Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Paweł Mucha w Radiu ZET: Jesteśmy gotowi, aby rozmawiać z delegacją protestujących rolników

06.02.2019 06:47
xxx zet

Wiceszef Kancelarii Prezydenta deklaruje w Radiu ZET gotowość przyjęcia delegacji protestujących rolników. „Jeśli będzie tego rodzaju oczekiwanie, to delegacja zostanie przyjęta. Wiemy o zapowiedzi dotyczącej petycji czy wystąpienia. Jesteśmy w gotowości, aby taką rozmowę odbyć” – zapewnia Paweł Mucha. „Oblężenie Warszawy” zapowiedzieli na dziś rolnicy z AgroUnii. Z takim hasłem jadą do stolicy kilkudziesięcioma autokarami, domagając się poprawy warunków osób utrzymujących się z produkcji na polskiej wsi. Przewodniczący stowarzyszenia Michał Kołodziejczak apelował do prezydenta Andrzeja Dudy o wspólną walkę o polskie rolnictwo.

Beata Lubecka: Paweł Mucha, wiceszef Kancelarii Prezydenta RP. Dzisiaj będzie trochę oblężona Warszawa, rolnicy będą protestować przed Pałacem Prezydenckim. Ktoś do nich wyjdzie? Pan? Może rzecznik pana prezydenta? Czy może delegacja rolników zostanie zaproszona do środka do Pałacu Prezydenckiego?

Paweł Mucha: Jeżeli będzie tego rodzaju oczekiwanie, to delegacja zostanie przyjęta. Wiem, że tam jest zapowiedź, jeżeli chodzi o petycję czy wystąpienie i wiem, że w gotowości tez jesteśmy co do tego, żeby taką rozmowę odbyć.

A czy pan prezydent może pomóc rolnikom? Bo takie jest oczekiwanie. Rolnicy mówią, że nie mogą się już dogadać z ministrem Ardanowskim, że rozmowa z nim nie ma najmniejszego sensu, więc na co mogą liczyć ze strony pana prezydenta?

Pan prezydent też bardzo wyraźnie mówił o tym i ja mam oczywiście takie samo przekonanie, z osobistej współpracy z panem ministrem Ardanowskim, że pan minister jest człowiekiem, który wyrósł z rolnictwa, jest rolnikiem, ma pełną wiedzę i na pewno ma pełną dobrą wolę, żeby wszelkie problemy rozwiązywać.

Czyli pana zdaniem i zdaniem prezydenta to fachowiec, minister Ardanowski, minister rolnictwa?

Nie ulega żadnej wątpliwości, że to fachowiec.

Ale na jaką pomoc mogą liczyć rolnicy?

Oczywiście jest tak, że jeżeli będzie konkretne wystąpienie, będą konkretne oczekiwania co do tego, żeby Kancelaria Prezydenta wsłuchała się w postulaty czy uczestniczyła w jakimkolwiek zakresie w pewnych działaniach, to takie działania będziemy podejmować. Więc ja myślę, że dzisiaj jeżeli dojdzie do tego rodzaju spotkania, to na tym spotkaniu będzie się toczyła merytoryczna rozmowa. W Kancelarii Prezydenta są osoby świetnie zorientowane, jeżeli chodzi o sprawy polskiego rolnictwa.

A według pana prezydenta ten protest jest słuszny czy nie jest słuszny? Rolnicy mają rację czy nie mają?

Czy to pani minister Halina Szymańska, czy to pani doktor Barbara Fedyszak-Radziejowska, od lat zajmująca się tą problematyką. My jesteśmy na bieżąco, bardzo aktywnie działa też sekcja rolnictwa Narodowej Rady Rozwoju.

Powracam do swojego pytania: ten protest jest słuszny czy nie jest słuszny? Rolnicy mają rację czy nie mają?

Zobaczymy, jakiego rodzaju postulaty się pojawią, które są przedmiotem wystąpienia rolników, i wokół tych postulatów będzie toczyć się dyskusja.

