Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Róża Thun w Radiu ZET o 11 listopada: Nie skorzystam z zaproszenia prezydenta. Nie możemy udawać, że nic się nie stało i otwierać szampana

31.10.2018 06:41

„Nie skorzystam z tego zaproszenia. Nie możemy udawać, że nic się nie stało i otwierać sobie szampana na Zamku Królewskim” – mówi w Radiu ZET europosłanka PO Róża Thun o swoim udziale w oficjalnych uroczystościach państwowych z okazji stulecia niepodległości. To jej odpowiedź na zaproszenie otrzymane z Kancelarii Prezydenta RP.

Beata Lubecka: Róża Thun, europosłanka PO. Czy wybiera się pani na marsz niepodległości?

Róża Thun: Nie, nie wybieram się na marsz niepodległości.

To było pytanie retoryczne, nie spodziewałam się innej odpowiedzi. Ale jak w takim razie będzie pani świętować stulecie odzyskania niepodległości?

Skoro pan prezydent się nie wybiera, to jak można się wybierać? Ale przyznam pani szczerze, że pamiętam, z nostalgią wspominam i żalem, że to zostało wszystko zaprzepaszczone. Ten wysiłek prezydenta Komorowskiego, który starał się zorganizować takie marsze, w którym szli bardzo różni ludzie, które zaznaczały to, że w różny sposób... To też miał być symbol radości, źle został wykorzystany i rzeczywiście nie o to chodziło. Ale to, co naprawdę było ważne, to to, że on podchodził do wszystkich pomników wszystkich po kolei na Al. Ujazdowskich.

Ale jesteśmy tu i teraz.

Tu i teraz zaprzepaściliśmy tę możliwość, żeby rzeczywiście ludzi łączyć, żeby z szacunkiem podchodzić do postaci historycznych, które w różny sposób chciały budować i budowały tę wolną Polskę. Z jedną tradycją się zgadzamy, z inną tradycją się nie zgadzamy, ale prezydent Komorowski naprawdę starał się wszystkich zapraszać, wszystkich jednoczyć wokół tego spotkania, niezwykle ważnej daty w polskiej historii.

Jak pani będzie świętować stulecie odzyskania niepodległości?

Pewnie z najbliższymi ludźmi, będę się zastanawiać, rozmawiać i świętować rzeczywiście, czyli się spotkamy i będziemy mówić o tym, co w Polsce jest ważne, co nam się udało, co się nie udało, i obawiam się, że podsumowanie ostatnich lat może być dosyć smutne. A chciałabym świętować, żeby było naprawdę... Święto to znaczy święto – powinniśmy być weseli, radośni... 

No to dlaczego opozycja nie może świętować razem z władzą?

Ale kto jest tą opozycją i z kim świętuje władza?

Pani jest tą opozycją.

Myślę o tym 11.

Poszły zaproszenia od pana prezydenta do byłych prezydentów i tutaj w tym studiu pan prezydent Bronisław Komorowski mówił, że on nie ma ochoty na takie świętowanie. Dlaczego opozycja odwraca się plecami? Ten jeden raz nie możecie pójść ramię w ramię?

Wygląda na to, że marsz niepodległości też chyba jest opozycją i pan prezydent nie może iść z nimi ramię w ramię. Inną opozycją, oczywiście.

Ale ja teraz nie mówię o marszu niepodległości.

Ale pyta się pani, dlaczego nie możemy iść ramię w ramię. Przecież widać, że społeczeństwo, odkąd rządzi PiS, jest tak makabrycznie podzielone, wszyscy jesteśmy podzieleni, niestety, w sposób niezwykle smutny. I Święto Niepodległości nie ma jeszcze żadnego programu, ja nie wiem w ogóle, jak ono w Polsce ma być obchodzone, poza tym, że ten koszmarny marsz, który w zeszłym roku najobrzydliwsze hasła niósł na przedzie marszu, w środku, i palił czerwone race. Podobno tam było dużo ludzi, którzy nie wiedzieli, że te hasła są niesione, ale były, więc tego się nie da ukryć. Pan prezydent zaprasza na ten marsz, po czym sam w nim nie idzie, oczywiście, że w takim marszu nie brałabym udziału.

To dobrze, że pan prezydent tak zdecydował czy nie?

Ja nie oceniam decyzji pana prezydenta... Pan prezydent i całe jego środowisko doprowadził do tego, że my w Polsce nie możemy wspólnie świętować najwspanialszych dat, dlatego że podzielone społeczeństwo jest, podzielił społeczeństwo w sposób straszny...

Opozycja nie ma sobie nic do zarzucenia? Odwracacie się plecami.

Nie my niszczymy sądy, nie my niszczymy demokrację – wprost przeciwnie. My bronimy demokracji, my bronimy sądownictwa, my bronimy naszego członkostwa w UE, my bronimy najważniejszych rzeczy, które są elementami składowymi niepodległej Polski. A to, co robi ten prezydent i ten rząd, to jest niszczenie niepodległej Polski. I nie ma powodu do radości wspólnej z panem prezydentem.

Rozumiem, że opozycja nie będzie świętować wspólnie z panem prezydentem. Pani dostała zaproszenie?

Nie skorzystam z tego zaproszenia.

Powiedzmy słuchaczom, że dostała pani zaproszenie od pana prezydenta Andrzeja Dudy na uroczystość na Zamku Królewskim 11 listopada. I pani się nie wybiera, zignoruje pani to zaproszenie. Dlaczego?

