Ryszard Petru: Popełniłem serię pomyłek. Muszę dać kroczek do tyłu, ale nie będę się samobiczował

27.04.2017 07:00
xxx zet

„Sam zaproponowałem zmiany. Od jakiegoś czasu rozmawialiśmy o tym. Zaproponowałem, aby szefem klubu była Katarzyna Lubnauer. To było trochę przedyskutowane z ludźmi” – mówi Gość Radia ZET lider Nowoczesnej Ryszard Petru, który jeszcze do wczoraj był również szefem klubu parlamentarnego partii. „Jest spadek sondaży i trzeba wyciągnąć z tego wnioski. Uznałem, że optymalnym rozwiązaniem jest podzielenie się obowiązkami i zadaniami” – komentuje polityk. Petru dodaje, że popełniał błędy jako szef, ale nie ma zamiaru się „samobiczować”. Dopytywany przez Konrada Piaseckiego o to, jakie to były błędy, odpowiada, że „to nie jest tak, że był jeden błąd, a seria pomyłek”. „Kiedy mamy sytuację, gdzie lider - czyli ja - popełnia pomyłki, to nagle wyborcy nie słyszą naszego programu. Zgłosiliśmy np. do Sejmu 33 ustawy i mało kto o tym wie. To też mój błąd” – ocenia lider Nowoczesnej. „Muszę zrobić kroczek do tyłu, żeby dać innym więcej przestrzeni do działania” – mówi Ryszard Petru.

Ryszard Petru Gościem Radia ZET fot. Radio ZET

 

Konrad Piasecki: Gościem Radia ZET jest Ryszard Petru, szef .Nowoczesnej, do wczoraj szef jej klubu parlamentarnego, dzień dobry, witam.

Ryszard Petru: Witam serdecznie.

Pan został odwołany, czy się sam pan odwołał.

Sam zaproponowałem zmiany i teraz może wytłumaczę o co chodzi, bo jest dużo nieporozumień wynikających z tego, że…

Nie, wszyscy wiemy, do wczoraj był pan szefem klubu parlamentarnego .Nowoczesnej, a dzisiaj pan nie jest.

Panie redaktorze nie wszyscy wiemy, bo widzę, że pojawia się część informacji, które wskazują na to, że nie wszystko może być jasne. Jest partia polityczna .Nowoczesna, mamy 5 tys. członków, 16 regionów i jestem cały czas szefem partii tak, jak byłem i tu się nic nie zmieniło. Jednocześnie byłem też szefem klubu parlamentarnego. Są dwa rozwiązania w parlamencie polskim…

Wszyscy to rozumieją, znaczy Kowalski chyba wie, jaka jest różnica między partią polityczną, a klubem parlamentarnym tej partii.

Zauważyłem, że nie do końca.

W Platformie na przykład szefem klubu jest Neuman, szefem partii Schetyna.

No właśnie, a w innych partiach, na przykład w PSL, czy u Kukiza ta sama osoba jest szefem partii i szefem…

Kukiz - Kukiz, Kosiniak-Kamysz - Kosiniak Kamysz.

I u nas było tak samo.

I do wczoraj Petru był Petru i w partii i w klubie parlamentarnym.

I tak, dotychczas było tak samo. Od jakiegoś czasu rozmawialiśmy na ten temat. Zaproponowałem zmianę.

Czyli to była pańska inicjatywa.

Tak. I zaproponowałem ze swojej strony, aby szefem klubu była Katarzyna Lubnauer. Oczywiście to nie było, to było wcześniej trochę przedyskutowane z ludźmi przecież nie robi się takich rzeczy zupełnie z zaskoczenia, były demokratyczne wybory i Katarzyna…

I Lubnauer wygrała.

I Katarzyna Lubnauer wygrała w demokratycznych wyborach. I w tym momencie będzie też tworzyła prezydium, bo mamy dwa ciała…

Nie, ale błagam, panie przewodniczący, proszę nie tłumaczyć mi alfabetu politycznego, ani naszym słuchaczom.