Kto przyjedzie na konferencje w sprawie Iranu do Warszawy? Bo już wiemy, że będzie na pewno wiceprezydent USA, Mike Pence. Będzie premier Izraela Benjamin Netanjahu. Kto jeszcze?

Mamy świadomość tego, że poza tą sferą amerykańsko-izraelską, gdzie pani wskazała najważniejszych uczestników konferencji, którzy w formacie także bilateralnym będą mieli w Polsce spotkania, jest około 40 potwierdzonych obecności przedstawicieli państw w formacie ministrów spraw zagranicznych czy w pojedynczych także wypadkach, jeżeli chodzi o format reprezentacji ambasadorskiej, to bardzo duża konferencja międzynarodowa...

Ale to nie jest w takim razie jakaś wysoka ranga, skoro przyjeżdżają tutaj ministrowie spraw zagranicznych.

Konferencja jest organizowana przez MSZ. Natomiast wtedy, kiedy się pojawia wiceprezydent USA czy sekretarz stanu, czy pojawia się premier Izraela, ale pojawiają się przywódcy z 40 państw świata, żeby w Polsce rozmawiać na temat bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, to jest wskazanie, że Polska dzisiaj odgrywa bardzo dużą rolę i że to nasze miejsce w Radzie Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych wykorzystujemy do tego, żeby aktywnie uczestniczyć w polityce międzynarodowym w wymiarze globalnym. Bo Polska jest dzisiaj takim uczestnikiem w wymiarze globalnym.

A czy prezydent spotka się z Mikiem Pence'em albo premierem Izraela?

Trwają ustalenia dotyczące szczegółów, jeśli chodzi o rozmowy bilateralne.

Kanada, Niemcy i Słowacja podobno wciąż nie podjęły decyzji, czy i kogo przysłać.

Ja bym poczekał na komunikaty już oficjalne, bo te ustalenia trwają.

Ale coś jest na rzeczy, jeśli chodzi o te państwa, które wymieniłam?

Są ustalenia dotyczące poszczególnych uczestników, więc ze spokojem poczekajmy na tą ostateczną listę.

Ale pan powiedział: 40 przedstawicieli.

Około.

No to jakie duże państwa? Paryż podjął decyzję?

Będziemy mieli informacje o wszystkich potwierdzeniach i będziemy je wymieniać. W toku ustalania nie będę wymieniał wszystkich poszczególnych państw, natomiast szczegóły oczywiście MSZ będzie przedstawiał, bo MSZ jest organizatorem tej konferencji.

Ale prezydent też będzie w niej uczestniczył, jak rozumiem, tak?

Pan prezydent będzie uczestniczył w tym formacie dwustronnym pewnie, no bo mamy świadomość odpowiednika czy kwestii szczebla reprezentacji i aktywności tutaj odpowiedniej. Natomiast to, co trzeba podkreślić: pan prezydent konsekwentnie na forum Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych, na forum Zgromadzenia Ogólnego, mówi o roli prawa międzynarodowego, mówi o działaniach na rzecz pokoju. I Polska dzisiaj jest aktywnym partnerem dla wszystkich członków Rady Bezpieczeństwa, jeżeli chodzi o sprawy podstawowe dotyczące chociażby sytuacji na Bliskim Wchodzie. Proszę zwrócić uwagę: już media informują o kilkuset dziennikarzach zagranicznych, którzy w Polsce się akredytują przy okazji tego szczytu. Mówi się o Polsce jako o takim państwie, które buduje sferę bezpieczeństwa na świecie i jest ważnym partnerem w polityce międzynarodowej.

Iran chyba ma inne zdanie na ten temat.

Prowadzimy dialog z Iranem, były przecież wizyty, będą wizyty, mamy dobre relacje, zależy nam na tym, żeby mieć dobre relacje z Iranem. I na pewno tutaj partnerom irańskim także ze spokojem cele tej konferencji i jej efekty będą tłumaczone.

Wiadomo, że nie pojawi się szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini, raczej nie pojawi się również jej zastępczyni Helga Schmid. To w takim razie czy to nie jest tak, że wchodzimy między wódkę a zakąskę, że dystansujemy się od Europy na rzecz USA?