Nawet nie zignoruję, tylko odpowiem otwartym tekstem, że nie możemy udawać, że nic się nie stało i sobie świętować razem i otwierać szampana na Zamku Królewskim, bo to niestety nie jest taka atmosfera i nie jest taka okazja. Gdyby pan prezydent był osobą, jaką prezydent Polski być powinien, i walczył o Polskę, wolną niepodległą, szanującą prawo, rozwijającą się dalej, otwierającą się na wspólnotę państw demokratycznych, to rzeczywiście mielibyśmy się z czego cieszyć. Ale ten prezydent podpisał już x ustaw, które tę naszą Polskę niepodległą niszczą. I to jest coś strasznego i nie ma powodu do radości i powodu do otwierania szampana wspólnego, dlatego ja się temu otwartym tekstem sprzeciwiam, żeby niszczyć najważniejsze osiągnięcia za mojego życia: niezależne sądownictwo, demokratyczną Polskę, wolne media, członkostwo w UE. Ten prezydent to niszczy. I on mnie zapraszam, jakby się o prostu nic nie działo.

Pani nie skorzysta z zaproszenia od prezydenta Dudy.

Mam powody, miliony Polaków mają te powody, wszyscy świadomi ludzie...

A czy opozycja powinna poprosić o informację, na co konkretnie wydano 200 mln zł, które były przeznaczone na obchody przez rząd?

Ja myślę, że pani redaktor sama widzi, że nie ma żadnych obchodów poza właśnie tym marszem, w którym nikt z przyzwoitych ludzi nie bierze udziału.

To może powinniście się dowiedzieć, na co poszło te 200 mln konkretnie.

Może bym chciała też zaapelować do Polaków, jak się spotykają na marsze, żeby patrzyli, jakie hasła tam są niesione, dlatego że będzie ten marsz i jeżeli on będzie równie makabryczny jak w zeszłym roku i obiegnie całą kulę ziemską wiadomość, że w Polsce się dzieją takie ekscesy, to rzeczywiście może być dla nas kolejny krok bardzo niebezpieczny.

To był jednak margines takie hasła, które tam były niesione przez pewne osoby. Przecież 60 tys. osób nie maszerowało i nie skandowało takich ,jak pani mówi, makabrycznych treści.

60 tys. może nie, ale jeżeli uczestniczę w jakimś marszu, na czele którego są niesione hasła rasistowskie, ksenofobiczne, to rzeczywiście jest niebezpieczne i musimy się zachować świadomie. I bym apelowała do wszystkich Polaków, żeby zachowywali się świadomie i bardzo odpowiedzialnie. Żeby takie wiadomości nie obiegały, zdjęcia okropne, całego świata, bo to daje nam koszmarny wizerunek. Więc chciałabym, żebyśmy w pokoju, w radości, może niestety prywatnie, bo takie są czasy, a może pójdziemy odwiedzać, wspominać tych, którzy nam wywalczyli tę niepodległość, a może będziemy rozmawiać z tymi ludźmi, którzy włożyli ogromny wkład w ostatnich dekadach w to, żeby Polska wyzwoliła się z komunizmu i żeby krajem niepodległym była, ale tak jest Polska w tej chwili podzielona, że jedni tę niepodległość, te wartości niepodległości niszczą, tzn. rząd z panem prezydentem na czele, a opozycja stara się je ratować na ile tylko może.

A może została pani zaproszona przez Jacka Jaśkowiaka? Przez prezydenta Poznania?

Nie zostałam zaproszona z tego, co wiem. Może rzeczywiście to jest okazja, żeby pojechać do pana prezydenta Poznania...

Bo tam będzie Bronisław Komorowski, którego pani tak wychwala pod niebiosa, były prezydent. Więc państwo mogliby razem pomaszerować.

Rzeczywiście trzeba przyznać, że pan prezydent Komorowski dużo zrobił dla tego, żeby Polaków łączyć wokół ważnych rocznic. On nawet je potraktował ponad własną tradycją historyczną, żeby wszyscy mogli się włączać w ten szacunek i radość z naszej niepodległej Polski. W tym roku to są smutne święta, że wspominamy to, czy rozmyślamy o tym, że ta nasza Polska, w której niepodległość wywalczyliśmy, jest tak niszczona. I planujemy, co zrobić, żeby ją do niepodległości wyrwać z powrotem.

Już wiemy, że wspólnych obchodów nie będzie. To tyle w Radiu Zet. Róża Thun, europosłanka PO.

Polskę chcemy niepodległą rzeczywiście.

„Myślę, że minister Ziobro zanim pomyśli, to coś zrobi”.

W internetowej części programu europosłanka Platformy Obywatelskiej skomentowała też stanowisko szefa MSZ dotyczące wniosku ministra Zbigniewa Ziobry do Trybunału Konstytucyjnego na temat pytań prejudycjalnych do TSUE. „Jeżeli jeden minister mówi, że to co wysłał drugi minister mówi że jest to bezzasadne – to naprawdę bardzo źle wróży o przyszłości” – twierdzi. „Nie wiem czy rząd się cofa, czy po prostu minister Czaputowicz widzi, że to co robi minister Ziobro ośmiesza Polskę” – mówi Róża Thun. Jak dodaje: „Myślę, że minister Ziobro zanim pomyśli, to coś zrobi”.

PSL wejdzie na Mazowszu w koalicję z PiS? "Myślę, że nie wejdzie" - mówi gość Radia ZET. "Mamy gwarancję od PSL, że nie będzie wchodzić w koalicję z Prawem i Sprawiedliwością. Mamy wielką nadzieję, że na Mazowszu też tego nie zrobi, bo zostanie zniszczone. Myślę, że PSL powinno dołączyć do Koalicji Obywatelskiej i że dołączy do Koalicji Obywatelskiej, bo musimy wspólnie iść. Te różnice między partiami demokratycznymi nie są takie zasadnicze" - dodaje Thun.

RadioZET.pl/DG/PaNa

Oceń