To jest bardzo ważne, bo ja widzę, ale ja nie tłumaczę.

To są wyrobieni politycznie słuchacze. Oni wiedzą o co chodzi. Wobec czego moje pytanie jest takie, czy pan uznał, że jednowładztwo i monopol władzy Petru szkodzi .Nowoczesnej?

Uznałem, że optymalnym rozwiązaniem jest podzielenie się obowiązkami i zadaniami. W sytuacji, jeżeli mamy jednak spadek sondaży trzeba zobaczyć, jaka jest sytuacja i wyciągnąć z tego wnioski.

Ale czy w tej decyzji jest pewna doza samokrytycyzmu? Refleksji, autorefleksji?

A jak inaczej, ale oczywiście, że tak, bo inaczej by takiej decyzji nie było.

Czyli jest w panu świadomość własnych błędów?

Oczywiście, że jest i to jest próba poukładania pewnych działań inaczej. Katarzyna Lubnauer i prezydium klubu parlamentarnego, czyli grupa osób, która będzie zarządzała działaniami klubu parlamentarnego w sejmie, to nowe prezydium zajmie się pracą parlamentarną, która jest oczywiście bardzo ważna w partii. Musi być koordynacja działań między szefem partii i zarządem partii, czyli upraszczając mną i Katarzyną Lubnauer, upraszczając prezydium, bo nie może być sytuacji, w której mamy dwugłos. Musi być to wspólne jeżeli chodzi o strategię, ale jest cała masa…

Już?

…wie pan rzeczy technicznych, operacyjnych, które oddając Katarzynie Lubnauer, po pierwsze ona bierze większą odpowiedzialność i się z tego cieszy, bo rozszerzamy front, a dwa pozwala mi się skupić wtedy na innych rzeczach, bardziej strategicznych i siłą rzeczy, być może, taka sytuacja pokaże, że mamy olbrzymi potencjał, który jest teraz, w tym momencie wykorzystany.

Już? Już pan powiedział to, co pan bardzo chciał powiedzieć?

Ja odpowiadałem panie redaktorze na pytanie.

Tak, mam takie poczucie, że w panu jest jakaś niepewność i poczucie przegranej.

Dlaczego pan…

No właśnie nie wiem, bo pan tak to gorączkowo, tak długo, intensywnie tłumaczy, jakby pan miał poczucie, że pan musi się wytłumaczyć, albo jakoś…

Nie, nie, wie pan, miałem wczoraj serię informacji, włącznie z jednym z portali, który napisał, że zrezygnowałem w ogóle. W związku z tym nie jest tak do końca, panie redaktorze, że wszyscy wiedzą. I miałem też sygnały z zagranicy, bo informacja poszła, że Ryszard Petru z czegoś zrezygnował, nie wiadomo z czego i uważam…

Petru pozostaje szefem .Nowoczesnej, taki chce pan przekaz wykreować.

O to mi chodzi, widzę po prostu, że jest niejasność w przekazie i w związku z tym po to są tego typu programy żeby tłumaczyć, jaka jest sytuacja.

A zachęcając pana do dalszego ciągu tej autorefleksji, bo pan mówi, że w tej decyzji jakaś autorefleksja jest, a co było pańskim największym błędem? Lizbona, Madera, pójście na negocjacje z PiS?

Wie pan co wbrew pozorom, to nie jest tak, że jest jeden błąd, jest pewna seria jakiś pomyłek.

I co było kluczowymi, jakimiś kamieniami milowymi tych błędów?

Uważam, że najważniejsze jest to, że wyborcy głosują na partię, z którą się najbardziej zgadzają. Mieliśmy w kampanii wyborczej, pokazaliśmy nasz program. Partia odpowiedzialna, która nie obiecuje gruszek na wierzbie, partia, która mówi o potrzebie rozdziału państwa od Kościoła i pilnowaniu tego rozdziału. Partia, która mówi o tym, że muszą być przestrzegane prawa kobiet. Partia, która oczywiście mówi o praworządności, odpowiedzialności, partia, która mówi o tym, że Polska powinna być w centrum Europy i dlatego powinniśmy przyjąć strefę euro.

