Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Jakub Stefaniak: Sprawa GetBacku śmierdzi, ale komisja śledcza to nie jest dobry pomysł

16.06.2018 21:48

– Ta sprawa śmierdzi, ale jestem ostrożny, jeśli chodzi o komisje śledcze. Wydaje mi się, że żadna dotąd nic nie wyjaśniła – mówi w Radiu ZET Jakub Stefaniak, rzecznik PSL i kandydat tej partii na prezydenta Warszawy.

Joanna Komolka: Kandydat PSL na prezydenta Warszawy i rzecznik tej partii Jakub Stefaniak. Oglądamy sobie zdjęcia z pikniku lotniczego. Czy PSL czuje, że ogromna siła propagandy z tej strony uderza w premiera? Tak premier mówi.

Jakub Stefaniak: Ale jaka propaganda?

Opozycji, w rząd.

Nie wiem, co uderza w premiera, wiem tylko, że pan premier chyba mocno się potłukł, jak coś go uderzyło, no bo jeżeli wychodzi na mównicę w czasie posiedzenia i opowiada takie bzdury jak ostatnio, że po pierwsze ktoś będzie chciał likwidować program 500+, co jest kłamstwem i trzeba to odkłamywać na każdym kroku, a po drugie narzeka na osiem ostatnich lat, w czasie których był doradcą Tuska i nikt inny, tylko on właśnie, pan Morawiecki, jeździł do Portugalii czy gdziekolwiek indziej i raportował, ile banki zagraniczne zdarły z Polaków, i on dzisiaj ma czelność udawać Robin Hooda czy Janosika, czy kogokolwiek? No błagam, jest niewiarygodny.

A rząd na problem z GetBackiem? Myślę o tym w kontekście zatrzymań wczorajszych.

Być może ma problem, natomiast ja zaczynam na to patrzeć przez pryzmat Polaków i zastanawiam się, czy my czasem nie mamy problemu z GetBackiem. Może nie tyle z samym GetBackiem, co z sytuacją, która miała miejsce niedawno, że zatrzymano prezesa tej firmy. Co prawda prezes już był jedną nogą w samolocie, bo chciał wyjechać do Izraela, a my z Izraelem chyba nie mamy podpisanej umowy ekstradycyjnej, więc coś tutaj, wiadomo, jest na rzeczy. Natomiast w kontekście doniesień medialnych, które się pojawiły po tym zatrzymaniu, to jest bardzo niebezpieczna sprawa. Bo jeżeli jeden z dziennikarzy, redaktorów śledczych, zresztą bardzo dobrze znany, mówi, że w poniedziałek był umówiony na wywiad rzekę z panem prezesem, a przed tym wywiadem w prezesa się łapią służby - no po co? No być może po to, żeby się nie spotkał z tym dziennikarzem, bo być może coś jest na rzeczy. Ta sprawa śmierdzi, to nie ulega żadnych wątpliwości, pytanie tylko...

To dlatego PiS nie chce dopuścić do powołania komisji śledczej w sprawie GetBacku?

Być może. Znaczy, wie pani, ja jestem bardzo ostrożny, jeśli chodzi o komisje śledcze ogólnie, dlatego że wydaje mi się, że do tej pory żadna komisja śledcza nic tak naprawdę nie wyjaśniła. Często bywały to komisje, które były tylko trampoliną dla członków tej komisji, żeby się trochę pokazali w mediach.

A Amber Gold?

A Amber Gold właśnie jest przykładem tego. Czy przeciętny Kowalski wie coś na temat tej komisji? Ona nawet nie jest transmitowana powszechnie w mediach. Ja pamiętam oczywiście komisję z 2009 r., gdzie oglądalność stacji telewizyjnych informacyjnych dochodziła do miliona. Ludzie interesowali się tym tematem. Ale dzisiaj mam wrażenie, że poziom tej komisji i wątki poboczne, które są wokół tego, już tak nabrzmiały, że Polacy też się na to nie nabiorą. Jeżeli komisja ma być trampoliną wyborczą dla jej przewodniczącej, która jest kandydatką na prezydenta Krakowa, no to sorry, to też tego nie kupimy.

