Zamknij

Andrzej Adamczyk: Kandydatką PiS na prezydenta Krakowa będzie Wassermann. Wygra te wybory

Mikołaj Pietraszewski
05.10.2017 07:12
Andrzej Adamczyk gościem Radia ZET i Konrada Piaseckiego
fot. Radio ZET

„Jarosław Gowin jest asertywny, pełen pomysłów i inicjatyw, ale PiS w Krakowie również zaproponuje kandydaturę na fotel prezydenta miasta” – mówi gość Radia ZET, szef krakowskich struktur PiS Andrzej Adamczyk. Odnosi się w ten sposób do kandydatury Jadwigi Emilewicz na prezydenta Krakowa, jaką przedstawił szef Polski Razem Jarosław Gowin. „Pracujemy nad tym, by kandydatką PiS była pani Małgorzata Wassermann. Ona nie mówi nie” – dodaje Adamczyk. „Wassermann jest osobą, która będzie kandydatką do urzędu i – w moim przekonaniu – wygra te wybory” – uważa gość Konrada Piaseckiego. „Myślę, że tutaj dojdziemy do porozumienia z premierem Gowinem” – komentuje.

Konrad Piasecki: Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk, gościem Radia ZET, dzień dobry, witam.

Andrzej Adamczyk: Dzień dobry, witam panie redaktorze, witam wszystkich słuchaczy Radia ZET.

Mieszkanie plus panie ministrze, pana zabije, czy uratuje?

Panie redaktorze nie widzę powodu dlaczego mieszkanie plus miałoby mnie zabić. Widzę natomiast powody, dla których…

Dla których może pana uratować.

Ci, którzy czekają na mieszkania, ci, którzy mają nadzieję na to, że urządzą sobie lokum w cywilizowanych warunkach, będą mogli to zrealizować.

To już panu poddaję przesłanki do tego, że to mieszkanie plus może pana zabić. Premier mówi: „życzyłabym sobie, żeby tempo realizacji programu przyspieszyło”, prezes niedawno mówił „tutaj są zgrzyty. To szło, ale w pewnym momencie się zatrzymało, tu są błędy” - no źle to dla pana wygląda panie ministrze, nie chcę pana martwić, ale źle.

Panie redaktorze zacytował pan wypowiedź pana prezesa z kongresu w Przysusze.

Ale dlatego powiedziałem o niej w czasie przeszłym.

I przypomnę, że działo się to na przełomie czerwca i lipca.

Tak jest. Trzy miesiące minęło od tamtego czasu i wziął się pan do roboty, jak prezes powiedział.

Natomiast panie redaktorze, to nie tak, to nie tak panie redaktorze. Byliśmy wówczas już praktycznie biorąc na finale prac legislacyjnych w sejmie. Przyjęta została ustawa o krajowym zasobie nieruchomości, a ta ustawa jest instrumentem, który pozwala nam realizować politykę mieszkaniową państwa, przy wykorzystaniu zasobu nieruchomości skarbu państwa. Co to oznacza?

Rozumiem, że potem, jak prezydent 9 sierpnia podpisał tą ustawę jest pan spokojny o własne losy.

Tak, panie redaktorze, każdy minister, który podejmuje wyzwanie, który podejmuje działania w ramach pracy rządu musi liczyć się każdego dnia z tym, że przyjdzie nowy minister, który będzie realizował jego zadania, bez względu na to, jaki to jest resort. Także myślę, że tutaj sprawa ewentualnych zmian jest jasna.

Znaczy, że będą, czy że nie będzie zmian?

Panie redaktorze, nic nie wiem o żadnych zmianach. Natomiast każdy minister…

Wie pan, przeważnie jest tak, że najbardziej zainteresowani dowiadują się ostatni.

Każdy minister musi być w każdym czasie gotów na to żeby przekazać swoje obowiązki następcy, jeżeli zostanie oceniony w sposób taki, a nie inny przez szefa, przez prezesa rady ministrów, przez kierownictwo partii rządzącej.

Ale dostrzega pan to, że kierownictwo partii rządzącej i pani premier, jeśli o kimś mówią z niespecjalnym entuzjazmem, czy o działaniach którego ministra mówią bez szczególnego entuzjazmu, to mówią tak o mieszkaniu plus i o działaniach pańskiego resortu.

Nie, panie redaktorze.

Jeśli prezes mówi, że są zgrzyty i że są błędy… w ustach prezesa na kongresie partyjnym brzmi to jak, przepraszam, jak wyrok śmierci.

Panie redaktorze, jak pan widzi żyję. Uważam, że mam szanse w dalszym ciągu realizować zadania, które na mnie nałożono. Czuję wsparcie pani premier, czuję wsparcie kolegów, koleżanek i kolegów ministrów, członków rządu…

A kolegi prezesa?

