Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Kiedy odczujemy zmianę w jakości powietrza? Piotr Woźny w Radiu ZET: to proces, który zajmuje kilku długich lat. Mam nadzieję, że stanie się to przed 2029

06.01.2019 08:40
xxx zet

To jest proces, który zajmie kilka długich lat. Ja mam nadzieję, że uda się to zrobić wcześniej niż horyzont obowiązywania rządowego programu „Czyste Powietrze”, czyli rok 2029 - tak na pytanie o to, kiedy odczujemy różnicę w jakości powietrza odpowiedział w Radiu ZET pełnomocnik premiera Piotr Woźny. Padło też kilka pytań dot. escape roomów i piątkowej tragedii w Koszalinie. 

 

Łukasz Konarski: Gościem Radia ZET jest Piotr Woźny, pełnomocnik premiera ds. programu "Czyste Powietrze", zastępca prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jeszcze niedawno był pan doradcą minister przedsiębiorczości i innowacji Jadwigi Emilewicz. Wrócę do sprawy tych escape roomów. Nie ma pan wrażenia, że jeśli chodzi o escape roomy i ich zabezpieczenia przeciwpożarowe, to brak regulacji tej działalności był błędem?

Piotr Woźny: Na pewno niestety każda sytuacja taka jak ta, z którą mamy do czynienia, powoduje, że rozpoczyna się przyglądanie temu, jak wyglądają regulacje dla różnego rodzaju działań. Pamiętam, kiedy zawalił się ten dach w Katowicach z powodu chyba zbyt dużej ilości śniegu, to były te targi gołębi, więc z tego, co pamiętam, zawsze w tego typu sytuacjach trwają działania, które mają na celu sprawdzenie, czy wszystkie regulacje, które powinny być stosowane, są, funkcjonują. dramatyczna historia, trudno mi się wypowiadać, zanim zostaną dokonane ustalenia. Widziałem, ze jest pełna mobilizacja premiera, ministra spraw wewnętrznych i administracji. To jest jakaś absolutnie przerażająca historia i pewnie jedyne to, co nam zostaje w tej chwili, to wyjaśnić to, co się stało, i zadbać o to, żeby nigdy więcej tego typu tragedie się nie wydarzyły.

Według opinii gości escape roomu tego konkretnego w Koszalinie tam warunki urągały wszelkim zasadom i bezpieczeństwa i higieny. Rozumiem, że można było tak sobie otworzyć z ulicy takie miejsce i prowadzić działalność gospodarczą. To błąd chyba.

Zawsze w tego typu sytuacjach pojawia się jakieś takie oczekiwanie, że czy to państwo, czy to miasto, czy administracja rządowa, czy administracja samorządowa jest w stanie przewidzieć wszystkie możliwe przypadki i uchronić ludzi przed każdym możliwym nieszczęściem. Myślę, że to jest tak, jak z tymi miasteczkami wesołymi, które zdaje się, że też mieliśmy z rok czy dwa lata temu jakąś taką tragedię, gdzie jakaś wielka napompowana zjeżdżalnia się zawaliła i przygniotła jakieś dziecko. Tam też zdaje się, że była ofiara śmiertelna. Ja myślę, że nigdy regulacje prawne, jakie by one nie były, bo trudno wyobrazić sobie, że można uregulować całą rzeczywistość i zapobiec wszystkim możliwym nieszczęściom. Myślę, że nigdy ustanawianie regulacji prawnych nie zwolni nas od zdrowego rozsądku i konieczności etycznego podchodzenia przez przedsiębiorców do tego, że jeżeli się na czymś zarabia i daje się jakiś dostęp do różnego rodzaju usług ludziom, to też trzeba dbać o ich bezpieczeństwo, zdrowie itd. Myślę, że ta historia, ten dramat Koszalina spowoduje, że na pewno jeżeli chodzi o escape roomy, to standardy bezpieczeństwa zostaną w nich znacznie podniesione. Myślę, że najważniejsze jest to, żeby z takich historii wyciągać wnioski na przyszłość i żeby wszyscy ci, którzy prowadzą różnego rodzaju działalność i dość niefrasobliwie podchodzą do reguł bezpieczeństwa i ostrożności, to żeby pomyśleli sobie, że następnym razem również ich może dotyczyć tego typu sytuacja.

