Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Robert Biedroń w Radiu ZET: Bardzo prawdopodobne, że Scheuring-Wielgus będzie jedną z liderek naszych list do PE

07.03.2019 06:49
xxx zet

- Jest bardzo prawdopodobne, że Joanna Scheuring-Wielgus będzie jedną z liderek naszych list do Parlamentu Europejskiego. To jest właśnie ten format, ta jakość, która zmieni polską politykę – zapewnia w Radiu ZET prezes partii Wiosna, Robert Biedroń. Dodaje, że jego ugrupowanie przedstawi listy do europarlamentu „w ciągu najbliższych dni”. - Tak jak wszystkie siły polityczne będą je pokazywały, tak samo Wiosna – mówi Beacie Lubeckiej. Robert Biedroń zachwala w Gościu Radia ZET współzałożycielkę partii Teraz!. - Ma kompetencje, żeby zasiadać i w polskim Sejmie i w Parlamencie Europejskim. Jest pracowita, ma nasze wartości – wymienia w rozmowie z Beatą Lubecką. – To są personalia, nie chciałbym o nich rozmawiać – dodaje.

Beata Lubecka: Robert Biedroń. Pan jest prezesem, przewodniczącym swojej partii?

Robert Biedroń: Mogę być i prezesem, i przewodniczącym.

Nie, ale nominalnie?

Prezesem.

To dzień dobry, panie prezesie.

Dzień dobry, państwu. Wiosna w Radiu ZET.

Blokuje pan ludzi na Twitterze, którzy ośmielają się pana, którzy stawiają niewygodne pytania. Potrzebuje pan tylko uznania i uwielbienia?

Wprost przeciwnie.

Jak to?

Tylko mój Twitter, podobnie jak mój fanpage to jest przestrzeń, która chciałbym, żeby była bezpieczna o nienawiści, od hejtu.

Ale blokuje pan nie tylko hejterów, ale też tych, którzy zadają panu niewygodne pytania.

To nieprawda.

Jak to nieprawda?

No nie. Zablokowałem panią redaktor? Pani słynie z zadawania mi niewygodnych pytań i nie zablokowałem pani.

Nie musi mnie pan brać teraz pod włos, ja akurat mało komentuję na Twitterze. Natomiast nawet słuchacze zauważyli, że skąd taki rozdźwięk: pan deklaruje publicznie, że chce prowadzić dialog, a masowo blokuje tych, którzy panu nie podchodzą.

Ja od lat walczę z mową nienawiści, jeszcze w organizacjach pozarządowych to robiłem i zamierzam to kontynuować. Nie chcę przykładać ręki do tej nienawiści, która tak powszechna jest w Internecie, bo wiem, jakie są skutki tolerowania nienawiści. Wiem, że od mowy nienawiści do przestępstw z nienawiści jest bardzo krótka droga.

Ale czy to nie jest kalka prezesa Kaczyńskiego jednak, że pan po prostu chce się otaczać tylko właściwymi ludźmi, którzy mówią dokładnie jak pan. Potrzebuje pan klakierów?

Gdyby tak było, ja nie wychodziłbym do ludzi, nie byłbym ciągle wśród ludzi. Ja jestem jednym z niewielu polityków, który tak dużo czasu spędza wśród ludzi.

Ale to są ludzie, którzy pana przede wszystkim oklaskują.

Nieprawda. Na ulicy nie wszyscy...

No przecież wczoraj był wspaniały opis: kolejna konwencja czy tam kolejny pański wyjazd...

Ale to nie ja zrobiłem opis. To dziennikarze robią te opisy. I cieszę się, że zauważają nasze konwencje, bo 20 tys. osób uczestniczyło w tych konwencjach, objechaliśmy 13 miast podczas naszej wiosennej trasy.

To czy Wiosna jest partią wodzowską w takim razie?

Nie, wprost przeciwnie, jesteśmy partią partycypacyjną, dzięki temu zbudowaliśmy struktury w całej Polsce. Na WiosnaBiedronia.pl można się nadal zapisywać i angażować w naszą siłę polityczną.