Ale gdyby powstała komisja śledcza dotycząca GetBacku, to być może opinia publiczna dowiedziałaby się więcej, o co w tym wszystkim chodzi. Bo na razie mamy doniesienia medialne, na razie mamy postępowanie prokuratury, która siłą rzeczy wiele o tym postępowaniu nie powie, CBA, które zatrzymuje, ale też niewiele może powiedzieć, no więc jest gdzieś jakaś afera...

Ja nie wiem, czy komisja. Nie wiem też, czy nie lepszą drogą byłoby rozszerzenie kompetencji komisji ds. specsłużb, bo to jest organ, który tak naprawdę mógłby takimi rzeczami się zajmować poza tą polityczna nawalanką bieżącą.

A teraz nie może się zająć sprawą GetBacku?

Być może może, tylko że ja nie jestem w stanie powiedzieć za komisję, dlatego że PiS w swojej "wspaniałości" i "wspaniałomyślności" nie dał miejsca PSL-owi w tej komisji, więc my tak naprawdę nie mamy tam możliwości...

Ale możecie porozmawiać z PO, która tam ma swoich członków.

Możemy porozmawiać ze wszystkimi. Będziemy na pewno apelować o wyjaśnienie tej sprawy, niekoniecznie w sposób komisji śledczej.

Ale na plenarnym posiedzeniu Sejmu np.? Informacja premiera, ministra finansów?

O to też oczywiście można wnioskować.

Będziecie wnioskować o to?

Zobaczymy, takich decyzji nie podejmuje rzecznik, podejmuje klub. Zobaczymy, na pewno jako jedni z pierwszych mówiliśmy o sprawie GetBacku. Już kilka tygodni temu poseł Piotr Zgorzelski, poseł Michał Kamiński robili konferencję na ten temat i już wtedy alarmowali, że coś może być na rzeczy. Jak widać dzisiaj, ten wrzód urósł do tego stopnia, że zaczyna gdzieś tam wybuchać i PiS nie będzie w stanie, myślę, już niedługo nad tym zapanować i ta sprawa wyjdzie, prędzej czy później.

Może być powtórka z Amber Gold?

Wie pani, ja nie chcę teraz szacować skali jakiegoś problemu, bo nie jestem w stanie tego oszacować, nie jestem prokuratorem, nie widziałem tych dokumentów, nie wiem tak naprawdę, o co chodzi, widać tylko, że w momencie, kiedy zaczyna się problem GetBacku, jest on niewygodny dla PiS-u i niektórzy w PiS-ie zaczynają trząść portkami.

A PSL spotka się z Fransem Timmermansem, wiceszefem KE, który pojawi się jutro w Warszawie? Bo temat dotyczący polskiego sądownictwa i tych zmian, które zostały wprowadzone i są wprowadzone nadal, będzie w tym tygodniu szeroko, przynajmniej unijnie, omawiany?

My absolutnie jako partia możemy się spotykać i z panem Timmermansem oczywiście, natomiast mamy swoje zdanie, jesteśmy konsekwentni w tym, uważamy, że sprawy polskie trzeba załatwiać tutaj w Polsce, bo pan Timmermans, z całym szacunkiem KE, nie rozwiąże tego problemu, który jest dzisiaj. Ten problem mogą rozwiązać tylko wygrane wybory. Jeśli wygramy kolejne wybory, a te są w 2019 r., to po pierwsze naprawimy ten cały bajzel, który zrobił dzisiaj PiS...

No tak, ale do 2019 r. jeszcze wiele czasu. Nie podpisujecie się pod tym apelem...?

Nie jesteśmy bandytami... Znaczy merytorycznie absolutnie zgadzamy się z tymi wartościami.