Ale mówicie to samo od półtora roku, wobec czego, co się nagle stało, że się to wszystko posypało.

Panie redaktorze akurat efekt był taki, że przez półtora roku ostatnio głównie walczyliśmy o demokrację i w momencie, kiedy mamy sytuację, kiedy lider, czyli ja, popełnia pomyłki, nagle jakby wyborcy, przez to, że my o tym nie mówiliśmy, nie słyszą naszego programu.

A jakie pan popełnia pomyłki?

Nie będę się teraz samobiczował u pana.

Ale proszę, niech pan się w takim elementarnym wymiarze niech pan samobiczuje się.

Błędy były, natomiast chcę powiedzieć, że na przykład zgłosiliśmy 33 ustawy do sejmu i mało kto o tym wie, jakie one są i to jest też mój błąd, dlatego że nie byliśmy w stanie tego przedstawić. Uważam, że z błędów trzeba wyciągać wnioski. Trzeba pójść szerszą ławą, dać możliwość osobom, które są bardzo dobre i mają olbrzymi potencjał większego zaangażowania w nasze ugrupowanie i w związku z tym jest ta zmiana szeregów, w związku z tym osoba taka, jak ja, musi zrobić kroczek do tyłu żeby dać innym więcej przestrzeni do działania. I uważam taka sytuacja jest właściwa i da nam możliwe otwarcie.

A czy osoba taka, jak pan pomyślała sobie, a może byłoby lepiej dla .Nowoczesnej żeby osoba taka jak ja zrezygnowała również z kierownictwa, z szefowania partii?

Ja wiem jedną rzecz, że jesteśmy w trakcie cyklu, że tak powiem parlamentarnego i takie decyzje podejmuje się dopiero wtedy, kiedy mamy prawdziwy sondaż, czyli wybory. Tak długo, jak jest piłka w grze…

Czyli do wyborów pan będzie liderem .Nowoczesnej, chyba że pana odsuną.

Tak długo, jak jest piłka w grze to się nie wolno poddawać i trzeba brać pod uwagę, wyciągać wnioski z błędów, które się popełniło i korygować i zmieniać strategię.

Ale jest trochę, że pan tak myśli .Nowoczesna to Petru, Petru to .Nowoczesna?

Gdyby tak było, to nie byłaby Katarzyna Lubnauer szefem klubu parlamentarnego. Zauważmy tak, że w okresie i partie polityczne i ludzie i firmy mają okresy lepsze i gorsze. W Stanach Zjednoczonych uważa się, że firma, która nie miała wcześniej problemów, czy przedsiębiorca, który nie miał problemów i nie wyszedł z nich, nie jest generalnie, nie ma szansy na sukces. Człowiek musi umieć nie tylko wygrywać, jak niesie go fala, tylko musi umieć podnieść się, wyciągnąć wnioski z błędów, przeszeregować i jakby uderzyć.

Pan by chciał i siebie i swoich wyborców bardzo przekonać, że z tego kryzysu .Nowoczesna wyjdzie wzmocniona.

Oczywiście, że tak.

Taki ulubiony przekaz polityków.

Ale wie pan, to jest wydaje mi się bardzo ludzkie, człowiek musi umieć nie tylko wygrywać, jak jest dobrze, ale przede wszystkim musi umieć zderzyć się z wyzwaniami i z trudnościami i na tym polega siła. Dwa, umiejętność refleksji i właściwych działań we właściwym momencie też jest kluczowe, w związku z tym ja to traktuję jako wyzwanie, zarówno z punktu widzenia partii, jak i osobiste.

Tylko cały czas w tej pańskiej refleksji nie mogę znaleźć tych błędów, o których pan mówi popełniałem błędy, ale jakie błędy pan popełniał?

Panie redaktorze, ale nie uważam…

To były osobiste, personalne błędy, czy to były błędy polityczne?

