Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Szef SLD o „pisowskiej szarańczy”: To niegrzeczne, nieładne i aroganckie. Schetyna powinien przeprosić

16.10.2018 07:31

„Nie wiem, co strzeliło do głowy Grzegorzowi Schetynie. Powinien przeprosić za słowa o pisowskiej szarańczy. Myślę, że nie chciałby, żeby Kaczyński powiedział o nim to samo” – uważa gość Radia ZET, przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty. Jego zdaniem słowa lidera PO były „niegrzeczne i nieładne”. „Powinien przeprosić, bo rozumiem, że nie miał na myśli książki Marqueza pt. Szarańcza” – podkreśla Czarzasty a w internetowej części programu dodaje, że wyrażenie to jest „aroganckie”. „Endecja przed II wojną światową też bardzo lubiła różne mniejszości narodowe właśnie tak określać – ci byli takimi zwierzętami a ci takimi” – dodaje gość Radia ZET.

Beata Lubecka: Gościem Radia ZET jest Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD. Tradycyjnie w sweterku, dziś taki malinowy.

Włodzimierz Czarzasty: W sweterku dzisiaj dlatego, bo jadę do Sosnowca i będę stał kilka godzin na ulicy.

Zaczynamy od tego, że jest kolejna odsłona taśm z udziałem premiera Morawieckiego, wtedy prezesa banku BZ WBK. „Na szczęście złamał rękę raz, drugi” – to Mateusz Morawiecki o Robercie Kubicy, oddychając z ulgą, że jego bank nie będzie musiał sponsorować naszego mistrza.

Trochę to bardziej świadczy o charakterze naszego pana premiera. Nie atakuję go politycznie, broń Boże...

Co z jego charakterem jest nie tak?

Cieszyłaby się pani, gdybym złamał rękę?pro

Nie.

No właśnie, ja to samo. A opowiadałaby pani np. takie rzeczy, że damy mu tam 100 tysięcy i będzie cichutko? To o Gradzie z PO. Wiem, jak to się skończy. Wie pani, jak się skończy z Kubicą ta opowieść. Myślę, że jakaś spółka Skarbu Państwa zaproponuje mu opiekę i wróci do Formuły 1.

Ale pan to przeczytał czy pan to przewidywał? Jakiś profeta z pana wychodzi, wizjoner?

Dzisiaj „Gazeta Wyborcza” tylko była czytana, tam tego nie było.

„Super Express” donosi, że „Orlen, spółka Skarbu Państwa, pomoże wrócić Kubicy do Formuły 1”. Taki zbieg okoliczności.

Super!

Robert Kubica chyba już wybaczył panu premierowi, ponieważ na Instagramie ukazało się zdjęcie, gdzie obydwaj panowie siedzą, spotkali się, przegadali sprawę i Robert Kubica napisał: „No hard feelings, jedziemy dalej”. Czyli kryzys zażegnany.

Wszystko trzeba wybaczać, nie można być pamiętliwym, absolutnie, natomiast to marnie świadczy jednak, jak w prywatnych rozmowach się pokazuje takie cechy charakteru, że „ten złamie rękę, temu się da trochę ze spółeczki”, na niekorzyść spółki zresztą, bo to, że to jest prywatna spółka, w której pan premier był, to jest jedna sprawa, ale to się nie daje w prywatnych spółkach, ja całe życie pracowałem w prywatnych spółkach, to się nie daje tak po prostu pod stolikiem, przy stoliku 100 tys. za to, żeby ktoś był cicho.

To są pieniądze tych, którzy tam depozytują swoje pieniądze.

No tak, tak że to jest działalność na niekorzyść spółki. Takiego mamy premiera pana.

Adam Bielan tłumaczył wczoraj w TVN24, że Mateusz Morawiecki był po prostu przeciwny drenowaniu spółek córek po to, żeby nie płacić podatku.

Proszę pani, to jest tak, mądry polityk i inteligentny każdą bzdurę wytłumaczy. Bielan akurat jest niegłupi, w związku z tym tak sobie wymyślił: zrobiliśmy taką atmosferę, że pan premier jest fantastycznym człowiekiem. Ale to w ogóle jakie to jest moralnie śmieszne – można iść na bok, pod warunkiem, że się jest w prywatnej spółce, bo w państwowej to by był problem!

Czy to zaszkodzi PiS na ostatniej prostej?