Ktoś, kto będzie się chciał zapisywać, może wejść w takim razie do Internetu. Ale zablokował pan np. dziennikarza Marcina Dobskiego, kiedy zaczął pisać o finansach Wiosny, a to się zdaje jednak sprawa drażliwa dla wiosny. Dlaczego nie możecie upublicznić tych finansów?

Ale my to upubliczniliśmy. Były pytania dotyczące tego...

Jak to?

No tak.

Gdzie? Kiedy?

Tak, mówimy o tym, mogę powtórzyć. Były pytania dotyczące finansowania konwencji: kwoty, z czego zostały zapłacone. Wszystko zostało upublicznione. Ostatnio jedna ze stacji...

Ale mówimy tylko o konwencji. A w ogóle o źródłach finansowania?

Pani redaktor, ponieważ sprawozdania, podobnie jak w firmie… Radio ZET też opublikuje swoje sprawozdanie finansowe pod koniec roku. Podobnie partie polityczne publikują pod koniec roku, ponieważ w ciągu roku finansowego zbierają faktury.

Chwileczkę, chwileczkę. Z tego, co pamiętam, to sieć obywatelska Watch Dog poszła z tym do sądu administracyjnego i pokażecie, skąd macie źródła finansowania do 10 marca, czyli do niedzieli. To kiedy to dostaniemy?

Pani redaktor, i właśnie dlatego, żeby zmienić te standardy, ponieważ żadna inna partia polityczna w Polsce nie pokazała tych finansów, to my chcemy zmienić te standardy.

To kiedy to pokażecie?

W ciągu najbliższych dni, ponieważ mieliśmy…

Ale wcześniej pan mówił, że ustawa wam zabrania. A teraz jednak nie zabrania?

Ale zmienimy to dlatego właśnie i pójdziemy pod prąd, i upublicznimy to, żeby pokazać, o jakie standardy jawności my walczymy.

To co pan konkretnie pokaże? Wyciągi z kont, historie rachunków bankowych?

Tak. Wszystko to pokażemy w przeciwieństwie do innych partii politycznych.

Czyli dowiemy się, kim są darczyńcy, tak?

No nie mogę, tego nie możemy upubliczniać, ponieważ imion i nazwisk nie można, to bym złamał prawo. Ale upublicznimy kwoty, upublicznimy te wyciągi, pokażemy. Zrobimy coś więcej, czego żadna partia, ani z tych dużych partii, nie zrobiła. My to zrobimy.

A wśród darczyńców jest Janusz Palikot?

Jest, 1000 zł wpłacił. Ale on o tym napisał na Facebooku, dlatego mogę to mówić.

Mhm. A jakieś inne grube ryby są?

Mógłby więcej. Zachęcam państwa, potrzebujemy tej kasy. My nie dostajemy subwencji, dotacji.

Nie, chwileczkę, to proszę sobie zachęcać na swojej stronie internetowej.

A gdzie mam zachęcać, jak nie w Radiu ZET?

No nie, tu nie. A kiedy poznamy liderów listy partii Wiosna do PE?

Poznamy w najbliższych dniach. Tak jak wszystkie siły polityczne będą pokazywały, tak samo Wiosna, tylko że z jednym wyjątkiem – nam zależy na jakości na tych listach, żeby do PE poszły osoby, które znają języki, które są kompetentne.

To wszyscy będą śmigać po angielsku? 

No tak, do tego zamierzam doprowadzić.

To co, zdają egzamin w takim razie?

Że wszystkie jedynki powinny znać język francuski albo angielski biegle.

To co, zdają egzamin, jakiś test?

Ja rozmawiam z nimi, ja znam francuski, angielski i z nimi rozmawiam.

Advanced?

Advanced.

Naprawdę?

Oui, bien sûr!

No to fantastycznie. Czyli rozumiem, że robi pan test swoim kandydatom?

