera Morawieckiego, wtedy był prezesem zachodniego banku, zarejestrowane w restauracji Sowa i Przyjaciele i dotyczą reklamy banku, którego premier Morawiecki był wówczas prezesem, reklamy z Chuckiem Norrisem. Ówczesny prezes tego banku na pytanie, czy Chuck Norris działa, odpowiada tak: „Działa rewelacyjnie. Ale ludzie są tacy głupi, że to działa. Niesamowite”. To nie stawia dzisiejszego premiera w najlepszym świetle.

Pan premier Morawiecki sam odniósł się do tych nagrań. Był on wtedy osobą prywatną, nie był politykiem, więc jego rozmowy nie są z punkty widzenia dla mnie jako polityka jakąś kwestią oceny. Natomiast wracając do samego tematu nagrań i taśm, uważam, że wreszcie powinna być ta sprawa zamknięta i wyjaśniona, dlatego że przy każdej kolejnej kampanii będą wylewały się różnego rodzaju przecieki do mediów…

Co to znaczy wyjaśniona, przecież toczyło się śledztwo?

No więc właśnie to śledztwo powinno się zakończyć, wyjaśnić, i tak jak powiedziała Beata Mazurek, jeżeli są jakieś taśmy, jakieś nagrania, połóżmy je na stół.

Ale wracam do wypowiedzi pana premiera, ówczesnego prezesa banku, że ludzie są tacy głupi, że to działa. To pani nie bulwersuje? Jestem przekonana, że gdyby takie słowa padły z ust polityka PO w Sowie i Przyjaciołach, to pani byłaby zbulwersowana.

Na pewno trzeba ważyć słowa. Ale trudno w tej chwili komentować… Nie podejmuję się komentowania już tych różnych wycieków, które będą się pojawiały w kolejnych pewnie [dniach], bo cały spektakl trwa od dłuższego czasu, wczoraj, zdaje się, opublikowano również nagrania Grzegorza Schetyny, no więc ten serial jest cały czas przez kogoś skutecznie realizowany.

Ale przez kogo?

A tego to ja nie wiem.

A pani jako wicepremier ds. spraw społecznych, czym się zajmuje, co dokładnie robi? To również interesuje naszych słuchaczy, czym się pani zajmuje, oprócz tego, że teraz objeżdża pani kraj w ramach kampanii wyborczej samorządowej.

To nie jest tylko objazd w ramach kampanii. Oczywiście jest kampania wyborcza i większość polityków ze wszystkich ugrupowań stara się być w terenie wśród ludzi, ale obowiązkiem polityków jest bycie wśród wyborców. To są też okazje do rozmów i do spotkań, które są ważne z punktu widzenia rządu.

Rozumiem, musi pani również nabijać punkty dla PiS-u, ale co pani robi jako wicepremier ds. społecznych?

Komitet Społeczny Rady Ministrów na bieżąco pracuje, spotyka się, przyjmujemy różnego rodzaju opinie do ustaw, które są później procedowane w rządzie, to jest jeden wymiar tej naszej pracy.

Ale konkretnie jaki projekt?

W tej chwili mamy, bardzo się cieszę, ponieważ już jest po konsultacjach praktycznie społecznych, program emerytur dla mam.

Kiedy on trafi do Sejmu?

Który będzie w tej chwili w najbliższym czasie przyjęty przez rząd, jest po konsultacjach międzyresortowych. Do końca tego roku mamy go przyjąć, tak żeby od 2019 r. obowiązywał.

Bo do Sejmu miał trafić po wakacjach. Już jest zdecydowanie po wakacjach.  Kiedy trafi do Sejmu ten projekt?

Nie, projekt miał być przygotowany po wakacjach, i tak się stało, i trafić do konsultacji i być przyjęty przez rząd, i tak jest. A do końca roku przyjęty przez Sejm.

Nie ma pani w żadnej podkomisji, komisji, jeśli chodzi o głosowania, uczestniczy peani w 77%.

Żaden z ministrów nie należy do żadnej komisji, pani redaktor. Jeżeli się pracuje w rządzie, nie jest się członkiem komisji.

Czyli czym pani będzie mogła się pochwalić, jeśli będzie pani odchodzić z rządu jako wicepremier ds. społecznych?