Nie, myślę, że to, co ma zaszkodzić, to zaszkodzi tak samo PiS-owi jak zaszkodzi Grzegorzowi Schetynie szarańcza strzepywana z ramion.

Powinien przeprosić Grzegorz Schetyna?

No na pewno.

Jeszcze nie przeprosił, ja sobie nie przypominam w każdym razie.

Na pewno powinien przeprosić, bo rozumiem, że nie miał książki „Szarańcza” napisanej przez Marqueza na myśli. Natomiast to jest tak – to jest chadecka partia, nota bene endecja przed II wojną światową bardzo lubiła różne mniejszości narodowe właśnie tak określać. Ci byli takimi zwierzętami, takimi zwierzętami... Bardzo niezręczne powiedzenie.

Co Grzegorzowi Schetynie strzeliło do głowy, to ja nie wiem.

Też nie wiem, powinien przeprosić, niegrzeczne, nieładne. Myślę, że by nie chciał, żeby Jarosław Kaczyński o nim powiedział to samo.

A po co Andrzej Rozenek startuje w wyborach na prezydenta Warszawy? Na dzisiaj jest sondaż „Gazety Wyborczej”, do II tury wchodzą Trzaskowski i Jaki – 61% do 33% w drugiej turze mają i koniec kropka, szkoda prądu.

Ja bym do tych sondaży podchodził spokojnie. Dzisiaj się pani powołuje na sondaż, w którym 27% ludzi nie wie, na kogo będzie głosowało. Wczoraj był sondaż w Onecie, wszyscy ci ludzie mieli dwa razy większe wyniki, jeżeli chodzi o SLD, jeżeli chodzi o Rozenka. Mam dla pani dobrą informację, i dla państwa – w niedzielę będziemy wiedzieli. Naprawdę. Pan profesor Samsonowicz, którego jestem trochę wychowankiem, jak się tak zdenerwowałem i myślałem, to on mówi: „Panie Włodzimierzu, nie minęło tysiąc lat, wszystko się wyjaśniło”. Do niedzieli, naprawdę.

Widzę, że jest pan w doskonałym humorze. Nie wiem, skąd u pana ten doskonały humor. 61% do 33%, tak wychodzi z tego sondażu w „Gazecie Wyborczej”, będzie w II turze, czyli Rafał Trzaskowski bierze bardzo dużą pulę. Dlaczego Andrzej Rozenek, pytają słuchacze, jest kandydatem SLD na prezydenta Warszawy? Nie było innych chętnych? Łapanka?

Nie.

Wcześniej był Andrzej Celiński, trzeba było zrezygnować z wiadomych przyczyn. No to nadarzył się Andrzej Rozenek.

To znaczy, że było kilku kandydatów. Było kilku kandydatów, była Katarzyna Piekarska...

Nie chciała.

Nie zdecydowała się w ostatecznym rozrachunku. Zdecydował się Andrzej Rozenek, popieramy go, jesteśmy z niego zadowoleni.

Ja szczerze mówiąc zdębiałam, kiedy usłyszałam, że Andrzej Rozenek przechodzi do SLD.

Ale patrzę na panią i widzę, że już ten stan pani minął.

No minął, już się otrząsnęłam z tego, ale biorąc pod uwagę, co wcześniej mówił Andrzej Rozenek o SLD, to jednak można było mieć dysonans poznawczy.

Niech pani popatrzy, co politycy na różnym etapie swojego życia mówili. Trzeba pamiętać, ale nie być pamiętliwym. Trzeba się uśmiechać do ludzi.

Tak jak pan się do mnie teraz uśmiecha.

Tak, proszę pani, ale między nami nigdy nie było źle. Chciałem pani powiedzieć taką rzecz: jak ja bym jako lider SLD był pamiętliwy albo złośliwy, to powinienem się podać do dymisji. Wszystkich muszę przytulać, kochać.

To czy będzie pan przytulał Leszka Millera, który mówi: „Nie zagłosuję na Andrzeja Rozenka, Rozenek był tym, który chciał zniszczyć SLD. Zagłosuję na Rafała Trzaskowskiego”.

Proszę pani, pana Rozenka poparło SLD, pan Aleksander Kwaśniewski, pan Belka, pan Cimoszewicz. Będę wspierał pana Leszka Millera, po tragedii, która mu się zdarzyła, moja i tolerancja, i otwartość, i ciepło jest dla niego bardzo, bardzo, bardzo duże.

Czyli nadal jest miejsce dla Leszka Millera w SLD?