Ale nie podpisujecie się pod apelem, pod którym podpisali się członkowie PO do instytucji unijnych, do KE, żeby Trybunał w Luksemburgu się tym zajął?

Nie, nie, dlatego że wszelkiego rodzaju głosowania, które odbywają się w PE, również są bojkotowane przez europosłów PSL-u, nie dlatego, że się nie zgadzamy z tą drogą, tylko dlatego że uważamy, że one nie dadzą oczekiwanych efektów w Polsce, a mogą zaszkodzić naszym rodakom, którzy np. dostaną mniejsze środki z Unii Europejskiej, bo przecież też nie oszukujmy się, wielu trzyma kciuki, żeby Polska dostała jak najmniej pieniędzy, bo one wtedy trafią w inne miejsca, do innych krajów. Więc nasza filozofia jest taka - my rozmawiamy już w tej chwili z naszymi przyjaciółmi w Brukseli, mówiąc, że Polska to nie jest PiS, że dzisiaj tak naprawdę spór jest na linii KE-PiS, a nie KE-Polska. I próbujemy stwarzać pewnego rodzaju strategię na to, co będzie po PiS-ie. Natomiast jeśli chodzi o Polskę, trzeba zrobić wszystko, żeby wygrać wybory, żeby doprowadzić do sytuacji takiej, o której zresztą mówią i inne partie opozycyjne, bo tutaj się zgadzamy, żeby ponaprawiać te błędy, które dzisiaj PiS zrobił. Bo jak na razie oni nic nie zbudowali, oni wiele rzeczy zburzyli.

No tak, ale to mówimy dopiero o 2019 r.

Pani redaktor, ale czas szybko płynie. Jeszcze jedna rzecz. Trzeba też rozliczyć z tych konkretnych rzeczy - bo coraz więcej ludzi - ja się z tym spotykam - coraz więcej ludzi w Warszawie, nie tylko zresztą w Warszawie, mówi: macie wyciągnąć konsekwencje wobec tych, którzy robią źle, którzy złamali konstytucję, którzy depczą praworządność, którzy ograniczają nam prawa obywatelskie - takie głosy się już coraz częściej pojawiają.

A propos spotkań z warszawiakami - kandydat PSL na prezydenta Warszawy, bo zerkam tutaj na ostatni sondaż - 1,5%. No chyba niewiele.

Ja się cieszę. Cieszę się, że Mieszko I nie startował z list PSL-u.

Ponieważ?

No bo też byście mnie pytali o jego wynik.

Ale prawie 10% jest niezdecydowanych. I teraz załóżmy czysto hipotetycznie, że ja jestem w tej grupie 9,7% niezdecydowanych i teraz mam takie pytanie: lotnisko Chopina - ma zostać czy nie? Ostatnio gorący temat.

Ale oczywiście, że ma zostać. Ja jestem absolutnie za tym, żeby lotnisko zostało. to jest część strategii, która dotyczy nie tylko Warszawy, nie tylko aglomeracji Warszawskiej, ale całego Mazowsza. I to już wcześniej powiedziałem - budować, a nie burzyć.

Ale zostanie i co? Jak nie da rady...

Co nie da rady?

Jak mówi rząd i minister infrastruktury: "Nie da rady obsłużyć ruchu lotniczego, potrzebny jest CPK"...

Mamy lotnisko w Modlinie, mamy lotnisko w Radomiu, które faktycznie zostało zepsute przez prezydenta z PiS-u, to on chyba robił sobie kampanię na tym lotnisku i tak je zbudował, że jest do niczego. Natomiast Mazowsze powinno się rozwijać w sposób zrównoważony i trzeba inwestować w te lotniska, które już mamy, a nie w lotnisko, które jest tylko na papierze, na które nie ma na nie żadnych pieniędzy. Ustawowo nie da się napisać, że świeci słońce i tak samo ustawowo nie da zapisać, że będziemy mieli jedno wielkie centralne lotnisko. I stocznię w Radomiu jeszcze przy okazji, bo to też pomysł PiS-u. A Parlament przenieśmy na Gubałówkę. Nie, serio...

