Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Katarzyna Lubnauer o wolnym 12 listopada: Już raz zagłosowaliśmy przeciw. Teraz też tak zagłosujemy

07.11.2018 06:47

„Już raz zagłosowaliśmy przeciw. Teraz też zagłosujemy” – zapowiada w Radiu ZET przewodnicząca Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer. To w związku z dzisiejszym posiedzeniem Sejmu, gdzie jednym z pierwszych punktów jest głosowanie nad ustawą o wolnym dniu 12 listopada. Posłuchaj rozmowy Beaty Lubeckiej.

Beata Lubecka: Katarzyna Lubnauer, Koalicja Obywatelska, przewodnicząca Nowoczesnej. Kiedy Nowoczesna zniknie jako szyld?

Katarzyna Lubnauer: Koalicja Obywatelska w tym kształcie, w jakim była, się sprawdziła. Jako porozumienie...

Ale ja pytam o Nowoczesną – przetrwa do końca kadencji czy nie przetrwa?

Na razie nie ma żadnych powodów, żeby twierdzić, że nie przetrwa.

Na razie?

To jest w ten sposób. Stworzyliśmy szyld na wybory samorządowe Koalicji Obywatelskiej.

Szyld Nowoczesna stworzył Ryszard Petru. Też to widzi, że jesteście już przystawką PO.

Spójrzmy na tzw. big picture. Przejęłam partię w najtrudniejszym momencie nie tylko dla partii, ale również dla opozycji. Doprowadziliśmy do tego, że została stworzona koalicja, koalicja, która bardzo dobry wynik w tych wyborach odniosła, i to nie tylko w dużych i średnich miastach, ale również jak spojrzymy na sejmiki.

I co będzie dalej? Czy będzie wspólny klub w Sejmie?

Mamy kolejny etap, że w tej chwili musimy rozmawiać na przyszłość. Ale jestem przekonana, że w tych różnicach, w tym, że zachowaliśmy swoją tożsamość, tożsamość, dotyczącą rozdziału Kościoła i państwa, związków partnerskich, wolności gospodarczych, praw kobiet, dzięki temu m.in. odnieśliśmy taki a nie inny rezultat w miastach.

Czy będzie wspólny klub? A pytam nie bez przyczyny, bo wczoraj w jednym z wywiadów Grzegorz Schetyna mówił, że to jest proces, który będzie postępował, sugerował formę federacji między PO i Nowoczesną i że „rozmawiamy z przewodniczącą Lubnauer”.

Takie próby i takie pomysły pojawiają się w PO regularnie. Takie same pomysły dotyczące wspólnego klubu pojawiały się pół roku, rok temu... Chyba dwa lata temu nawet również.

No to będzie wspólny klub czy nie?

Na razie nie ma takich planów.

Na razie.

Nie. Mamy wspólne klubu w sejmikach, i to było ustalone w ramach umowy koalicyjnej, że we wszystkich sejmikach powstaną kluby Koalicji Obywatelskiej. Mamy w niektórych miastach wspólne kluby – w Warszawie, w Łodzi. Natomiast w Parlamencie oddzielne kluby chociażby ze względu na to, że dają określone możliwości wypowiadania się w imieniu klubów na posiedzeniu sejmowym, dają określone prawo do zadawania pytań itd., itd. - uważam za bezzasadne [wspólne kluby].

Mówi pani, że mamy wspólne kluby, ale w sejmikach np. na Dolnym Śląsku Nowoczesna postanowiła być „independent”.

Sprecyzujmy. Dotyczy to miasta, a nie sejmików.

Miasta – Wrocławia.

W sejmiku wszędzie kluby będą wspólne, bo to jest kwestia umowy koalicyjnej, natomiast w mieście  jeszcze trwają rozmowy, być może powstanie jeden szerszy klub. To jeszcze cały czas trwa.

PiS rządzi samodzielnie w sześciu sejmikach, może będzie współrządzić na Dolnym Śląsku. Czy to będzie klęska Grzegorza Schetyny jeśli tak się stanie?

Możemy mieć wpływ na wynik demokratyczny, czyli możemy mieć wpływ na to, w jaki sposób przygotujemy się do wyborów, w jaki sposób przygotujemy jakąś ofertę i co zadecydują wyborcy.

A jak idą negocjacje z Koalicją Obywatelską i bezpartyjnymi samorządowcami?

Trwają rozmowy i negocjacje. Zwykle nie mówi się o negocjacjach w mediach, bo to zwykle nie pomaga.

Ale premier Morawiecki kusi i ma dużo do zaoferowania. W związku z tym czy będzie to klęska Grzegorza Schetyny?

Co więcej, problemem jest to, że to nie są negocjacje, nie są to propozycje, które mają taki charakter, że część można z nich pokazać, a części nie. Część tego to zwykła korupcja polityczna.

Co jest korupcją?