Czuję wsparcie kierownictwa…

Partii i rządu.

Partii. Czuję wsparcie pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, wielokrotnie rozmawialiśmy po kongresie w Przysusze, na temat między innymi krajowego zasobu nieruchomości, na temat programu mieszkanie plus, na temat narodowego programu mieszkaniowego i zapewniam pana, zapewniam wszystkich słuchaczy Radia ZET, że program idzie w dobrym kierunku, jest realizowany i przyniesie w swoim czasie konkretne efekty.

Plany jakże dumne, jakże piękne, jakże imponujące zakładały tysiące, dziesiątki tysięcy mieszkań, ile powstanie do końca tego roku?

Panie redaktorze mówiliśmy i powtarzałem to i będą powtarzał, od samego początku, naszym celem jest likwidacja deficytu mieszkaniowego. Dzisiaj deficyt mieszkaniowy…

Żeby go zlikwidować to trzeba by jakieś 900 tys. mieszkań wybudowań.

Dzisiaj deficyt mieszkaniowy to jest około 900 tys. mieszkań. Założyliśmy, że do końca 2028, czyli założyliśmy taki plan do 2030 roku, ten deficyt zostanie mieszkaniowy, przy wykorzystaniu różnorakich instrumentów w budownictwie mieszkaniowym….

Zostanie, rozumiem załatany, czy zlikwidowany, tak?

To nie jest panie redaktorze kwestia, tak jak może chciałby pan uprościć, bo ja podejrzewam, że pan do tego zmierza, że oto rząd wybuduje i tutaj wstawiamy kwotę, tyle i tyle mieszkań.

Jak się składa dumne obietnice, to potem jest się rozliczanym z tego.

Panie redaktorze nigdy rząd nie mówił, że będzie budował bezpośrednio mieszkania.

No nie, ale mówiliście, że mieszkanie plus załatwi problem mieszkaniowy w Polsce, prędzej, później, ale że załatwi.

I pracujemy nad tym, oczywiście.

Pan prezes ma poczucie, że za wolno, że są błędy, że są zgrzyty.

Panie redaktorze, pan prawdopodobnie wie już więcej aniżeli wie prezes.

Nie, też czytam „Gazetę Polską”. „Gazeta Polska” pisze, a to jest bliska sercu prezesa gazeta, „dymisja pańskiego zastępcy to wyraźne osłabienie pozycji ministra Adamczyka, który został bez swojego bliskiego zastępcy, także jego los może być zagrożony”. Wiedzą, co piszą?

Panie redaktorze, pan minister Jerzy Szmit zrezygnował na własną prośbę z powodów czysto osobistych i czysto prywatnych, więc jest to zupełnie inny proces. Pan minister Szmit nie zajmował się programem mieszkaniowym.

Ale były wokół niego zastrzeżenia CBA, jakiekolwiek?

Nic o tym nie wiem, nigdy do mnie takie informacje nie dotarły.

A wiedziałby pan, gdyby rzeczywiście były.

Zapewne by tak było, bo nie wyobrażam sobie żeby koordynator do spraw służb specjalnych, pan minister Mariusz Kamiński, czy inne osoby odpowiedzialne za ochronę działań członków rządu nie przekazały mi takiej informacji.

Czyli dymisja pańskiego zastępcy nie ma żadnego drugiego dna.

Proszę pana nie dymisja, tylko rezygnacja.

Rezygnacja, dymisja, odejście.

Odejście, rezygnacja z powodów osobistych. Ja nie chcę tutaj stawiać sprawy w ten sposób, bo to, że minister Jerzy Szmit został usunięty z rządu. Minister Jerzy Szmit sam zrezygnował. W dniu wczorajszym, w godzinach popołudniowych wręczyłem akt powołania na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa panu Markowi Chodkiewiczowi, który będzie realizował wszystkie te zadania, które do tej pory realizował do tej pory pan minister Jerzy Szmit.

Bo z ministrem Szmitem było jeszcze…

Jest to fachowiec, panie redaktorze, który można by powiedzieć człowiek z branży, bo jest inżynierem budowlanym, człowiek, który zna procesy inwestycyjne. Osoba, która ma bardzo duże doświadczenie w obszarze zamówień publicznych, zresztą również pracował w NIK, ma wszelakie kompetencje do tego, ażeby w sposób właściwy realizował zadania.

Panie ministrze, bo z pańskim zastępcą był jeszcze jeden problem, on nie był zachwycony perspektywą budowy centralnego portu lotniczego. Patrzę na centralną Polskę: Okęcie, Modlin, Radom, Łódź, czy naprawdę centralna Polska potrzebuje jeszcze centralnego lotniska?

