Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Włodzimierz Czarzasty o kryzysie Polska-Izrael: Premier Morawiecki jest w tej sprawie facetem w krótkich majtkach. To co robi Izrael też jest skandaliczne

18.02.2019 07:00

„Kto ma pojechać do Izraela, a kto nie? […] W przeciągu trzech dni reakcja była tak zdecydowana, że zmieniła się cztery razy” – mówi w Radiu ZET Włodzimierz Czarzasty. W ten sposób przewodniczący SLD komentuje nieobecność premiera Morawieckiego oraz możliwą nieobecność szefa MSZ Jacka Czaputowicza na szczycie Grupy Wyszehradzkiej. Jego zdaniem to bardzo poważny kryzys w relacjach Polska-Izrael. Jak mówi, premier RP „jest w tej sprawie facetem w krótkich majtkach”. „Wczoraj rano nasz polski rząd razem z izraelskim poinformował, że wszystko jest w porządku. W tej chwili wszystko się zmieniło. To jest brak konsekwencji, to jest bezmyślne. Nie umiem tego nazwać” – twierdzi Czarzasty w Gościu Radia ZET.

Beata Lubecka: Przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty. Zapewne pan wie, że premier Morawiecki nie poleci do Izraela na szczyt Grupy Wyszehradzkiej. Miał polecieć szef MSZ, ale z ostatnich informacji wynika, że raczej też nie poleci. Z czym mamy do czynienia? Czy to jest poważny kryzys?

Włodzimierz Czarzasty: Myślę, że to jest bardzo poważny kryzys i konsekwencje są tego takie: po pierwszej moim zdaniem bez sensu był pomysł robienia Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu. To jest jakiś absurd. Dwa miesiące przed wyborami w Izraelu robienie grupy Wyszehradzkiej. Nikt tego nie rozumie, ja również. Natomiast jeżeli chodzi o to, kto ma pojechać, polecieć do Izraela w ostatecznym rozrachunku, a kto nie, to od trzech dni mamy festiwal. Najpierw nie wiedzieliśmy, co pan premier Netanjahu powiedział w Polsce...

Potem było twarde dementi, że jednak tego nie powiedział, że Polacy mieli kolaborować z Niemcami.

W związku z tym postanowiliśmy głosem pana prezydenta zrobić szczyt wyszehradzki w Polsce. Potem usłyszeliśmy dementi. Potem usłyszeliśmy, a wczoraj rano byłem w Polsacie, to było to podawane jako pierwsza informacja, że Izrael z Polską razem potwierdził deklarację, tę na skutek idiotycznej ustawy o IPN-ie, że jest wszystko w porządku. A następnie nie poleciał premier, a teraz nie poleciał minister.

Ale sytuacja nie jest jednoznaczna, bo jeżeli p.o. ministra spraw zagranicznych Izraela w tamtejszej telewizji, jednej z, mówi tak: „Nie zapomnimy, nie wybaczamy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami”. Co więcej, przytoczył cytat z innego premiera Izraela: „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. No to to są bardzo mocne słowa. To jest dolewanie oliwy do ognia.

Ale oczywiście, że tak. Tylko zawsze tak było i głupota goni w tej sprawie głupotę po jednej i po drugiej stronie. Ale wiem dlaczego. Dlatego że zarówno w Izraelu, jak i w Polsce polityka zagraniczna jest robiona na użytek wewnętrzny.

A gdyby pan był premierem, to co by pan zrobił w tej sytuacji?

Gdybym ja był premierem, tobym nie zrobił dwóch rzeczy na pewno w tej sprawie. Po pierwsze nie zorganizowałbym Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu na dwa miesiące przed wyborami, a po drugie nie zorganizowałbym na pewno konferencji bliskowschodniej. I mogę to mówić bardzo twardo, dlatego że jako jedyna partia SLD dwa miesiące temu powiedział, że czegoś tak głupiego jak organizowanie konferencji bliskowschodniej w Polsce już dawno nie było. Zakończyła się ona fiaskiem, jak pani wie. Wszyscy mówią i za granicą, i w Polsce na ten temat. W związku z tym ja teraz, jakbym był premierem...

Ale jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy.

Skończę, co bym zrobił. Jakbym się zgodził na ten szczyt wyszehradzki, a potem bym zorganizował, to na miejscu premiera Morawieckiego dzisiaj bym się podał do dymisji i bym przestał po prostu zawracać głowę Polkom i Polakom.

Ale w takim razie czy pan premier polskiego rządu powinien w sposób zdecydowany bronić polskiego imienia czy nie powinien?

Powinien.

No to jest zdecydowana w takim razie reakcja polskiego premiera – nie poleci na szczyt do Izraela.

Dobrze, ale proszę pani, opowiadam jeszcze raz: w przeciągu trzech dni ta reakcja tak była zdecydowana, że się zmieniła cztery razy. Facet po prostu w krótkich majtkach, od początku do końca.

Kto jest tym facetem w krótkich majtkach?