Serio.

Naprawdę trzeba patrzeć na to przez pryzmat tego, co już jest, budować strategię.

No dobrze, ale jeżeli lotnisko Chopina się zatka rzeczywiście, to co wtedy, Modlin, duoport tak zwany?

Oczywiście, że Modlin, ale także Radom. Ja sobie nie wyobrażam, że w momencie, kiedy zlikwidujemy to lotnisko, przez jakiś czas większość mieszkańców Warszawy będzie jechało 90 km - bo taki jest plan PiS-u do Radomia, żeby gdzieś polecieć. Bo oni chcą też zaorać Modlin, żeby była jasność. Ja sobie tego nie wyobrażam.

Ale co, referendum np. w Warszawie, żeby zapytać mieszkańców, co sądzą o zamknięciu bądź też nie lotniska Chopina?

Ale po co referendum? No bez przesady, też już nie patrzmy na to przez pryzmat tego, że na wszystko róbmy referendum! Nie ma żadnego referendum. Jeżeli chcemy warszawiaków zaktywizować, to zróbmy to, co my już zrobiliśmy, czyli rozpocznijmy zbiórkę podpisów. Bo my już zbieramy podpisy pod tym, żeby ochronić Okręcie z jednej strony, a z drugiej strony, żeby też ochronić Modlin.

No dobrze, podpisy, ale i co? Co z tymi podpisami dalej?

No i to jest dowód na to, ile osób się podpisze, i nie trzeba wydawać pieniędzy na referendum. I pokazać - to jest mandat. To nie warszawiacy mają pójść na barykady i bronić tego lotniska, tylko to mają władze sprawić, żeby tego lotniska nie zlikwidować. Ale ja pani powiem jeszcze więcej - to jest obłuda PiS-u po raz kolejny. To nie jest tak, że oni chcą zlikwidować to lotnisko. Oni chcą je ograniczyć tylko dla najbogatszych, bo tam te wszystkie business jety by lądowały, i jednocześnie zostawić WPL, czyli port lotniczy, żeby sobie sami tyłki - przepraszam za wyrażenie - wozili, o ile jeszcze będą rządzić.

Ma tam też zostać wojsko.

Wojsko to jest osobny temat. I niech zostanie wojsko. Ale to jest pierwsza baza lotnictwa transportowego, to nie jest wojsko, które nas broni, to jest wojsko, które jest przydzielone do śmigłowców i śmigłowcami się porusza, i tymi nowymi samolotami będzie.

A nie ma pan takiego wrażenia, że lotnisko Chopina stało się kolejnym takim elementem gdy i walki politycznej? No bo już nikt nie mówi merytorycznie. Ja mam wrażenie, że tak: najpierw były decyzje i deklaracje ze strony rządu "Tak, zamykamy na sto procent". Potem już: "Może nie do końca zamykamy, zobaczymy, co będzie, będą kolejne ekspertyzy", do tego dołączyła się opozycja, w tym kandydaci na prezydentów Warszawy.

No nie wszyscy.

Patryk Jaki, Rafał Trzaskowski, Jakub Stefaniak, Jacek Wojciechowicz...

Jakub Stefaniak jest w o tyle dobrej sytuacji, że Jakub Stefania się w środowisku akurat lotniczym trochę porusza i też ma znajomych, którzy wiedzą, o co chodzi. Jak kiedyś zapytałem jednego z przedstawicieli PiS-u, czy wie, co to są sloty i po co linia lotnicza wykupuje sloty, to zrobił takie oczy jak spodki kosmiczne. Więc widać, że faktycznie jest to wykorzystywane do tej walki, ale to jest pokłosie tego, że PiS wszystko chce centralizować. I tak naprawdę oni wyszli z tym pomysłem centralnego lotniska., po tej stoczni... Wszystko chcą robić centralne, centralne zarządzanie wszystkiego z jednej ulicy. Problem polega na tym, że jest to kwestia szersza. Dzisiaj mamy do czynienia tak naprawdę z dwiema wizjami Polski i przyszłości Polski Jedna to jest wizja samorządowa, wizja decentralizacji, którą prezentuje PSL, a druga wizja to jest...