Panie redaktorze mówimy o panu ministrze Jerzym Szmicie. Minister Jerzy Szmit nigdy publicznie nie wypowiedział jakiś słów, opinii negatywnych o projekcie centralnego portu lotniczego.

A pańska opinia na temat tego centralnego portu lotniczego jest…

…centralnego portu komunikacyjnego.

…jest wyłącznie entuzjastyczna?

Zawsze powtarzam, powtarzałem i będę powtarzał i powtarzam: wspieramy pełnomocnika rządu do spraw budowy centralnego portu komunikacyjnego. Oddajemy wszystkich ekspertów, z którymi na co dzień współpracujemy, osobiście jestem przekonany, że idea centralnego portu komunikacyjnego jest ideą, którą powinniśmy realizować.

Cztery lotniska, z tego trzy mają potencjał rozrastania się, czy naprawdę potrzebne jest piąte?

Niebawem, niebawem w Polsce dojdzie do takiej sytuacji, a szczególnie na lotnisku Okęcie, że straci ono swoje możliwości obsługi potoku pasażerów.

To rozumiem, ale jest Modlin, jest Radom, bezrobotny kompletnie, Łódź…

Wzrost ilości pasażerów na lotnisku Okęcie jest tak duży, że w perspektywie czterech, pięciu lat po prostu nie będziemy w stanie obsłużyć tego potoku pasażerów. Dzisiaj Polska…

Jeden cytat tylko: „Projekt centralnego portu lotniczego nie ma ekonomicznego uzasadnienia w sytuacji rezerwy przepustowości Okęcia, możliwości rozbudowy Modlina, niewykorzystanego lotniska w Radomiu” - prof. Włodzimierz Rydzykowski, kierownik katedry polityki transportu Uniwersytetu Gdańskiego, fachowiec.

Na taki argument mógłbym przytoczyć wiele argumentów, również fachowców, również ekspertów, również osoby utytułowane tytułami naukowymi, które mówią zgoła zupełnie co innego.

Czyli na jednego eksperta, inni eksperci.

To nie jest tak, panie redaktorze, że przebijamy się na argumenty ekspertów. My podjęliśmy decyzje i pracujemy nad rozwiązaniem, które jest niezbędne patrząc w perspektywie przyszłości transportu lotniczego w Polsce.

A nie boli pana, że to nie ministerstwo budownictwa, jakby z nazwy, które powinno być odpowiedzialne za budowę tego lotniska, tylko specjalny pełnomocnik odpowiada za budowę tego lotniska?

Nie może mnie boleć. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do tego pomysłu. I wyobraźmy sobie, że minister budownictwa będzie miał żal do ministra obrony, że ten buduje strzelnice, będzie miał żal do ministra odpowiedzialnego za politykę transportową morską, że ten buduje port morskich.

Trochę to wygląda tak, jakby minister gospodarki zagarniał panu obszar działania.

Nie, to są już, wpisuje się pan w te dywagacje, które od czasu do czasu pojawiają się w przestrzeni debaty medialnej. Nic bardziej mylnego.

Ale przyzna pan, że ten centralny, gigantyczny port trochę jednak wygląda na gigantomanię i taki pomnik rządu Beaty Szydło.

To nie jest gigantomania, to nie jest pomnik rządu Beaty Szydło, to jest potrzeba, którą dyktuje wzrost ruchu, wzrost pasażerów, wzrost ruchu lotniczego w Polsce. My powinniśmy wykorzystać swoje atrybuty. A wie pan, co jest naszym atrybutem, panie redaktorze?

No wiele mamy na pewno atrybutów, ale pan mi powie o jeszcze jednym.

Naszym atrybutem w kontekście transportu lotniczego jest położenie. Bo oto samolot, który leci na wschód, czyli leci…

Na wschód…

…w kierunku Chin, prawda, umownie

Musi przelecieć przez Polskę.

Ale musi pokonać tą odległość między Polską, między Paryżem, a Warszawą i spalić określoną ilość paliwa. Samolot, który wystartuje z Warszawy w kierunku wschodnim ma ten handicap, ma tą rezerwę, ma te oszczędności.

Jest bliżej Pekinu niż Paryż, to bez wątpienia.

Ma te oszczędności. Więc położenie geograficzne Warszawy uprawnia nas do tego, abyśmy mówili o „hupie”, bo przecież centralny port komunikacyjny to „hup”. A, co to oznacza…

Panie ministrze dwa krótkie pytania

A co to oznacza…

Że będzie duży, duży przeładunek ludzki i towarowy.