Nie, nie mam takiego przekonania. Mam takie przekonanie, że Polska, tak jak rozmawiamy, jest partnerem, który jest partnerem członków Rady Bezpieczeństwa, jest aktywna na forum globalnym. Dzisiaj jest tak ,że te wyzwania są różnorodne, ale to jest konferencja, na którą przyjeżdża kilkadziesiąt przedstawicieli różnych państw w świecie. I z regionu, zwłaszcza z regionu, i z Europy, i ze świata. Więc ten wymiar dzisiaj, wskazanie Warszawy jako tego miejsca, gdzie takie rozmowy się będą odbywały, to jest wskazanie miejsca neutralnego, ale także miejsca, które stwarza taką atmosferę do dyskusji, gdzie profesjonalnie można taki dialog prowadzić.

I będziemy bezpieczni? Ja pytam w kontekście niezadowolenia ze strony irańskiej, bo tamtejsza prasa pisała, że Irańczycy „nie zapomną Polsce tej wielkiej zdrady”.

Ja myślę, że to jest trochę retoryka prasy, że prasa wyolbrzymia pewne rzeczy. Dzisiaj ten klimat, jeżeli chodzi o bezpośrednie rozmowy amerykańsko-irańskie, jest rzeczą utrudnioną, stąd takie formaty jak tego rodzaju konferencje międzynarodowe. Ale na pewno Polska tutaj zabiega o to, żeby z partnerami także irańskimi pewne rzeczy komunikować w taki sposób, żeby były do przyjęcia.

To kiedy poznamy pełną listę uczestników?

A to już pytanie bezpośrednio do MSZ-u.

Wczoraj w tym programie Jarosław Sellin, czyli wiceminister kultury, zapowiadał, że są takie plany, żeby obchody 4 czerwca, czyli 30. rocznicy częściowo wolnych wyborów, połączyć z obchodami rocznicy 40. rocznicy pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Czy Kancelaria Prezydenta coś o tym wie?

Każdy o tym wie, że kiedy sobie przypomnimy słynne wystąpienie św. Jana Pawła II, papieża Jana Pawła II, ówcześnie na placu Zwycięstwa w Warszawie, obecnie na pl. Piłsudskiego, ze słynnymi słowami: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”, to ta pielgrzymka z czerwca 1979 roku jest uważana za pewien...

Ale czy o takich planach Kancelaria Prezydenta wie? Jak daleko są zaawansowane być może te prace?

To, że się zbliża 40. rocznica pierwszej pielgrzymki ojca świętego do Polski po wyborze na stolicę Piotrową, to, że mamy rocznicę 30. odrodzenia się Senatu, wyborów, oczywiście, że wiemy.

A nie jest tak, że jednak pierwsi byli samorządowcy? Zapowiadali, że będą obchodzić 4 czerwca w Gdańsku i to w kolebce Solidarności? To ma być właściwie taka realizacja testamentu Pawła Adamowicza, który pisał, że „kiedy rząd PiS odwraca ostentacyjnie plecami do tak ważnej rocznicy, odpowiedzialność za nadanie jej obchodom stosownej rangi spada na władze samorządowe”. Więc czy będzie rywalizacja rząd kontra samorządowcy?

Ale ja nie widzę rywalizacji rząd kontra samorządowcy. Ja rozumiem, że każdy, kto będzie chciał świętować czy to rocznicę 4 czerwca, czy rocznicę 2 czerwca, czy jakiekolwiek inne rocznice, to będzie to robił. I dzisiaj w polskim społeczeństwie, w wolnym, demokratycznym państwie, można celebrować w wymiarze regionalnym, krajowym i we wszystkich innych formatach. Wczoraj odbywała się debata w Pałacu Prezydenckim z udziałem młodzieży, debata oksfordzka na temat okrągłego stołu, gdzie 17-letni, młodzi ludzie dyskutowali na temat tego, jakie konsekwencje wynikają z okrągłego stołu. Mamy świadomość 4 czerwca, tak jak mamy świadomość 12 września, tego, że był powołany rząd pana premiera Tadeusza Mazowieckiego.