Za godzinę minister Brudziński i premier Morawiecki przedstawia plan działania. Rozumiem, że to będą pewnie częstsze kontrole i większe wymogi przy prowadzeniu tego typu działalności.

Wyobrażam sobie to w ten sposób właśnie, że zostanie zaangażowana administracja czy to rządowa, czy samorządowa. Nie znam szczegółów tych planów, ale sądzę, że pojawi się jakiś oblig pewnie uzgodnienia jakiegoś planu działalności czy w ogóle zatwierdzenia koncepcji funkcjonowania takiej aktywności przez jakąś władzę publiczną. Taką władzę publiczną, która będzie dawała gwarancję tego, że reguły działania tego miejsca zostały przemyślane, zatwierdzone i spełniają podstawowe zasady bezpieczeństwa.

Przechodząc do pana obowiązków – rozmawialiśmy o pana planach, jeśli chodzi o czyste powietrze. Co się wydarzyło przez ten rok?

Bardzo dużo przez ten rok się wydarzyło. Zawsze można rozmawiać o punkcie wyjścia. Ja myślę, że punktem wyjścia w Polsce były zdefiniowane w raportach NIK-u, bo NIK od 2000 r. już zajmowała się czystości i jakości powietrza w Polsce. I myślę, że ten moment, w którym czy to expose premiera w grudniu 2017, czy objęcie przeze mnie funkcji rok temu, to to był taki moment, gdzie trzeba było doprowadzić do ustanowienia zestaw regulacji prawnych, które dotyczyłyby właśnie walki ze smogiem w Polsce, to po pierwsze. Po drugie, to było też wielkie zadanie na 2018 rok, wprowadzić programy wsparcia dla Polaków, wsparcia termomodernizacji czy też ocieplenia ich domów, czy też wsparcia finansowego wymiany przestarzałych kotłów. Ja myślę, że takie trzy najważniejsze filary walki ze smogiem, którymi się i rząd, i ja miałem okazję zajmować w 2018 r., to były standardy jakościowe dla paliw stałych, czyli doprowadzenie do tego, żeby w polskich domach planowo wyłącznie dobrej jakości węglem, żeby ten odpad węglowy czy najsłabszej jakości paliwa były po prostu wyeliminowane z domowych palenisk. To jest coś, o czym NIK w 2000 r. mówił rządzącym, że jakość powietrza w Polsce się pogarsza i jeżeli chcemy ją poprawić, to musimy wprowadzić standardy jakości paliwa. Udało się uchwalić w wakacje ustawę dotycząca norm jakości paliw stałych. Pod koniec września został wydane rozporządzenia wykonawcze. Żeby zobrazować to, co jest w tych rozporządzeniach – standardy jakościowe dotyczące paliw, które w styczniu 2017 r. zostały przyjęte w Małopolsce w uchwale antysmogowej jako obowiązujące, z dniem 1 lipca 2020 roku będą ogólnopolskim obowiązującym standardem na podstawie przepisów powszechnie obowiązujących.

No tak, ale wszyscy, którzy teraz nas słuchają, zastanawiają się, kiedy realnie – to jest słowo klucz – poczujemy różnicę w jakości powietrza?