No nie ja osobiście, ale będziemy tego pilnowali, żeby idąc do Brukseli, żeby to nie była jakaś niezła pensyjka, jakieś wczasy pięcioletnie, ale żeby to była ciężka praca, to są nasze standardy.

Czyli rozumiem, że na listach partii Wiosna nie znajdą się, posługując się pańską nomenklaturą, „leśne dziadki”, tak?

„Leśne dziadki” w języku polskim oznaczają osoby, które w polityce oznaczają przeszłość, są niekompetentne…

I to nie było wykluczające?

Ja wolałbym, żeby polska polityka… Polska delegacja do PE jest najstarszą delegacją ze wszystkich państwowych delegacji.

Doświadczenie w takim razie eliminuje?

Nie idzie za tym ich praca, ponieważ jesteśmy jedną z najsłabiej pracujących delegacji w PE. I to trzeba zmienić. Ja doprowadzę do tego, że będziemy najbardziej pracowitą delegacją polską w PE.

W ogólnym rankingu, panie prezesie, wszystkich 750 europosłów najwyższe miejsce wśród polskich europosłów, ósme, zajmuje poseł PiS-u Zdzisław Krasnodębski, a 16. lokatę zajmuje Ryszard Czarnecki.

A gdzie jest reszta pięćdziesięciu dwóch?

Anna Fotyga – 163. miejsce.

No właśnie. Końcówka jest również polska, niestety, zdominowana przez Polskę. Jesteśmy jedną z najsłabiej pracujących delegacji i to trzeba zmienić.

Ale może tych „leśnych dziadków” należałoby przeprosić?

Nie, pani redaktor, bo to jest określenie tego, kto idzie do PE. Są tacy, którzy tam śpią. Widziała pani jednego z europarlamentarzystów, który śpi na sali posiedzeń.

No i kto to był? Niech pan nam powie.

Janusz Korwin-Mikke, jest zdjęcie, przecież pani dobrze wie. Wielu z nich ani razu nie zabrało głosu na sali plenarnej. Nie przygotowuje czegoś, co jest najważniejsze, raportów, sprawozdań – oni tego nie robią. Pani wie, że w przeciwieństwie do nich ja ciężko pracuję. Jestem w Radzie Europy. Jestem jednym z najbardziej pracowitych członków Rady Europy.

Biedroń, taki mały chwalipięta.

Ale może warto pokazywać tych, którzy pracują.

A ile będzie jedynek na listach dla kobiet?

Będziemy mieli parytety.

Czyli ile będzie?

No nie wiem, zobaczymy, ustalamy listy, z arytmetyki wynika, że albo sześć albo siedem.

Joanna Scheuring-Wielgus się znajdzie na listach Biedronia?

Znów, to są personalia. Nie o personaliach chciałbym rozmawiać.

Chwileczkę. Ale przecież nazwiska decydują o tym, czy lista pociągnie czy nie pociągnie partię do PE.

Joanna Scheuring-Wielgus ma kompetencję, żeby zasiadać i w polskim Sejmie, i w PE, zna języki. Jest bardzo pracowita, nie boi się Europy, ma nasze wartości.

Ale rozmawiacie na ten temat, czy nie?

Ale to jest kuchnia polityczna.

No i co, nie można o tym mówić? Przecież pan mówi: „Wreszcie zmiana”, no to potrzebna jest jawność.

Ponieważ panią redaktor bardzo szanuję i słuchaczy, to powiem, że rozmawiamy.

Czyli jest bardzo prawdopodobne, że Joanna Scheuring-Wielgus znajdzie się na liście?

Jest bardzo prawdopodobne, że będzie jedną z liderek naszych list do PE, ponieważ to jest właśnie ten format i ta jakość, która zmieni polską politykę.

W Warszawie boi się pan konfrontacji z Włodzimierzem Cimoszewiczem? Ma być jedynką Koalicji Europejskiej.