I PO i Nowoczesna podobno.

Podobno.

No więc właśnie dlatego do tego nawiązałam, bo zastanawiam się, dlaczego nie możecie wspólnie?

Ale jak to nie możemy? My oczywiście jesteśmy otwarci. Wspólnie pod różnymi inicjatywami się...

To po co tylu kandydatów opozycji np. na prezydenta Warszawy?

Dlatego że to się należy warszawiakom. Pani Szydło mówiła, że ministrom te pieniądze te należały, to ja powiem: warszawiakom się należy to, żeby mogli wybrać z różnych wizji miasta, z różnych wizji programu. Jeżeli my ograniczamy im ten wybór, to tak naprawdę działamy na ich niekorzyść.

No tak, ale z drugiej strony jeżeli będziemy mieć kilku kandydatów, którzy będą mieli podobne wizje, myślę o kandydatach opozycyjnych, którzy mówią wprost: "Musimy zrobić wszystko, żeby Patryk Jaki nie został prezydentem Warszawy". A jak was będzie wielu, to raczej może...

To jest złe podejście. Proszę pamiętać o tym, że są dwie tury.

W drugiej turze będzie głos na Trzaskowskiego?

W drugiej turze nie wiadomo, kto będzie. Zobaczmy, kto będzie w tej drugiej turze.

Dużo wskazuje na to, że Patryk Jaki i Rafał Trzaskowski.

Ale to wie pani, wiele wskazywało na to, że Bronisław Komorowski będzie prezydentem Polski, i nie jest. Przepraszam, ale zostawmy temat drugiej tury, bo to nie jest wróżenie z fusów, to są poważne rzeczy. Zacznijmy ludzi traktować też poważnie. Dzisiaj mamy przed pierwszą turą możliwość zaprezentowania szerokiego spektrum kandydatów i szerokich wizji programowych. A to, co zrobią mieszkańcy Warszawy, to ja nie jestem w stanie dzisiaj pani powiedzieć, na kogo zagłosują.

A co zrobią mieszkańcy Krakowa, zagłosują na Władysława Kosiniaka-Kamysza?

Ja mam nadzieję, że wszyscy zagłosują na Władysława Kosiniaka-Kamysza w wyborach prezydenckich, ale na prezydenta Polski.

A na prezydenta Krakowa nie?

Z tego, co wiem, prezes nie ma zamiaru startować na prezydenta Krakowa, więc...

Różne głosy się pojawiają.

Jak to różne? Naszym kandydatem jest pan prezydent Majchrowski i wszyscy doskonale o tym wiedzą. I tutaj od lat jest to porozumienie i...

I nic się nie zmieniło w tej kwestii?

Nie, nic się nie zmieniło.

Czyli Jacek Majchrowski kontra Małgorzata Wassemann będzie w Krakowie, tak?

Tak, no tak będzie.

A Władysław Kosiniak-Kamysz na prezydenta Polski?

Według mnie to byłby bardzo dobry kandydat. Zresztą, jak popatrzymy nawet na te badania opinii odnośnie zaufania, ranking zaufania do liderów partii politycznych, no to prezes Kosiniak-Kamysz est na pierwszym miejscu.

Będzie walczył z Donaldem Tuskiem?

Nie wiem, z kim będzie walczył, bo nie wiadomo, kto będzie startował w tych wyborach.

Ale prezes PSL-u tak, jak słyszymy.

Będzie?

No tak słyszałam - przed chwilą.

Ja bym tak chciał.

Jakub Stefaniak, dziękuję bardzo.

Dzięki.

RadioZET.pl/DG 

Oceń