Premier polskiego rządu w tej sprawie. Trzy razy albo cztery zmieniliśmy stanowisko w tej sprawie? To jest konsekwencja? To jest żadna konsekwencja.

Ale była też reakcja drugiej strony. Wypowiedź szefa izraelskiej dyplomacji, o której wspomniałam.

To już nazwałem. I to jest bardzo złe. Natomiast wczoraj rano nasz polski rząd razem z rządem izraelskim poinformował, że już jest wszystko w porządku. 9.10 dokładnie to było, notatka PAP-owska. W tej chwili wszystko się zmieniło. Przecież to jest taki brak niekonsekwencji...

Chyba brak konsekwencji.

Brak konsekwencji, oczywiście, dziękuję. To jest tak bezmyślne... Ja nie umiem tego nawet nazwać. My się sami zaganiamy w jakieś absolutnie nieroztropne strony, a potem tylko musimy się z tego tłumaczyć. I na końcu – czy to zaskutkuje dobrymi kontaktami z Izraelem czy też nie? Znowu Węgrzy mają świetne kontakty z Izraelem, a my znowu żeśmy tak zrobili, że wszyscy na wszystkich są pogniewani.

No dobrze, ale czy ta wypowiedź szefa izraelskiej dyplomacji to jest wpadka...

Ona jest skandaliczna...

Jest skandaliczna. ...czy to jest jednak stan umysłu tamtejszych elit?

Jedne elity i drugie elity powinny szukać porozumienia, i wydaje się, że po skandalicznej ustawie w sprawie IPN-u już trochę żeśmy sobie to polepszyli. Okazało się, że nic. Efekt jest taki, że jesteśmy w tej chwili znowu w stanie werbalnej wojny. Ani to pani dobrze, nie robi, ani mnie, ani Polsce, ani Izraelowi, i jasno mówię, że to, co robi Izrael w tej sprawie, jest skandaliczne, i jasno mówię, że to, co robi Polska, jest niejednoznaczne, a zaczęliśmy my od nieszczęsnej ustawy o IPN-ie, z której zresztą po chwili się wycofaliśmy.

No, nie takiej chwili, ale rzeczywiście jednak się wycofaliśmy, również pod naciskiem Amerykanów. Ale wracając do SLD. Przyłączacie się do Koalicji Europejskiej w wyborach do PE. To jest desperacja, jakiś strach, że już po was?

Po pierwsze nie przyłączamy się, tylko jesteśmy pierwszym podmiotem tej Koalicji Europejskiej. Dlatego że fakty są takie: pan premier Cimoszewicz dwa miesiące temu na łamach „Gazety Wyborczej” zaapelował o stworzenie takiej koalicji.

No to wiemy.

No dobrze, ale chciałbym to [opowiedzieć]. Każdy ma swoją opowieść, moja jest prawdziwa. Następnie premierzy się spotkali i zaapelowali o zbudowanie takiej koalicji.

I ten apel was zainspirował?

Tak.

A to nie jest akt desperacji jednak, panie przewodniczący?

Nie, zaraz pani powiem o desperacji. SLD jako pierwsza partia się przyłączyła do tego, wczoraj zrobili to Zieloni. W tym tygodniu będzie czas i na PO, i na PSL, i na Nowoczesną. Z tego, co wiem, tak będzie.

Czyli do końca tygodnia poznamy wszystkich uczestników Koalicji Europejskiej?

Myślę, że tych pierwszych pięciu tak.

A mogą być jeszcze jacyś inni?

Tak, oczywiście, dlatego że jest dużo środowisk np. partii lewicowych, które również mają swoje władze i będą takie sprawy, jak dołączenie i współtworzenie tej Koalicji Europejskiej rozważały.

Cimoszewicz będzie jedynką w Warszawie na tej jednej liście do PE, liście opozycji?

Jak wydyskutujemy z partnerami w ramach Koalicji Europejskiej sprawy kadrowe...

Ale już się o tym mówi, że Cimoszewicz będzie w Warszawie, Miller w Poznaniu, Belka w Łodzi, a Liberadzki może w Szczecinie.

Ale mówią ludzie, którzy nie są do tego upoważnieni.

A ile będzie w takim razie jedynek dla SLD na tej liście?

Ale to nie jest ten sposób myślenia. Sposób myślenia jest taki: najpierw przyjęliśmy rzeczy, na których nam zależy, jeśli chodzi o UE. I to są takie sprawy: wprowadzenie w Polsce euro pod warunkiem, że wpłynie na podwyższenie płac, po drugie, wprowadzenie w jakiejś perspektywie europejskiej płacy minimalnej, po trzecie stworzenie europejskiej armii, po czwartej, wstąpienie do europejskiej unii bankowej. To jest rzecz, która dla nas jest ważna.

A co was łączy, panie przewodniczący, z PO oprócz tego, że mówicie, że chcecie odsunąć od władzy PiS, co zresztą nie rozstrzygnie się w wyborach do PE?