Ale ja nie wiem, czy ja będę w Warszawie jedynką, nie ma jeszcze decyzji.

No właśnie, miał pan startować z Warszawy.

Nie, tego nigdy nie ogłosiłem.

To skąd pan będzie startował?

Jeszcze nie podjęliśmy tej decyzji, myślę, że mamy na to czas.

Czyli boi się pan tej konfrontacji?

Ja nie lubię konfrontacji w polityce, jestem koncyliacyjny. Poza tym chciałbym rozmawiać o programach, chciałbym rozmawiać o tym, co Wiosna wnosi do europejskiej i polskiej polityki. Ostatnio Emmanuel Macron opublikował swój manifest.

I co, podpisałby się pa pod tym manifestem?

Uważam, że w Europie potrzebny jest renesans, uważam, że Europa musi się integrować. Uważam, że powstanie instytucji, która będzie np. wspierała innowacyjność i sektor odnawialnych źródeł energii, jest konieczne w Europie. Musimy odejść od węgla, my, Wiosna, jako jedyni głośno o tym mówimy.

Tak, wiemy, słyszałam to wiele razy. Powrócę do swojego pytania: czy w takim razie wystartuje pan z Zachodniopomorskiego, bo boi się pan konfrontacji z Włodzimierzem Cimoszewiczem?

To nie ma żadnego znaczenia, skąd ja wystartuję.

Jak to nie ma? Oczywiście, że ma.

Tak?

Oczywiście, że ma.

Może dla garstki ludzi ma, ważne, jakie wartości będą w tym wszystkim.

To kiedy poznamy listy ostatecznie?

W ciągu najbliższych dni. Już pani poznała część tej listy dzisiaj.

Nie, tylko jedno nazwisko.

Ten głód nazwisk!

Cytat z pana: „Marzę o tym, że kiedyś będę mógł zasiadać w PE”, a teraz pan mówi, że pan zrzeknie się mandatu, jeśli go pan zdobędzie. To jest niepoważne, to jest robienie wyborców w trąbę.

Marzę o tym, żeby zasiadać w PE, o tym zdecydują oczywiście wyborcy, ale marzę o tym, żeby przede wszystkim w PE rozwiązywać realne problemy ludzi: żeby budować mieszkania komunalne, my mamy program budowy mieszkań komunalnych w całej UE, żeby wyrównywać szanse kobiet i mężczyzn, żeby pensja minimalna była większa. O tym pisze Emmanuel Macron. Nam się zarzuca populizm, a Emmanuel Macron, prezydent Francji, o to walczy w całej Europie. Trzeba wspierać Wiosnę dlatego.

Robert Biedroń, prezes partii Wiosna jest z nami.

Dziękuję, pani redaktor.

To tyle w części radiowej, jesteśmy na Facebooku i na Radio ZET.pl. Zapraszam.

***

W internetowej części rozmowy Robert Biedroń został zapytany między innymi o to, czy za cenę rządzenia byłby w stanie wejść w koalicję z Prawem i Sprawiedliwością.

- Wiosna jest nową jakością w polskiej polityce. Nie szukam koalicji z tymi, którzy zawiedli. Jarosław Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość zawiodło. Obiecywało wyrównywanie szans, a dali tylko swoim – stwierdza gość Beaty Lubeckiej. – Politycznie nie wyobrażam sobie podać ręki Prawu i Sprawiedliwości. To jest niemożliwe, niewyobrażalne. Stoję po stronie wartości, których nie można sprzedać. Ja nie przyłożę do tego ręki. Będę zabierał Polki i Polaków na całkiem inną przygodę polityczną. Na tę w której wyrównujemy szanse – dodaje.

Czy Robert Biedroń potrafi wbić gwóźdź w ścianę? Pytanie padło w kontekście tweeta opublikowanego przez Krystynę Pawłowicz. Jego adresatem był m.in. lider Wiosny. Posłanka PiS zastanawiała się, czy potrafi on zrobić sto pompek i podnieść dwie walizki.

