Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Stanisław Karczewski: Jeśli w relacjach prezydent-PiS był tunel, to już z niego wyjeżdżamy

09.10.2017 06:47
xxx zet

„Jeżeli był jakiś tunel, to już wyjeżdżamy z niego. W porozumieniu. Wojny nie ma. Mamy różne zdania i to jest piękne. Możemy mieć różne poglądy, wyrażamy je, spieramy się, ale dochodzimy do konsensusu” – mówi, o relacjach prezydent-PiS, gość Radia ZET Stanisław Karczewski. Marszałek Senatu uważa, że piątkowe spotkanie Andrzej Duda-Jarosław Kaczyński zbliża do porozumienia. Pytany przez Konrada Piaseckiego o to, jakie poprawki do projektów ws. sądownictwa przedstawi jego partia prezydentowi, odpowiada, że „dotyczą one następnego kroku – kiedy 3/5 nie dogada się i jest pat”. „Kiedy 3/5 nie dogada się, była propozycja, by odbywało się to też w Senacie. Senat będzie ujęty, będzie współdecydował” – tłumaczy polityk PiS. Prezydenckie weta? Zdaniem Karczewskiego „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo być może ta ustawa sądowa będzie jeszcze lepsza, niż poprzednia”. Marszałek Senatu pytany o relacje prezydent-szef MON, mówi: „Pogodzą się, dogadają”. „Muszą, bo naszym celem jest to, by zmieniać Polskę. Muszą dojść do kompromisu” – powtarza gość Radia ZET.

Konrad Piasecki: Marszałek Senatu Stanisław Karczewski gościem Radia ZET, dzień dobry, witam.

Stanisław Karczewski: Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Wie pan, panie marszałku,  komu zawdzięczamy ten awans? Nie, nie, nie, ułatwię panu odpowiedź, odpowiedź Lewandowskiemu, Nawałce, Grosickiemu, Błaszczykowskiemu zbyt banalna.

No i Bońkowi jeszcze, bo rozumiem, że Boniek stał oczywiście…

I Bońkowi też, cały czas porusza się pan, przepraszam bardzo, ja też, w sferze banału.

Ale cieszę się bardzo…

Jest prawdziwy ojciec, a właściwie prawdziwa matka tego awansu.

Jestem bardzo zadowolony z tego awansu, bardzo się cieszę i chyba wszyscy Polacy się cieszą.

Oczywiście.

Mamy powody do dumy, a to tak nas zawsze cieszyło i cieszy.

Ale wie pan, kto przyniósł szczęście na Stadionie Narodowym? Przynajmniej według TVP Info.

Nie wiem, tego nie wiem.

Julia Przyłębska.

Aaaa…

Pojawiła się po raz pierwszy prezes TK na Stadionie Narodowym i od razu awans.

Widziałem się z panią prezes, bo byliśmy blisko siebie.

Nie jest pan rozczarowany, że pańskiej obecności nie dostrzeżono i to nie pana uczyniono ojcem chrzestnym tego awansu?

Ja bardzo się cieszę. Pasjonowałem się tym meczem. Byłem razem z wnukami, także wspólnie przeżywaliśmy to.

Wnuki też się cieszyły.

Cieszyły się, martwiły się, tak, były różne momenty.

Zmienne nastroje wnucząt.

Była dynamika, a to wszystko, co powinno być na meczu, chociaż wolałbym żeby tak od początku do końca, liczyłem na lepszy wynik, na jeszcze lepszy wynik, nie spodziewałem się tych dwóch goli, ale padły.

I jest dobrze.

Jest dobrze. Myślę, że też będzie dobrze. Rozmawialiśmy przed wejściem i tak, jak pan wie, ja jestem optymistą i myślę, że jest bardzo dobrze.

Ja realistą, tak.

No tak, tak bardzo delikatnie pan siebie określa, ja bym inaczej określił, ale ja jestem optymistą. Nie hurra optymistą, ale będzie dobrze. W Rosji pokażemy dobrą piłkę.

W piłce nożnej dobrze, między prezydentem a obozem dobrej zmiany gorzej. Bardzo jest rozżalony na was prezydent.