A ja mam wrażenie, że ten pomysł na uroczystości państwowe zrodził się jednak po zapowiedziach samorządowców. A czy na te warszawskie uroczystości, te oficjalne, rządowe, też powinien zostać zaproszony np. szef Rady Europejskiej?

Jeżeli będą szczegółowe ustalenia co do programu, co do przebiegu uroczystości, to pewnie będą zapadały decyzje co do udziału poszczególnych osób i także osób reprezentujących instytucje międzynarodowe czy UE. Zobaczymy, jaki charakter ostatecznie te uroczystości będą miały. Ja rozumiem, że tutaj pan minister Sellin jest bardzo mocno w to wszystko zaangażowany i takie przygotowania trwają.

A może papież Franciszek powinien być zaproszony? Skoro uroczystości miałyby taki charakter trochę na poły religijny?

Ja bym nie dworował z tego wątku związanego z ogromnym duchowym wsparciem...

Ja nie dworuję, absolutnie nie.

...jakiego udzielał Jan Paweł II. Wszyscy historycy to podkreślają.

To jest poza dyskusją.

I gdyby nie to wsparcie, Jan Paweł II, ale także mówimy o wątku międzynarodowym, to, co się działo, to wszystko były procesy dość złożone, które nawzajem na siebie nachodziły, a światu trzeba przypominać o Solidarności i trzeba przypominać o ogromnym polskim sukcesie, i o tym, że myśmy odzyskali zdolność suwerennego decydowania w '89 roku z uwagi na postawę polskiego społeczeństwa, ale ta postawa była wzmocniona także przez działania Jana Pawła II.

Paweł Mucha, wiceszef Kancelarii Prezydenta, tyle w części radiowej, ale cały czas jesteśmy na Facebooku i na RadioZET.pl.

***

Wiceszef Kancelarii Prezydenta  mówił w internetowej części rozmowy, kiedy może zacząć obowiązywać ustawa frankowa. „W moim przekonaniu powinna wejść w życie 1 lipca. Była dyskusja na podkomisji dotycząca tego, kiedy najszybciej ona może wejść w życie. Bardzo bym chciał, żeby prace legislacyjne zakończyły się najdalej w marcu” – komentuje Paweł Mucha.

Jak mówi w Gościu Radia ZET: „Mamy sytuację taką, że podkomisja przyjęła ustawę przedstawioną przez pana prezydenta. Oczekujemy teraz na posiedzenie Komisji Finansów Publicznych. Mamy ustaloną treść tej ustawy w podkomisji. Przy braku sprzeciwu opozycji ta ustawa została przyjęta”.

Paweł Mucha tłumaczy, że projekt ma dwie części. „Z jednej strony jest to fundusz wspierający, odnoszący się do wszystkich w trudnej sytuacji materialnej. Niezależnie od tego, czy jest to kredyt denominowany do waluty obcej, czy jest to kredyt złotówkowy. To jest sytuacja czy to bezrobocia, czy stosunku raty do dochodu, czy sytuacja odpowiednich kryteriów odnoszonych do wielkości z ustawy o pomocy społecznej” – mówi w internetowej części rozmowy.

Prezydencki minister dodaje, że Bankowi Gospodarstwa Krajowego będzie potrzebny pewien czas na to, żeby wdrożyć odpowiednie przygotowania do realizacji ustawy.

„Przyzna pan, że to długo trwa” – zauważa Beata Lubecka przypominając obietnice Andrzeja Dudy z 2015 roku, kiedy był on kandydatem na prezydenta i deklarował przewalutowanie kredytów frankowych po kursie, w jakim były brane. „Nie były to gruszki na wierzbie?” – dopytywała.

Paweł Mucha odpowiada: „Nie były to gruszki na wierzbie. Deklaracja pana prezydenta jest realizowana. Proszę tylko zwrócić uwagę, że pan prezydent nie ma wpływu na bieg procesu legislacyjnego”.

RadioZET.pl/JŚ/PaNa

Oceń