- Rozumiem, że próbuje się pani odnieść do pani, której dałem szansę na Twitterze. Odblokowałem panią profesor Pawłowicz. Nie skorzystała z tej szansy. Obawiam się, że spotka ją to, co spotkało ją kilka miesięcy temu. Czy hejt, który sączy się z Twittera profesor Pawłowicz to jest demokracja? – pyta w Gościu Radia ZET.

Ja na meandry marginesu języka wulgarności nie schodzę. Nie chcę w tym uczestniczyć. Odnosi się do stereotypów i do uprzedzeń. Akurat jeśli chodzi o kondycję, to mam niezłą. Bez problemu zrobię 100 pompek – zapewnia Robert Biedroń.

Jeśli chodzi o wulgarność i metody działania uważam, że nikt nie powinien licytować się z panią profesor, bo nikt jej nie przelicytuje. Ona jest mistrzynią w tym wszystkim. Wolę rozmawiać o programach społecznych – dodaje gość Beaty Lubeckiej.

Które propozycje z tzw. Piątki Kaczyńskiego poparłaby Wiosna?

- Żadne, ponieważ politycznie nie można wspierać Kaczyńskiego. To jest przekupywanie wyborców, dzielenie ich. Dlaczego PiS nie chce zaproponować rozwiązań systemowych? Bo wie, że wspierają wszystkich. Nikogo nie wykluczają. Te rozwiązania przede wszystkim służą temu, że przypodobać się elektoratowi, który Jarosław Kaczyński traci po aferach związanych ze Srebrną, PCK, z Misiewiczami – mówi Biedroń.

Czy na listach Wiosny znajdą się Anna Grodzka i Janusz Palikot?

- Wiem, że Anna Grodzka już podjęła decyzję polityczną. Janusz Palikot też podjął decyzję. Nie polityczną, a biznesową. Myślę, że sprawa jest tutaj jasna. Myślę, że to co buduję dzisiaj, zmierza w trochę innym kierunku. Anna Grodzka jest chyba bliżej Razem i ruchów, które już się zweryfikowały politycznie – odpowiada gość Beaty Lubeckiej.

Czy Robert Biedroń jest za zrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn?

- Ja głosowałem przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego. Uważam, że to była słuszna decyzja. Dzisiaj Polki i Polacy powinni dostać dobrze zorganizowaną służbę zdrowia, kwestie związane z zabezpieczeniem społecznym, a nie oczekiwać że w takiej kondycji, a często jest to słaba kondycja zdrowotna, będą dłużej pracowali. Uważam, że kobiety powinny pracować krócej do 60 roku życia. Wykonują dodatkowe zajęcia w domu, za które nie są opłacane – mówi prezes partii Wiosna.

Jakie priorytety ma Wiosna w PE i w jakiej frakcji będzie?

- Nie podjęliśmy jeszcze decyzji w jakiej frakcji, bo tam nie jesteśmy. Naturalnym jest, że to będzie postępowa frakcja. Mamy do wyboru Demokratów i Socjalistów, Zielonych lub ALDE. W jednej z tych frakcji prawdopodobnie się znajdziemy. Liczę na co najmniej 10 mandatów. To pokazują sondaże. 12 procent daje 10 mandatów – szacuje gość Beaty Lubeckiej.

Robert Biedroń zapewnia, że Wiosna przedstawiła już program dotyczący polityki zagranicznej.

- Dzisiaj racją stanu Polski jest bycie w UE i NATO. Najsilniejszym partnerem w NATO są Stany Zjednoczone, jeszcze powinien być to nasz główny sojusznik, ale Europa powinna bardziej integrować swoje siły militarne, dbać o bezpieczeństwo i docelowo powinna to być Unia Europejska, tylko dzisiaj nie jesteśmy na to gotowi. Pisze o tym Macron, i ja to wspieram, że musimy iść w kierunku większej integracji i budowy armii europejskiej – mówi

RadioZET/JZ/PaNa

Oceń