To jest proces, który zajmie kilka długich lat. Ja mam nadzieję, że uda się to zrobić wcześniej niż horyzont obowiązywania rządowego programu „Czyste Powietrze”, czyli rok 2029, natomiast myślę, że każdy tego typu plan, każda tego typu próba wyobrażenia sobie, do kiedy będziemy się z tym zmagać, ona musi być co roku aktualizowana o to, co udało się zrobić w roku poprzednim. Ja myślę, że to, co jest bardzo ważne, bo jak się popatrzy na taką perspektywę historyczną, jak to wyglądało: rok 2000 to jest pierwszy raport NIK-u, potem 2014 r., kolejny alarmujący raport NIK-u, który mówi o tym, że nic się kompletnie w tej sprawie nie dzieje. I ta rewolucja antysmogowa w Polsce została wywołana przez siły społeczne. Bo nie oszukujmy się, gdyby nie Krakowski Alarm Smogowy, gdyby nie Polski Alarm Smogowy, gdyby nie presja na polityków i samorządowców, żeby uchwalić małopolską uchwałę antysmogową w styczniu 2017 r. i potem te uchwały antysmogowe kolejne były przyjmowane przez kolejne województwa. Znaczy, ten 2017 rok był, można powiedzieć, trokiem samorządowych uchwał antysmogowych. Rok 2018 to był rok bardzo intensywnych działań na poziomie rządowym. I teraz ja jestem głęboko przekonany, że z jednej strony wprowadzenie regulacji prawnych takich, które mówią o tym, jakiego rodzaju paliwa mogą być stosowane w gospodarstwach domowych i takich regulacji, które nakładają też na sprzedawców tego paliwa obowiązki dotyczące możliwości wprowadzania do obrotu tylko paliw właściwej jakości. Obowiązki dotyczące tego, że klient ma prawo dostać świadectwo jakości tego węgla, który kupuje na składzie węgla. Nigdy do tej pory tego typu regulacji nie było. Czy też wreszcie wyposażenie Inspekcji Handlowej i Krajowej Administracji skarbowej w konkretne uprawnienia kontrolne i danie im pieniędzy na to, żeby taki aparat kontrolny zbudowały. Ja jestem przekonany, że w 2019 roku, i to też jest wielkie zadanie, bo nie sztuką jest uchwalić przepisy czy je ustanowić, sztuką jest doprowadzić do tego, żeby one były egzekwowane.

To w roku 2019 co będzie?

To jest rok egzekucji. 2019 to jest rok egzekucji. 2018 był rokiem ustanawiania przepisów prawa i rokiem uruchomienia tych wielkich modernizacyjnych programów, czy to „Czyste Powietrze” czy to „Stop Smog”, pewnie będziemy jeszcze o tym za chwilę rozmawiać. Natomiast rok 2019 to będzie rok egzekucji i patrzenia na to, w jaki sposób przepisy, które zostały ustanowione, które mają na celu walkę ze smogiem, czy te regulacje się sprawdzają, czy instytucje państwa, które mają swoje zadania w tych przepisach, czy one dobrze te działania spełniają. To też będzie rok edukowania urzędników, no bo to jest wielki proces też uczenia się, to jest też wielki proces budzenia takiej obywatelskiej samoświadomości co do tego, że skoro są instytucje kontrolne i skoro są przepisy, obywatele nie powinni się wahać korzystać z tychże przepisów.

Krzysztof Brejza, poseł PO, zapytał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska o wydatki na walkę ze smogiem i wychodzi z tej odpowiedzi Narodowego Funduszu, że w 2015 to było 1,4 mld, ale w 2017 to jest 760 mln. Czemu to spadło? Jak to wygląda?

Ważne jest to, jak precyzyjnie są zadawane te pytania.

Pytanie jest, jakie środki wydatkowano na walkę ze smogiem?