Dlaczego? Nie! No pan redaktor będzie cytował…

Proszę zapytać raczej na kogo? Na Zbigniewa Ziobrę, na Antoniego Macierewicza, na Solidarną Polskę. Mówi prezydent, że to zdrajcy, nawet trochę na prezesa za to mówienie o sporach pokoleniowych czterdziestolatków.

Panie redaktorze wojny nie ma. Mamy różne zdanie, możemy wyrażać, to jest piękne, że możemy mówić, że wyrażamy swoje opinie, wyrażamy to, co…

Piękne, nawet w sondażach wam to pomaga ostatnio.

Tak, to prawda. Ja nie wiem czy to pomaga.

Kanalizujecie zainteresowanie publiczne.

Nie, nie, nie. To nie chodzi o to. My realizujemy przede wszystkim nasz program. Program, nad którym bardzo ciężko pracowaliśmy przez wiele lat i teraz realizujemy. Krok po kroku wprowadzamy w życie i to społeczeństwo, i to obywatele, suweren docenia.

Prezydent o programie też mówi, na przykład mówi, że ta lipcowa reforma sądowa z programem PiS nie miała kompletnie nic wspólnego.

Nie, nie, nie, ale nie wyraził się tak, nie, nie, nie. Czytałem ten

Streściłem, streściłem, mówi, że tego, co zaproponował Zbigniew Ziobro w programie PiS nie było.

Nie, mówił pan prezydent mówił o jednym elemencie, który jest ważny, istotny, o możliwości odwołania się i to zostało wprowadzone i dobrze. Faktycznie to było w naszym programie. Mówił to i wprowadził do naszego programu pan Wojciechowski i dobrze, że się znalazło i bardzo się z tego cieszę.

A co z tym rozżaleniem.

Ja bym powiedział tak, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, być może ta ustawa będzie jeszcze lepsza niż tamta ustawa.

Czyli dobrze, że prezydent zawetował.

Nie, a nie, nie.

Mądrość prezydenta przemówiła.

Panie redaktorze, ja głosowałem za jedną, drugą i trzecią ustawą, więc wyraziłem swoją opinię w swoim głosowaniu.

Panie marszałku, ale czym udobruchacie prezydenta, jak powstrzymacie, czy jak ukoicie to jego rozżalenie.

Nie chodzi o ukojenie, chodzi tylko o to żebyśmy się porozumieli i rozmowa pana prezydenta z panem prezesem piątkowa zbliża nas do tego.

I światełko w tunelu rozbłysło.

Ja myślę, że nawet więcej niż światełko.

A co, reflektor? Halogen.

Nie, ja myślę, że już dojeżdżamy, jeśli już takie porównanie, to jeżeli to był jakiś tunel, to już wyjeżdżamy z tego tunelu.

Wyjeżdżacie w zgodzie i w porozumieniu.

W porozumieniu, tak, w porozumieniu.

Pociągi prezydencki i obozu PiS jadą obok siebie.

Ale panie redaktorze w każdej rodzinie, nawet małej, takiej dwuosobowej też są różnice zdań, często się zdarzają. Więc my jesteśmy dużą rodziną i możemy mieć różne poglądy w wielu kwestiach. Wyrażamy je, spieramy się, ale dochodzimy do konsensusu. Najważniejsze są cele. Celem jest zmiana. Zmiana, na którą tak wielu Polaków czeka. Ja panie redaktorze co poniedziałek, no akurat w ten poniedziałek mam inne trochę plany…

Dziś jest poniedziałek.

Tak, dlatego zastanawiam się, co dziś będę robił, ale akurat nie…

Ale też jestem pańskim potencjalnym wyborcom wobec czego, a i nasi słuchacze…

I rozmawiamy ze sobą, prawda, czy jest pan za zamianą systemu sądownictwa w Polsce?

Systemu tak, personalną zmianą w Sądzie Najwyższym i KRS…

Tak, ale jest.

…to uważam, że to nie jest zmiana systemu sądowniczego.

