Zamknij

Patryk Jaki w Radiu ZET: Duża grupa sędziów Sądu Najwyższego nie zrobiła jeszcze rachunku sumienia

Magda Adamczyk
19.12.2018 06:44
Patryk Jaki w Radiu ZET: Duża grupa sędziów Sądu Najwyższego nie zrobiła jeszcze rachunku sumienia
fot. Radio ZET

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki komentuje w ten sposób słowa prezydenta Dudy, który skrytykował sędziów SN, orzekających zanim Sejm znowelizował ustawę. "Wcale się prezydentowi nie dziwię " - mówi. Podaje przykład orzeczenia sprzed dziesięciu lat, w którym sędziowie przyjęli interpretację VAT - niekorzystną dla Skarbu Państwa. Gość Beaty Lubeckiej podkreśla, że w nowelizacji ustawy  "najważniejsze jest to, że w SN pozostaje Izba Dyscyplinarna. Patologią było, że dotąd sędziowie sami siebie oceniali".

Beata Lubecka: Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości. Wpadł na ostatnią chwilę, ale zdążył. Zaspał pan?

Patryk Jaki: Nie, korki.

Korki! A wciąż pan jest bezpartyjny, choć w klubie PiS-u?

Tak, ale mam nadzieję, że nie ma to żadnego wpływu na korki.

Nie, nie ma. Ale zapisuje się pan do PiS-u?

Nie.

A dlaczego nie?

Dlatego że mi dobrze być bezpartyjnym, aczkolwiek nie ukrywam, że mam swoje poglądy, nigdy ich nie zmieniałem, zawsze jestem po stronie centro-prawicowej…

A ma pan obiecane, że znajdzie się pan na listach Zjednoczonej Prawicy do PE?

Ja nie mogę mówić nic o swoich rozmowach, bardzo spokojnie podchodzę do swojej przyszłości…

Ale chce pan wystartować, tak?

Ponieważ są to wybory, które są chwilę przed wyborami parlamentarnymi, ich wynik będzie miał bardzo duże znaczenie, to chciałbym oczywiście pomóc swojemu obozowi kontynuować te reformy i prace, która wykonaliśmy w ostatnich latach. Wystarczy tylko przypomnieć: najwyższy wzrost w UE, wzrost gospodarczy, akurat w Polsce, najniższe bezrobocie, praktycznie w Polsce już w tej chwili nie ma bezrobocia, dwie trzecie…

Czyli wystartuje pan, jeśli obóz Zjednoczonej Prawicy zażyczy sobie, żeby pan wystartował? A możliwy jest wariant przyspieszonych wyborów do polskiego Parlamentu? Bo takie też słyszy się scenariusze.

Myślę, że nie. Ja nie jestem zwolennikiem takiego wariantu, myślę, że spokojnie powinniśmy przygotować się do kampanii wyborczej i pokazać te rzeczy, które udało się zrobić, bo pewnie niewiele osób wie, ale dwie trzecie nowych miejsc pracy w przemyśle w całej UE powstaje w tej chwili w Polsce.

Ale są rozważane takie scenariusze w ogóle w obozie Zjednoczonej Prawicy?

Ja nic na ten temat nie wiem, nie wydaje mi się, że to jest scenariusz prawdopodobny, tym bardziej, że każdy miesiąc przynosi nowe dane, dobre dane dotyczące polskiej gospodarki, ale nie tylko. Moja działa, tzn. wymiar sprawiedliwości – w Polsce przestępczość spada w takim tempie, jak dawno nie spadała, m.in. dzięki naszej pracy, a poczucie bezpieczeństwa rośnie, jest też najwyższe od lat.

Tylko chodzi o to, że jednak w wyborach do PE jest niska frekwencja, a poza tym jednak największa frekwencja w dużych miastach. A duże miasta głosują – jak pokazały wybory samorządowe – no jednak nie na obóz Zjednoczonej Prawicy.

To prawda, że to będą dla nas trudne wybory, biorąc pod uwagę dane m.in. takie, które pani redaktor przytoczyła. Ale ja wierzę, że też mamy bardzo dużo argumentów, które mogą sprawić, że te wybory wygramy. Są sondaże, które pokazują, że jednak lekko, ale ciągle te wybory do PE wygrywamy.

Jakoś tak wydaje mi się pan dzisiaj smutny. Nadal ma pan żal do niektórych kolegów z pańskiego obozu, że krytykowali pana za kampanię w Warszawie? Czy już panu przeszło, zamknął pan za sobą drzwi w tej materii?

Oczywiście to jest jakieś doświadczenie, często w życiu jest tak, że porażki więcej uczą niż zwycięstwa, a ja czuję się silny jak nigdy.

No to już pan mówił. Po fali krytyki będzie powrót w Warszawie do bonifikaty 98% za użytkowanie wieczyste. Radni PO mają na wniosek prezydenta Trzaskowskiego to przegłosować. Powinien się pan ucieszyć.