Propozycja, którą złożono naszemu radnemu, nie na Dolnym Śląsku, tylko na Mazowszu, pracy w spółce energetycznej.

Nie przyjął jej?

Nie. Ale takich propozycji korupcyjnych jest wszędzie pełno. Łącznie z tym, że iluś tam radnych obiecywana jest funkcja marszałka.

Jeśli stracicie jednak sejmik na Dolnym Śląsku, czy będzie to porażka Grzegorza Schetyny?

Jestem przekonana, że uda się utrzymać połowę sejmików, czyli ponad 8. Czy to będzie 9 czy 10, tego nie wiem. Tam rzeczywiście trwają w tej chwili rozmowy. Rzeczywiście trwają próby przekupstwa w różnej formie przez PiS bezpartyjnych. Natomiast pamiętajmy o jednym – wszelkie te obietnice dotyczą najbliższego roku, bo jestem przekonana, że za rok zmieni się władza.

To się okaże. A 12 listopada powinien być dniem wolnym czy nie?

Nie.

Jak na razie samodzielny klub Nowoczesnej zagłosuje w sprawie dnia wolnego?

Zagłosowaliśmy – przeciw.

I teraz też tak zagłosujecie?

I teraz też zagłosujemy przeciw.

A Polacy mogą wam mieć to za złe. Dodatkowy dzień wolny – to taki jednak prezent.

Po pierwsze, jeżeli się robi tego typu dzień wolny, to o tym, że mamy stulecie odzyskania niepodległości wiedzieliśmy mniej więcej od stu lat.

Sto lat temu nas nie było. Ale powiedzmy, że wiedzieliśmy na pewno od trzech.

Od 10, od 20 także. W związku z tym robienie tego na dwa tygodnie przed, a właściwie już w tej chwili na kilka dni przed...

Tu się zgadzamy. To jest absolutnie niepoważne.

Zobaczmy, co to oznacza. Oznacza to kilkanaście tysięcy rozpraw sądowych, które się nie odbędą, ileś wizyt lekarskich, które się nie odbędą. Dzieci, z którymi rodzice muszą zastanowić się, co zrobić, ponieważ nie będą pracować szkoły.

Czyli wieszczy pani problemy dla przeciętnego Polaka i przeciętnej Polki. Zamiast prezentu będą problemy.

Jak człowiek przedsiębiorczy np. ma cokolwiek planować – ma umówione, zakontraktowane usługi u konkretnej osoby i nagle się dowiaduje, że mu ten dzień wypada z planu. I to się dowiaduje nie na miesiąc przed, tylko się dowiaduje na kilka dni przed, bo ja przypomnę, że ta ustawa jeszcze nie przeszła przez Sejm.

Ale dzisiaj będzie głosowanie. Nowoczesna zagłosuje przeciw. Wiadomo, że pan prezydent to podpisze, już zresztą to zapowiedział. Czy dostała pani zaproszenie na piśmie od władz państwowych do udziału w obchodach stulecia odzyskania niepodległości?

Dostali wszyscy posłowie. Co roku zwykle było tak, że dostawała tylko przewodnicząca klubu, w tym roku widzę, że ponieważ było dużo na ten temat uwag, dostali wszyscy posłowie zaproszenie, również dostałam ja.

Skorzysta pani z tego zaproszenia?

Na pewno skorzysta prawdopodobnie wiceprzewodniczący partii Jerzy Meysztowicz, będzie reprezentował nas na trybunie razem z prezydentem. Co roku jesteśmy reprezentowani tam, w zeszłym roku ja byłam.

A pani gdzie będzie?

Ja będę w Łodzi.

Na Igrzyskach Wolności?

Będę na Igrzyskach Wolności dzień wcześniej.

W sobotę.

Potem będę w Warszawie rano złożę kwiaty, ale potem jest jeszcze marsz w Łodzi o godzinie 14.00, na którym zamierzam być. Nie mam możliwości fizycznej, żeby być w jednym i w drugim miejscu.

A te kwiaty będzie pani składać jako przyjaciółka Donalda Tuska?

Nie. Będę składać po pierwsze jako Nowoczesna, będziemy mieć swoją własną delegację, gdzie mamy zamiar złożyć kwiaty.

Przed Grobem Nieznanego Żołnierza?

Nie, myślę, że będziemy składać w innym miejscu, ale to poinformujemy państwa. Natomiast  również będziemy składać w jednym z miejsc wspólnie jako Koalicja Obywatelska.

Czyli ta wspaniała Koalicja Obywatelska, która tak się zrzeszyła przed wyborami samorządowymi, nie będzie wspólnie świętować?

Pani usłyszała przed chwilą moją wypowiedź?

Ale Schetyna, Lubnau, Nowacka razem będą składać te kwiaty?

No właśnie przed chwilą powiedziałam – w jednym z miejsc złożymy wspólnie jako Koalicja Obywatelska.