Ale najczęściej proszę pana ci, którzy na to pytanie odpowiadają tak, ale… to tak naprawdę…

Jestem za zmianą procedur, za przyspieszeniem procedur, za usprawnieniem procedur, a to, co robicie nie ma nic wspólnego z tym czego ja bym oczekiwał od zmiany w sądach.

I to wszystko robią ludzie, panie redaktorze. To wszystko robią ludzie.

Niech to robią tylko przepisy.

Jeśli by pan chciał tutaj, panie redaktorze, u siebie zrobić, w swoim radio gruntowne zmiany, to co by pan zrobił? Ramówkę by pan zmienił? Nie, ludzi trzeba zmienić.

Na pewno nie napisałbym nowej ustawy, która by wyrzucała szefów mojego radia.

Zawsze szefowie, zawsze szefowie radia panie redaktorze robią zmiany personalne. I te zmiany są również potrzebne w tym wymiarze, w wymiarze sprawiedliwości. I na te zmiany czekają Polacy.

Panie marszałku, pytanie jest takie, czy umie pan powiedzieć, jaka jest kluczowa, brzegowa poprawka, od zaakceptowania której przez prezydenta PiS uzależnia poparcie dla ustaw, albo inaczej, od zaakceptowania przez prezydenta której zależy wasze poparcie.

Panie redaktorze ja nie biorę udziału w tych rozmowach.

Krótko mówiąc, co pokażecie prezydentowi, kiedy poprosi was, a poprosił, o przedstawienie na piśmie projektów.

Nie, ale my mamy. Ja w tej chwili nie będę mówił o naszych propozycjach, mamy te propozycje…

Nie, proszę właśnie powiedzieć wyborcom.

No, ale nie, panie redaktorze, my chcemy najpierw panu prezydentowi pokazać.

Ale co będzie w tych propozycjach, przede wszystkim.

Ale to pan prezydent je obejrzy, zobaczy i do nich się…

Ale pan prezydent już to usłyszał od prezesa.

Nie, zobaczy je, jeszcze na piśmie.

Tak, na piśmie zobaczy, ale od prezesa usłyszał, co to jest.

Zobaczy, do tego się odniesie, a później my rozpoczniemy prace nad tymi ustawami i pokażemy. Ale jeśli już pan pyta to powiem o tym obszarze, którego dotyczą te poprawki. One dotyczą tego następnego kroku w przypadku, gdy trzy piąte nie dogada się, jest pat, nie ma możliwości wyboru Krajowej Rady.

Wyboru Krajowej Rady Sądownictwa.

I tutaj jeśli…

I waszą alternatywą jest co?

I właśnie taki pomysł, który przedstawimy panu, został on najprawdopodobniej już przedstawiony, nie, nie, nie, panie redaktorze wiem, tak, pan zachęca do tego…

Skłaniam pana, zachęcam, namawiam, podpowiadam.

Była propozycja taka, która była przedstawiona, taka aby to w Senacie się odbywało, a mogę tylko powiedzieć, że Senat też będzie ujęty w tej propozycji i tyle.

A, czyli to Senat będzie decydował.

Nie, nie, nie.

Współdecydował.

Tak, współ…

Zgromadzenie narodowe.

Nie, to nie, to jest niemożliwe, zgromadzenie narodowe to byłoby niekonstytucyjne.

A co poczniecie z tym rozżaleniem prezydenta na Ziobrę i Macierewicza, bo o Macierewiczu wyjątkowo mówi, że trudno mi się jako prezydentowi zgodzić z zachowaniami i decyzjami ministra obrony narodowej.

Ale pogodzą się i zgodzą się, i dogadają, i muszą, dlatego że naszym celem jest to żeby zmienić Polskę, więc i pana prezydenta i pana ministra Macierewicza, więc muszą dojść do kompromisu i dojdą do kompromisu.

Mam wrażenie, że oczekiwaniem prezydenta jest żeby zmienić Macierewicza zanim się zmieni Polskę.

Panie redaktorze będziemy zmieniać Polskę, bo to jest najważniejsze.

Ale para Duda - Macierewicz moim zdaniem, ta czaszka już się nie zaśmieje.