Nie, to nie tak, to nie jest kwestia dużego przeładunku, to jest kwestia długości tras lotniczych. My z Warszawy możemy urządzić trasy lotnicze transkontynentalne.

Czy pan już wie czyje imię…

Nie tylko będziemy dowozili

Czyje imię otrzyma ten port

Panie redaktorze, ta informacja pojawiła się już w przestrzeni medialnej.

Że imienia Solidarności będzie.

Imienia Solidarności, tak.

I to jest postanowione już, nic się nie zmieni.

Jeżeli pan pyta odpowiadam, że tak.

I drugie pytanie, czy w związku z powstaniem tego lotniska, Okęcie zostanie zamknięte dla ruchu pasażerskiego?

W materiałach i w koncepcji pojawia się przygotowane przez pełnomocnika rządu, pojawia się takie założenie.

To już ostatnie pytanie do pana, jako szefa struktur krakowskich.

Na pewno pojawia się założenie zamknięcia operacji lotniczych w obszarze lotnictwa cywilnego.

Szefa krakowskich struktur PiS zapytam, czy PiS pozwoli na to żeby to Polska Razem Jarosława Gowina wystawiła kandydatkę na prezydenta Krakowa?

Dlaczego pan nas chce skłócić z Jarosławem Gowinem?

Bo to Jarosław Gowin wystawia kandydatkę, pytanie czy wy się na nią zgodzicie?

Jest, Jarosław Gowin okazuje się jest asertywny, jest pełen pomysłów, jest pełen inicjatyw. Ale zapewniam pana, że PiS w Krakowie również zaproponuje kandydaturę.

Męską, żeńską.

Pracujemy nad tym. Dzisiaj pracujemy nad tym.

Zapytam wprost…

Na pewno kandydatura żeńska.

Czy…

I żeby była to pani Małgorzata Wassermann.

I pan jest zwolennikiem kandydatki.

Już kilkakrotnie publicznie to potwierdziłem, w związku z tym…

Jaką jest Małgorzata Wassermann, a ona się zgadza.

Nie mówi nie.

Andrzej Adamczyk.

W związku z tym panie redaktorze powtarzam tutaj w Radiu ZET, w audycji, którą pan prowadzi, że Małgorzata Wassermann uważam jest bardzo, jest osobą, która będzie kandydatką do urzędu i w moim przekonaniu te wybory wygra, jeżeli zdecyduje się kandydować.

I rozumiem, niezależnie od tego, że Jarosław Gowin wystawia swoją kandydatkę, pan wystawi swoją.

Ja myślę, że tutaj dojdziemy do porozumienia z panem premierem Jarosławem Gowinem.

Tu nie jestem przekonany.

A ja jestem przekonany.

Andrzej Adamczyk, bardzo dziękuję.

Dziękuję bardzo.

"Nie wrócimy do pomysłu wprowadzenia opłaty paliwowej. Rząd zaprezentuje niebawem inne rozwiązanie, by wesprzeć samorządy w budowie dróg"

Wycofaliśmy się z opłaty paliwowej i do tego projektu już nie wracamy. Była proponowana po to, by zwiększyć środki na drogi samorządowe. Teraz szukamy innego sposobu, aby te inwestycje sfinansować – mówi Andrzej Adamczyk w internetowej części programu. Zapowiada, że „niebawem rząd zaproponuje pewnie rozwiązania w tej materii”. To nie będzie szukanie pieniędzy w kieszeniach kierowców. To szukanie sposobu, by poza kieszeniami kierowców znaleźć środki na wsparcie samorządów – tłumaczy minister. Adamczyk dodaje, że politycy opozycji głośno krzyczeli, że opłata paliwowa jest nie do przyjęcia, ale sami nie zaproponowali żadnego innego rozwiązania. Minęło kilka miesięcy i na co mogą liczyć samorządowcy, i ci, którzy drogami samorządowymi dojeżdżają do pracy? – mówi gość Konrada Piaseckiego. Jego zdaniem opozycja powinna być konstruktywna i powinna „wskazywać rozwiązania, których nie widzą rządzący”.

S6 Gdańsk-Koszalin? Nikt nie powiedział, że nie chcemy tej trasy budować. Ta droga nie został skreślona z listy inwestycji. Będzie realizowana, jeśli będziemy mieli oszczędności z programie budowy dróg krajowych i autostrad - zapewnia minister. Dodaje, że priorytetowymi zadaniami są realizację tych odcinków, które pozwolą łączyć w całość ciągi komunikacyjne.

Andrzej Adamczyk odpowiada także na pytania o via Carpatię i "Mieszkanie plus".

RADIO ZET/MA