Nie, to przepraszam, to są zawsze błędy strategiczne, natomiast mogę powiedzieć tylko tyle, że pan wybaczy, ale nie będę się samobiczował u pana w programie, bo to nie jest najmądrzejszy pomysł. Jeszcze raz, nasz program musi dotrzeć do ludzi, wyborcy muszą czuć, że ich reprezentujemy. Mamy, uważam, najlepszy program w Polsce ze wszystkich partii politycznych, tylko nie udawało nam się tego dobrze zaprezentować. Na przykład jesteśmy partią, która uważa, że walka populistyczna między partiami, czy kto da więcej jest bardzo groźna dla Polski, bardzo groźna, dlatego że potem kolejni populiści przychodzą do władzy i muszą realizować rzeczy, które są niemożliwe. Jako jedyni wskazywaliśmy na to, że 500 plus nie może być dla wszystkich i zgłosiliśmy taką poprawkę w parlamencie, która nie dawała 500 plus dla osób, które zarabiają powyżej 2,5 tys. na głowę w rodzinie. I jako jedyna partia w związku z tym to mówiliśmy. Jako jedyna partia mówimy, że nie ma pieniędzy na 13 emerytury, ani na 500 złotych na pierwsze dziecko, ani nie było pieniędzy na franki, na ustawę frankową.

Już?

Nie, panie redaktorze, znaczy pan bagatelizuje te rzeczy…

Ja niczego nie bagatelizuję, tylko dzisiaj pan jest partią z 5 proc. poparciem.

Proszę pana byłem partią, której nie było.

Tak.

Byłem partią, która miała 1 proc.

A dzisiaj pan jest partią, która nie będzie realizowała własnego programu jeśli się nie odbije od dna. Pan mówi nie będę się samobiczował, a doskonale pan wie, że warunkiem odpuszczenia grzechów jest pokuta.

Jak startowałem dostaliśmy po Torwarze 10 proc. Potem spadły sondaże w okresie letnim…

Proszę nie przypominać mi  historii, ja ją znam i pan to zawsze powtarza, mieliśmy 1 proc., potem mieliśmy 20 proc., tak, a dzisiaj macie 5.

No i w związku z tym możemy mieć jeszcze 20.

Odchodzą od pana posłowie. Nie ma pan dalszego pomysłu na partię. Musiał pan zrezygnować z szefowania klubowi.

Nie, nie, ale panie redaktorze, nie, panie redaktorze niech pan nie narzuca narracji.

I pan mówi nie będę się samobiczował.

Nie, niech pan nie narzuca narracji. Sam zaproponowałem zmianę. W niedługim czasie będziemy mieć swego rodzaju konwencję programową, która pokaże tak naprawdę dlaczego jesteśmy potrzebni Polsce, taka partia, jak .Nowoczesna jest potrzebna, jest niezbędna, bo taki elektorat jest i chce głosować na nas. I trzeba to Polakom pokazać jeszcze raz, w związku z tym uważam, że historia jest ważna panie redaktorze, bo pokazuje, że można. Że można. Można mieć poparcie, można potem mieć słabsze poparcie, trzeba wyciągnąć wnioski, można się odbić, wszystko zależy od tego, czy komuś się chce, czy ktoś w to wierzy. Ja wierzę w ten projekt. Uważam, że Polsce jest potrzebny. Potrzebna jest partia rozsądku ekonomicznego, partia, która nie boi się trudnych tematów poruszać, na przykład, jak była uchwała fatimska, wie pan o co mi chodzi, tak, to na przykład Platforma cała wyszła z parlamentu, nie głosowała, wyciągnęła karty. Myśmy głosowali jako jedyny klub przeciwko, bo uważamy, że takie…

Słowa, słowa, słowa… a pytanie moje jest takie, pan mówi w „Newsweeku”…

Tak, panie redaktorze, ale trudno żeby nie było słów w programie w radiu, no co ma być?