Panie redaktorze zobaczymy, czas pokaże. Ja jestem optymistą, pan troszeczkę mniejszym delikatnie mówiąc, także ja myślę, że będzie dobrze.

Czy partyjna konwencja, podczas której ogłoszono Beatę Szydło kandydatką na premiera opłacana była z pieniędzy Parlamentu Europejskiego, panie marszałku?

Tego nie wiem, bo ja znam okładkę „Newsweeka” i

„Eurooszuści z PiS na najważniejszą konwencję w swej historii PiS wyłudziło ponad pół miliona złotych z Unii Europejskiej”.

Ale to „Newsweek” nigdy nas nie oszczędzał. Atakuje nas bezpardonowo.

Wie pan atakuje, nie atakuje, pytanie czy tezy, które stawia są prawdziwe? Bo jeśli są prawdziwe przyzna pan, że byłoby to wstydliwe.

Ale mnie się wydaje, że one są nieprawdziwe, dlatego że nikt od nikogo nie wyłudzał, nikt nikogo nie wykorzystywał.

Były pieniądze z Parlamentu Europejskiego przeznaczone na tą konwencję?

Ale panie redaktorze, ja się zajmowałem kampanią wyborczą…

Właśnie, dlatego powinien pan to wiedzieć, jako szef sztabu.

Tak, oczywiście, tak, finansami się nie zajmowałem w ogólnym zarysie.

A kto się zajmował?

Na co należy przeznaczyć pieniądze. Skarbnik się zajmuje zawsze.

Panie marszałku wyklucza pan, że taki mechanizm został zastosowany?

Na pewno nikt nie wyłudził żadnych pieniędzy. Jestem przekonany.

Wyklucza pan, że Parlament Europejski współfinansował tę konwencję?

Współfinansował, czy współfinansował, ja nie wiem panie redaktorze, czy współfinansował...

Ale nie wyklucza pan, że współfinansował.

…jakiś fragment konwencji, ale nie tej części na pewno związanej z PiS.

Wie pan, przyzna pan, że dla retoryki PiS, która bardzo uważa na to w jaki sposób przepływają pieniądze i czy nie daj boże ktoś nie finansuje z zagranicy poczynań polskich polityków, czy polskich organizacji pozarządowych, sytuacja, w której z zagranicy pochodziłyby pieniądze na konwencję partyjną otwierającą kampanię wyborczą, byłaby skandaliczna.

Panie redaktorze, PiS zawsze dbało o finanse, zawsze dbało o finanse, nie tylko tak, jak w tym przypadku, w tej chwili finanse Polski, bo one się radykalnie zmieniły, prawda. Okazuje się, że Platforma Obywatelska przez osiem lat, przez osiem lat PO nie widziała jaki strumień pieniędzy wypływa, jak nas oszukują oszuści, tam są prawdziwi oszuści. Niech „Newsweek” pokaże, niech „Newsweek” zrobi okładkę z VAT i z PO.

Panie marszałku, ale pan ucieka…

Nie, nie uciekam.

Nie jest dobrze uciekać od problemu, o który pyta dziennikarz. Mogliście wziąć pieniądze z Parlamentu Europejskiego, czy nie?

Ja nie uciekam, dochodzę do tego, dbało o finanse, dba o finanse państwa i zawsze dbało o finanse swojej partii. Zawsze skrupulatnie rozliczaliśmy każdą kampanię, wszystkie swoje czynności i to też rozliczymy.

I rozliczenia z tej konwencji właśnie nie ma, ona o tyle, nagle się ta konwencja okazała w finansach partyjnych dużo tańsza, wobec czego jest podejrzenie, że wzięliście pieniądze skądinąd.

Ja proponuję żeby „Newsweek” napisał o oszustach, którzy okradali i pana i mnie i Polaków.

Panie marszałku, gdybyście wzięli te pieniądze z Parlamentu Europejskiego, potępiłby to pan?

Panie redaktorze, ja naprawdę nie wiem.

Nie, ale pytam czy gdyby tak było…

Ale co to znaczy wziąć, panie redaktorze?