Schetyna, Lubnauer, Nowacka?

Dokładnie. I jest takie zaplanowane również jedno z tych wydarzeń, które będą miały miejsce 11 listopada. Pyta pani, czy się sprawdziła – tak,  uważam, że się sprawdziła. I to sprawdziła się dzięki temu, że reprezentowała różne wartości, różne pomysły na Polskę. Jeżeli mamy zamiar budować na przyszłość tę Koalicję, to bardzo ważną rzeczą jest to, żebyśmy powiedzieli Polakom, na jakich wartościach, jaka będzie ta Polska, jaka Polska po PiS-ie.

To podstawa, żebyście mieli wspólną wizję Polski, żeby przekonać do tego Polaków.

W tych wyborach dobry wynik uzyskał dwugłowy, a właściwie trzygłowy smok, czyli to, że mieliśmy różne głowy, że była wizja Polski Grzegorza Schetyny, wizja Polski Katarzyny Lubnauer, wizja Polski Barbary Nowackiej, ponieważ to pozwoliło na szerszy krąg wyborców. Bo w niektórych tematach jak trudno zabierać głos PO, w sprawach praw kobiet, w kwestiach związanych z rozdziałem Kościoła i państwa, a są to tematy np. ważne dla środowiska miejskiego, a tam odnieśliśmy największy sukces. Można śmiało powiedzieć, że wygraliśmy bezapelacyjnie w miastach. Natomiast jeśli chodzi o sejmiki, mamy lepszy rezultat, niż się wszyscy spodziewali.

Ale wygrał jednak PiS.

Te liczby, które podał PiS...

 34% do 27% - to jest jednoznaczne.

Jeżeli pani spojrzy na szerszy obóz demokratyczny i spojrzy na wynik PSL-u, to nie ma żadnych wątpliwości, że PSL plus Koalicja Obywatelska, czyli ci, co poprzednio współrządzili w sejmikach, ma 40%, a PiS – 34%.

O to, czy Donald Tusk wróci do polskiej polityki i na jakich warunkach, zapytam już w części internetowej. Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej.

Katarzyna Lubnauer o obchodach 11.11: Tusk idąc tam pokaże mizerię, jak bardzo się to nie udało

„To jest właśnie państwo teoretyczne. Najpierw negocjowanie z ONR, przegranie tych negocjacji, oddanie walkowerem miasta narodowcom i emigracja ze strony polityków partii rządzącej, która ucieka z miasta, bo wie że może dojść do aktów przemocy” – mówi w internetowej części programu przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, która w ten sposób komentuje zakończone fiaskiem plany wspólnego marszu w Warszawie bez partyjnych barw.

W internetowej części rozmowy gość Radia ZET ocenił: „PiS poniósł klęskę, jeśli chodzi o organizację. Chciałabym, żeby była to uroczystość którą na długo zapamiętamy. Pojawienie się Donalda Tuska jako właściwie jedynego, polskiego zagranicznego gościa jeszcze bardziej tę mizerię obnaża”. Według Lubnauer, Donald Tusk decydując się na udział w uroczystościach wiedział, że jego obecność jeszcze bardziej pokaże, jak bardzo Prawu i Sprawiedliwości nie udało się zorganizować części tego święta.

„Chwalimy się takimi dobrymi stosunkami ze Stanami Zjednoczonymi. Powinni być przedstawiciele Unii Europejskiej, powinni być wszyscy możni tego świata, żeby uczcić setną rocznicę odzyskania niepodległości. Tylko że to się robi od 3 lat, bo kalendarze ważnych przywódców są wypełnione na wiele miesięcy przed uroczystością. Nie zapowiada się rok temu, że będzie bardzo fajna obsada po to, żeby na 2 tygodnie przed mówić o kolizji terminów” – mówi Katarzyna Lubnauer.

Czy Donald Tusk wróci do polskiej polityki? "To nie jest tak, że wyszedł zupełnie z polskiej polityki. On co jakiś czas się pojawia - a to tweetami które ogniskują zainteresowanie mediów, a to pojawiając się w pewnych momentach. A to wykorzystując to, co PiS traktuje jako pułapki na niego, które najczęściej okazują się okazjami aby się pokazać" - uważa przewodnicząca przywołując jak przykład ostatnie przesłuchanie przed komisją ds. Amber Gold.

Gość Beaty Lubeckiej skomentował też projekt, który trafił do Sejmu, a ogranicza stosowanie in vitro tylko do małżeństw. "Jakaś kompletna bzdura, to jest ciemnogród. Nikt nie będzie układał ludziom, jak mają żyć - czy w związkach partnerskich, czy w małżeństwach. Jest tam też ograniczenie ilości zarodków, które mają być stworzone. To realnie rzecz biorąc powoduje, że procedura in vitro zamrze" - mówi Lubnauer.

RadioZET.pl/DG/PaNa

Oceń