Ale nas nic nie łączy ani z PO, ani z PSL-em, ani z Nowoczesną, ani z Zielonymi, takiego, o które pani konkretnie pyta. Natomiast ja pani powiem, co łączy wszystkie Polki i mądrych Polaków. Są w tej chwili dwie rzeczy, przeciwko którym trzeba bardzo mocno przeciwdziałać. Pierwsza sprawa to jest taka: są bardzo mocne nastroje eurosceptyczne w Europie. My uważamy, jako partia, która Polskę do UE wprowadziła, a Leszek Miller z Cimoszewiczem podpisali traktat, który dał nam 110 mld euro netto do tej pory.

Trzeba się było przypomnieć, pochwalić.

Oczywiście, że tak.

Chcecie być tamą dla nastrojów eurosceptycznych. A druga rzecz...

Nie, chcemy zrobić to... Te pięć lat najbliższe zagwarantuje to, że UE będzie trwała bądź nie. I to jest nasz obowiązek, dlatego że Polska najwięcej z UE przez te 10 lat dostała. I jeżeli jest taka sytuacja, że we Włoszech rodzą się ruchy, we Francji, które mogą tę UE rozwalić, to ja uważam, że obowiązkiem i PO, i PSL-u, i Nowoczesnej, i Zielonych, i SLD, jest wprowadzić jak największą liczbę eurodeputowanych, i pań, i panów, którzy do tego nie dopuszczą, bo to jest i pani, i mój interes. I drugi interes jest taki, żebyśmy nie wyprowadzili Polski z UE, bo ci ludzie nieodpowiedzialni, którzy się skłócili po raz kolejny w tej chwili z jakimś następnym krajem, rządzą Polską. I ja jestem przekonany co do tego, że w momencie, kiedy będą rządzili następne cztery lata, to doprowadzą do tego, że Polska z UE wypadnie. I to nas łączy z Platformą, PSL-em, Nowoczesną, Zielonymi i wszystkimi mądrymi partiami w Polsce.

Stawimy kropkę w części radiowej. Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD.

Dziękuję bardzo.

***

W internetowej części rozmowy Włodzimierz Czarzasty skomentował między innymi słowa wicemarszałka Sejmu z klubu Kukiz’15. Stanisław Tyszka nazwał Koalicję Europejską „koalicją naftaliny i dinozaurów”. „Nie chcę się odnosić. W ogóle co to za stwierdzenia? Po śmierci pana Pawła Adamowicza uciekamy od ostrego języka, od wulgarnego języka. Co to za porównywanie ludzi z naftaliną i dinozaurami? Niech pan Tyszka sobie żyje, życzę mu szczęścia. Pewnie jest fajny, bo go nie znam. Ja takiego języka po prostu nie używam. W Polsce trochę się zmieniło w ostatnim czasie. Jeżeli ktoś jest wicemarszałkiem i tego nie zauważył, radzę mu po prostu usiąść w kącie i przemyśleć swoje postępowanie” – mówi przewodniczący SLD.

Gość Beaty Lubeckiej odniósł się też do doniesień tygodnika Wprost. Według czasopisma, Donald Tusk wraca do kraju i będzie brać udział w realizacji nowego projektu politycznego. „Każdy projekt jest prawdopodobny. Ja z żadnych poważnych ust tego nie słyszałem. Jak się rozmawia o koalicjach i dużej polityce, bierze się pod uwagę różne czynniki. W żadnej rozmowie, w której brałem udział, ten czynnik nie był brany pod uwagę” – mówi Włodzimierz Czarzasty. Jak dodaje: „Donald Tusk jest wybitnym politykiem. Na pewno musi myśleć w jakiś sposób o tym, co będzie robił jak skończy się jego kadencja w Radzie Europejskiej. Jak to się skończy, będzie musiał robić coś dalej. Może pewnie nie być aktywny politycznie, może być. To jest bardzo dobry polityk. Zawsze uważałem, że po okresie transformacji Polska wydała wielu dobrych polityków. Jednym z nich jest Donald Tusk”.

Jaki jest bilans zeszłotygodniowego szczytu ws. Bliskiego Wschodu? „Marny. Tak nawiasem nie wiemy ile ona kosztowała. W wymiarze finansowym kupiliśmy następny element zbrojeń do Polski bez żadnego offsetu. Każdy w NATO może wyjąć pieniądze i kupić tę technologię. Wie pani, że jak nam się opona zepsuje to będziemy to reperowali w Stanach Zjednoczonych? To jest przerażające, ten stan. Helikoptery mieliśmy kupić – nie kupiliśmy. Po trzech latach rządzenia PiS-u mówimy, że to dobrze, że cokolwiek kupili. Ale kupowanie bez offsetu, bez inwestowania w polski przemysł zbrojeniowy bez wykorzystywania tego przemysłu jest najprostsze” – uważa Czarzasty.

RadioZET.pl/MP/PaNa

Oceń