Oczywiście. Mówi pan w „Newsweeku”: „moim błędem było wejście w nurt skrajnego antyPiSu”. Platforma w tym nurcie skrajnego antyPiSu jest właściwie od początku i to dzisiaj ona jest na czele sondaży.

Ale ja nie jestem Platformą.

To dlaczego jej się udaje, a panu nie?

Panie redaktorze dlatego, że zawsze jest tak, że ktoś zyskuje kosztem, jeżeli my popełniamy błędy, to Platforma siłą rzeczy zyskuje.

A to dlaczego Platforma zyskuje kosztem .Nowoczesnej, a nie .Nowoczesna kosztem Platformy?

Dlatego, że my popełniliśmy błędy, a nie Platforma.

Ale to pytam pana, jakie błędy?

Panie redaktorze nie będę się samobiczował, ale proszę zauważyć, że jak popatrzymy na te sondaże to niestety jest tak, że PiS, od PiS przechodzą wyborcy do Kukiza, w zawiązku z tym z punktu widzenia ogólnego obrazu…

A z .Nowoczesnej do Platformy.

Jeszcze raz.

I teraz pan będzie mniej antypisowski?

Nie, anty-PiS jest elementem, to trudno nie być, trudno zgadzać się z tym, co robi Macierewicz, to jest w ogóle jeden, wielki skandal, ale trzeba poprzeć panią Streżyńską, która mówi dokładnie tak, jak ja zawsze mówiłem, najpierw trzeba zarobić żeby wydać. Natomiast chcą podkreślić jedną rzecz, proszę analitycznie do tego podejść, że mamy sytuację, w której wyborcy PiS przechodzą do Kukiza, w związku z tym z punktu widzenia całej sceny politycznej, Kukiz, PiS z Kukizem dalej mogą tworzyć rząd. W związku z tym nie cieszmy się przed zachodem słońca. Ewidentnie widać, że z punktu widzenia całej polityki nic się jeszcze nie zmieniło fundamentalne. Najważniejsze jest to, że do wyborów jest bardzo długi czas i wszystko jest możliwe.

I tym się pan pociesza.

Nie, proszę pana ja się niczym nie pocieszam, tylko taka jest rzeczywistość.

Ale ma pan poczucie, że jest pan w fatalnej sytuacji?

Uważam, że jest sytuacja trudna, nie ma sytuacji fatalnych, panie redaktorze. Nic nie jest fatalne.

Ryszard Petru, ciąg dalszy na radiozet.pl, dziękuję bardzo. 

"Koalicje będą niezbędne. Wyobrażam sobie wspólną drogę z Nowacką i Biedroniem w wyborach samorządowych"

 

Wyobrażam sobie wspólną drogę polityczną z Nowacką i Biedroniem, jeśli chodzi o wybory samorządowe. Tego typu koalicje będą niezbędne – mówi Ryszard Petru w internetowej części programu. Lider Nowoczesnej dodaje, że widzi również potrzebę zbudowania koalicji z Unią Europejskich Demokratów. Koalicja oznacza, że umawiamy się na kilka fundamentalnych spraw, ale dajemy sobie możliwość pozostania niezależnymi bytami – tłumaczy polityk.

Wybory prezydenta Warszawy? Swój start wykluczam. I tak wziąłem dużo na siebie. Wystarczy – odpowiada Petru. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Jeżeli są trudności, to trzeba skupić się na elementach strategicznych i dobrze zarządzić całym procesem – dodaje. Dopytywany o to, kto w takim razie będzie kandydatem Nowoczesnej na prezydenta stolicy, odpowiada, że partia niedługo ogłosi tę decyzję. Ja mam pomysł, ale dobrze byłoby, gdyby tę osobę poparły struktury warszawskie – komentuje.

Petru zapowiada również, że Nowoczesna zwróci się do Trybunału w Strasburgu w sprawie odebrania partii dotacji. Będziemy domagali się, by decyzję cofnięto – mówi Gość Radia ZET.

Polityk odpowiada także na pytania o euro w Polsce i "Ucho Prezesa".

 

RADIO ZET/MA

Oceń