Myślę, że dużo dobrego zrobiliśmy już, chociażby ta ustawa o emeryturach dla mam, to jest w tej chwili przygotowana również ustawa „Bon dla młodzieży”, to jest program „Etnopolska”, cały program ustaw przyjętych w rządzie. Natomiast pracujemy też nad strategią polityki społecznej na kolejną kadencję i ta strategia jest przygotowywana w gronie eksperckim. Mamy założenie, iż do końca kadencji Sejmu chcielibyśmy ten dokument opracować i aby został on przyjęty przez Sejm.

To nie było stanowisko sztucznie utworzone dla pani?

Ja cały czas pracuję w rządzie, tak jak pracowałam poprzednio,. moja rola nieco się zmieniła, dlatego że teraz jestem wicepremierem.

Radykalnie się zmieniła.

Natomiast cały czas realizuję politykę rządu Prawa i Sprawiedliwości.

A czy wystartuje pani w wyborach do PE, czy to już jest przesądzone?

Być może tak.

To będzie pani spełnienie marzeń?

To będzie kolejny etap kariery politycznej czy jakiejś drogi politycznej, którą realizuję od dłuższego czasu.

Jedynka z Krakowa?

Jest zbyt wcześnie na te rozważania, ale jeżeli się zdecyduję wystartować, to pewnie będę startować z Małopolski.

Ale zdecyduje się pani?

Zobaczymy.

A to nie będzie też taka ucieczka przed odpowiedzialnością? Bo swego czasu opozycja chciała panią stawiać przed TS za nieopublikowanie wyroków TK.

Nie obawiam się tych straszaków opozycji i wszystko to, co działo się i jakie decyzje były podejmowane, były zgodnie z konstytucją, zgodnie z prawem.

Beata Szydło, wicepremier ds. społecznych.

"Staram się, by mój angielski był coraz lepszy"

„Zaczynam być zadowolona ze swoich postępów. Staram się cały czas, by mój angielski był coraz lepszy” – mówi w internetowej części programu, gość Radia ZET Beata Szydło. Ile lekcji w tygodniu? „W zależności od tego, jak mam czas. Staram się prowadzić różne formy nauki, również z lektorem” – komentuje wicepremier. Pytana przez Beatę Lubecką o to, czy będzie czuła swobodę w dyskusjach w europarlamencie, Szydło odpowiada: „Przypomnę, że w Parlamencie Europejskim europosłowie wypowiadają się w językach ojczystych”.

Tusk i Bono na tle plakatu „konstytucja”? „Nie sądzę, żeby pan Bono był znawcą polskiej polityki. Ze strony Donalda Tuska to pewnie chęć zaistnienia, pokazania siebie, taka ustawa. Tusk lubił takie PR-owe zagrania” – mówi Beata Szydło. „Nie sądzę, by Tusk zdecydował się na powrót do polskiej polityki” – dodaje. „Na pewno w tej chwili jest politykiem mocno zaangażowany w walkę z polskim rządem, po stronie opozycji. Jego wypowiedzi, różnego rodzaju inicjatywy w Polsce… to nie jest bezstronne” – komentuje wicepremier.

Protest pracowników socjalnych? „Jest przygotowany plan podwyżki dla sfery budżetowej i wzrost wynagrodzeń będzie. Ale też nie zrobimy wszystkiego na raz” – mówi wicepremier ds. społecznych.

„Uważam, że obowiązek szczepień musi być utrzymany. Sama swoje dzieci szczepiłam i uważam, że szczepienia muszą być. Koniec, kropka” – mówi Beata Szydło, pytana o obywatelski projekt, który zakłada dobrowolność szczepień. „Ja będę głosowała przeciw” – zapowiada wicepremier. Dodaje, że „trzeba uszanować pracę obywateli, którzy przygotowali projekt i zebrali podpisy” a nie „od razu wyrzucać je do kosza tak, jak robiła to PO”.

Pytana o rzekome dopisywanie się wyborców list, by głosować w Warszawie, Beata Szydło odpowiada: „Nie przesadzajmy, że tutaj zostanie przywiezionych tylu wyborców, którzy mieliby przesądzić o wyniku”. Zdaniem wicepremier, Patryk Jaki przekonuje wyborców do swojego programu a stolica potrzebuje „świeżości i otwartości”. „Dajmy szansę młodym ludziom” – komentuje.

RADIO ZET/MA

Oceń