Pan Leszek Miller, tak samo jak pan Cimoszewicz, tak samo jak pan Belka, jak i nieżyjący pan Oleksy, jak i świetnie prosperujący w sensie emocji i inteligencji pan Aleksander Kwaśniewski to jest tożsamość partii SLD, będę ich zawsze bronił.

Pan mówi, że Aleksander Kwaśniewski popiera teraz Andrzeja Rozenka. Ale była tak wypowiedź Aleksandra Kwaśniewskiego, który powiedział, że nie zagłosuje w pierwszej turze na Andrzeja Rozenka, bo szkoda prądu, nie ma żadnych szans, i zagłosuje od razu na Rafała Trzaskowskiego. Co się stało, że zmienił zdanie?

Zarówno na niedzielnej konwencji, która była bardzo udana, na której wspieraliśmy w Warszawie takie nazwiska jak Monika Jaruzelska, jak Anna Maria Żukowska, jak pan Wierzbicki, jak pan Rozenek...

I teraz promocja własnych kandydatów.

Oczywiście, bo po to jest również radio i media. Mamy jasne stanowisko w tej sprawie. SLD stoi przy swoich kandydatach i liczy na dobrą pozycję w tych wyborach. Jest spokojny, zdystansowany, za co miał wziąć po głowie, to wziął, karę ponieśliśmy. W tej chwili jest sytuacja taka, że bez nas w 12 sejmikach według wszystkich badań, które są, nie da się stworzyć koalicji.

Czyli SLD liczy, że w 12 sejmikach na 16 będzie miało koalicję.

Myślę, że w Warszawie też nie da się stworzyć prodemokratycznej koalicji bez SLD. Dlatego namawiam i panią, i wszystkich – głosujcie na SLD Lewica Razem.

Czyli będzie w sejmiku mazowieckim taki sojusz Koalicji Obywatelskiej i SLD?

Zobaczymy, jaki będzie wynik Koalicji Obywatelskiej, PSL i SLD.

Ale nie wykluczacie takiej ewentualności. Kogo w II turze poprze Andrzej Rozenek?

O sojuszach będziemy rozmawiali dzień po wyborach. Do sejmiku startuje z Warszawy Wańkowa...

I znowu promocja...

Startuje Piekarska, startuje Szmajdzińska-Sekuła. Z Mazowsza: Czarzasty, Gawkowski. Dobrzy ludzie.

Kogo w II turze poprze Andrzej Rozenek?

O II turze będziemy rozmawiali po I turze.

Tajemniczy Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD.

Nie, rozsądny, po prostu rozsądny. Dziękuję pani serdecznie, dziękuję państwu, miłego dnia życzę.

„Schetynę podkusiła arogancja. Jesteśmy najlepsi, mamy najfajniejsze zęby, włosy…”

„Arogancja. Jesteśmy najlepsi, najcudowniejsi, mamy najfajniejsze zęby, włosy, jesteśmy najinteligentniejsi, wszyscy musicie robić na opozycji to, co my chcemy” – odpowiada Czarzasty, pytany w internetowej części programu o to, co podkusiło lidera PO, by mówić o „pisowskiej szarańczy”. „Wiem to, bo też byłem arogancki. Walnąłem głową o beton i zmądrzałem” – mówi lider SLD. „Pomyśl Grzesiek, po prostu” – dodaje gość Radia ZET.

Koalicja PO-PiS w Warszawie? „Miesiąc temu zaproponowałem Koalicji Obywatelskiej formułę, żeby dogadać się co do 3 rzeczy – kontrolujemy wspólnie wybory, poprzyjmy w II turze swoich kandydatów i zobowiążmy się, że po wyborach nie będzie współpracowali z PiS. Nie dostałem żadnej odpowiedzi” – tłumaczy Włodzimierz Czarzasty. „Politycy mówią: Włodek, nie powinieneś tego mówić, bo wszystko jest możliwe” – zdradza przewodniczący Sojuszu.

Włodzimierz Czarzasty był również pytany o Andrzeja Celińskiego, który wycofał się z walki o fotel prezydenta stolicy. „Sam zrezygnował, bo wyczuł, że powiedział za dużo i to rekomenduję Schetynie, jak się mówi o ludziach szarańcza” – mówi polityk.

Gość Radia ZET odpowiada także na pytania o Barbarę Nowacką, lewicę i wypadek z udziałem Beaty Szydło.

 

RadioZET/JZ, RADIOZET/MA

Oceń