Powiedzieć, że konwencja partyjna jest elementem realizowania programu Europejskiej Partii Konserwatystów i Reformatorów i z tej okazji wziąć od tejże partii pieniądze. Byłoby to godne potępienia, czy nie?

Panie redaktorze ja muszę znać szczegóły. Następnym razem, jak będę miał więcej wiedzy na ten temat to panu opowiem.

Czy PiS poprze projekt ustawy zakazującej aborcji, gdy mamy do czynienia z wadą płodu?

Panie redaktorze, zawsze, to już…

Nie, bo tu w tej sprawie mam wrażenie dochodzicie do decyzji, wy, parlamentarzyści, wobec czego poprzecie ten projekt, czy nie.

Panie redaktorze, przede wszystkim powiem tak, zawsze w naszej partii, w naszym klubie i senackim i sejmowym sprawy dotyczące światopoglądowych spraw były wolne od decyzji politycznych i od dyscypliny klubowej. Każdy postępuje, ja mogę odpowiedzieć jaki ja mam swój stosunek do tego, natomiast partia moja…

Pana stosunek jest taki żeby poprzeć tą ustawę.

Mój stosunek tak. To jest ustawa w tej chwili bardzo złagodzona. Dotyka tych problemów, na których mnie osobiście, jako lekarzowi zawsze zależało, żeby nie zabijać.

Ale decyzji partyjnej rozumiem w tej sprawie nie ma.

Oczywiście, że nie, bo ta partyjna, tak jak mówię, tutaj w sprawach światopoglądowych zawsze podejmujemy decyzje, przyjdzie projekt…

Pytanie czy jest decyzja żeby się to ustawą zająć.

Ale panie redaktorze, ale nie ma projektu jeszcze, nie został złożony. Zbierane są podpisy.

Powstanie. Powstaje i za chwilę zostanie złożony w parlamencie.

To jak będzie, zawsze każdy projekt obywatelski powinien być rozpatrzony i on będzie rozpatrzony, a każdy z nas posłów, senatorów PiS, zagłosuje zgodnie z sumieniem. Ja mogę powiedzieć, jak ja zagłosuję, pan zresztą wie, zdaje się radiosłuchacze również, zagłosuję za tą ustawą.

Stanisław Karczewski, bardzo dziękuję.

Bardzo dziękuję panie redaktorze, dziękuję państwu.

"Ludzie proszą mnie, by nie robić referendum 11 listopada. To nie jest dobra data"

Nie podoba mi się pomysł, by referendum ws. konstytucji było przeprowadzone 11 listopada. To nie jest dobra data. Mówiłem to prezydentowi, ale jeszcze stoi na swoim stanowisku. A ja na swoim – mówi Karczewski w internetowej części programu. Bardzo wiele osób zwraca się do mnie, by tę decyzję zmienić. Chociażby biegacze, którzy na setną rocznicę odzyskania niepodległości chcą wziąć udział w biegu. Wszyscy proszą, by tego nie robić – dodaje marszałek Senatu. Karczewski ma nadzieję, że uda mu się w tej sprawie dojść do porozumienia z Andrzejem Dudą. Chciałbym, byśmy wspólnie dopracowali ten projekt – komentuje.

Relacje Duda-Ziobro? Zdaniem gościa Radia ZET, Zbigniew Ziobro „chce rozmawiać i wyciąga rękę do rozmowy”. Dobrze, żeby te emocje opadały. Już zdecydowanie są mniejsze. Dojdziemy do porozumienia – ocenia Karczewski.

Wczoraj byłem w sklepie, bo musiałem coś pilnie kupić na obiad. Kupiłbym to samo w osiedlowym sklepiku. Pani w kasie prosiła mnie: Kiedy wreszcie zamkniecie nasze sklepy. Prosiła mnie, by to było jak najszybciej - opowiada gość Radia ZET. Zaznacza, że wstępna decyzja partii jest taka, by sklepy były zamknięte w co drugą niedzielę. Ja jestem zwolennikiem zamkniętych sklepów w każdą niedzielę - komentuje.

Stanisław Karczewski odpowiada również na pytania m.in. o wybory w Warszawie, Krakowie i "Różaniec bez granic".

RADIO ZET/MA

Oceń