Tak jest. I teraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska przez swoich tam pewnie 29-30 lat funkcjonowania zrobił bardzo dużo, jeśli chodzi o wspomaganie walki z emisją przemysłową, czyli z tym wszystkim, co wylatuje z wysokich kominów w Polsce. Natomiast my wiemy, czy to z raportów NIK-u, czy w środowisku eksperckim jest to absolutnie jasne, że my sobie z tą wysoką emisją, z tymi wysokimi kominami jakoś tam poradziliśmy w tym sensie, że te emisje przemysłowe zostały zredukowane albo są bardzo twarde, jasne przepisy, które nakładają na operatorów tych kominów obowiązki dotyczące stosowania instalacji do odsiarczania, odpylania itd. Czyli ta wysoka emisja nie jest już takim problemem, jakim była w Polsce lat temu naście itd. I tutaj wielka zasługa pewnie też Narodowego Funduszu w dofinansowaniu różnego rodzaju działań na rzecz tego, żeby takie instalacje zostały zbudowane. Natomiast rządowy program „Czyste Powietrze” z kwietnia 2017 r., trzeci punkt tego programu bardzo jasno mówił, że jednym z celów tego programu jest priorytetyzacja sposobu wydatkowania środków przez Narodowy Fundusz w taki sposób, aby te środki przyczyniały się do możliwie najszybszej poprawy jakości powietrza. W praktyce polegało to na tym, żeby przenieść czy też rozszerzyć pole zainteresowania Narodowego Funduszu już nie tylko o te wysokie kominy, ale też o to, co jest głównym źródłem polskiego smogu, czyli...

Piece i termomodernizacja.

Czyli termomodernizacja i pomoc Polakom, którzy w trzech i pół miliona polskich domów mamy węglowe piece, często przestarzałe. Polskie domy nie są ocieplone. Czyli wymyślenie i skonstruowanie programu, który będzie wspierał Polaków w termomodernizacji i wymianie tych wysokoemisyjnych kotłów. Więc ja myślę, że to jest tak, że powinniśmy w tej chwili patrzeć na to, tak jak mówię, ten rok 2018 to był rok regulacji i ustanawiania programów. Rok 2019 – rok egzekucji. I wydatki na poprawę jakości powietrza w Polsce, to jak ktoś będzie to kiedyś obserwował, kiedy ktoś będzie robił jakąś statystykę, to rok 2019 będzie rokiem bardzo intensywnego wsparcia przez państwo walki ze smogiem.

Ile złożono wniosków o termomodernizację albo wymianę pieców w 2018 r.?

Program „Czyste Powietrze” został uruchomiony 19 września, pewnie jest w tej chwili realnie złożonych około dwudziestu paru, trzydziestu tysięcy wniosków w całej Polsce. Jeszcze w grudniu 2018 zostały podpisane pierwsze umowy o dofinansowanie, tutaj Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie podpisał pierwsze umowy. To jest początek całego procesu. To jest bardzo ważne, żeby też zaznaczyć, że takiego programu do tej pory w Polsce nigdy nie było. Programy, które były wcześniej, finansowane ze środków publicznych, to były programy tylko i wyłącznie wspierające wymianę pieców, a tutaj mamy kompleksowy program, w którym Polacy mogą składać wnioski i o wymianę pieca i o to, żeby ocieplić i termomodernizować sobie dom. Więc kilkadziesiąt tysięcy wniosków złożonych, teraz pewnie to, co jest bardzo ważne, to patrzenie na to, czy ten program dobrze odpowiada na społeczne potrzeby, co w nim poprawić, jak poprawić obsługę klienta, jak doprowadzić do tego, żeby te środki sprawnie trafiały do Polaków.

Był pan zaskoczony, kiedy wiceminister Andruszkiewicz wszedł do rządu?

Polityka personalna rządu to domena akurat w tym przypadki premiera i ministra ds. cyfryzacji. Ja już dawno przestałem się zajmować cyfryzacją, ja już swoje w tym obszarze zrobiłem, teraz walczę ze smogiem.

Wszyscy unikają tutaj tego tematu.

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Tak jak mówię, każda para rąk przyda się do pomocy w walce ze smogiem, więc jeżeli ktoś będzie gotów mi w tym pomagać, to chętnie skorzystam z jego pomocy.

RadioZET.pl/BM

Oceń