Tak, cieszę się, dlatego że przecież to był nasz pomysł podczas kampanii wyborczej, dlatego że wbrew temu…

A to nie było nadmierne rozdawnictwo?

Nie. Wbrew temu, co się mówi, ja uważam... Pomysł w ogóle przekształcenia użytkowania wieczystego na własność to jest pomysł naszego obozu, który przeforsowaliśmy m.in. ja w Parlamencie.

Tak, ale jest różnica: samorządy mogą dawać bonifikatę 98%, a jeśli chodzi o budynki Skarbu Państwa – 60%.

Tak, tylko że automatyczne przekształcenie użytkowania wieczystego na własność to był pomysł autonomiczny naszego obozu, dlatego że uważaliśmy, że użytkowanie wieczyste to jest relikt poprzedniego systemu i własność jest siłą polskiego państwa. I to był nasz pomysł. I tutaj nie chodzi o wysokość bonifikaty paradoksalnie. Tu chodzi o coś innego. Tu chodzi o to, że kilka dni przed wyborami Rafał Trzaskowski i jego ugrupowanie coś uchwaliło, coś dobrego dla mieszkańców, dlatego że była kampania wyborcza i dwa dni po wyborach dokładnie tę uchwałę...

Trochę wtedy PiS postawiło do kąta radnych PO.

Nieprawda.

Nie bronię ich, ale no tak też trochę było w ramach logiki kampanii wyborczej.

Ja tylko mówię, że to jest clou sprawy. Przecież nikt im nie kazał za tym głosować. To oni mieli większość, to oni rządzili w Warszawie 12 lat, teraz będą rządzili przez być może kolejne pięć, dlatego to jest ich odpowiedzialność. Tutaj tylko o to chodzi, tu nie chodzi o liczby. Chodzi o to, czy to jest normalne, że w kampanii wyborczej podejmuje się jakąś decyzję dotyczącą prawa lokalnego, a dwa dni po kampanii wyborczej się to zmienia.

Ale nastąpiła korekta. I teraz jeszcze PO zapowiada, że złoży projekt ustawy, tak żeby również dla gruntów należących do Skarbu Państwa obowiązywała bonifikata w wysokości 98%, a nie 60%, tak jak w tej chwili.

Ja poparłbym nawet, jeżeliby to ode mnie zależało, ja poparłbym nawet bonifikatę stuprocentową, dlatego że uważam, że im więcej własności, tym państwo będzie silniejsze. To użytkowanie wieczyste już dawno należało zmienić, już w ‘89 roku, ale miałem cztery lata wtedy.

Czyli mam rozumieć, że PiS poparłby taki projekt ustawy?

Ja mówię za siebie. Nie było jeszcze spotkania klubu, ale jak będzie, to ja będę mówił, że trzeba to zrobić.

PO mówi: to będzie takie swoiste „sprawdzam” dla PiS-u, czy rzeczywiście chcecie sprawiedliwości, czy to była czysta polityka.

No oczywiście, że chcemy. Przypominam, że PO rządziła 8 lat, a gdyby liczyć inne nazwy tych ugrupowań wcześniej, to pewnie i dużo więcej w Polsce rządziła, i nie zmieniała jakoś użytkowania wieczystego na własność. To jest pomysł tego obozu. My mamy wiele swoich wad, ale to trzeba nam przypisać. To jest pomysł naszego obozu przeforsowany w Sejmie i dzięki temu w ogóle o tym rozmawiamy.

A czy panu prezydentowi Dudzie puściły wczoraj nerwy pana zdaniem?

Nie.

Podpisałby się pan pod tym, co powiedział pan prezydent? Ostro skrytykował sędziów SN.

Wcale się panu prezydentowi nie dziwię. Sędziowie SN, duża grupa nie zrobiła jeszcze rachunku sumienia.

A gdzie nie zrobiła rachunku sumienia?

Np. za swoje orzeczenie z 2008 r. dotyczące podatków. Przyjęli interpretację dotyczącą VAT-u niekorzystną dla Skarbu Państwa i to spowodowało, że przez lata… A przypominam, że SN jest od tego, żeby porządkować doktrynę, a oni wprowadzali bałagan w doktrynie. I to spowodowało, że przez lata, od tego czasu, dokładnie od tego orzeczenia, mamy największe wypływy VAT-u z polskiego państwa – możecie państwo to sprawdzić.

No dobrze, ale sędziowie mówią, że wszystko odbyło się lege artis, ponieważ było postanowienie TSUE, w związku z tym sędziowie wracali do pracy.

Ja wiem, ale sędziowie mogą… Całe szczęście, że mamy tę dyskusję, paradoksalnie, o wymiarze sprawiedliwości, bo nawet nasi słuchacze uważam, że są często wprowadzani przez polityków opozycji, przez niektóre media w błąd w tej sprawie. Po prostu polski wymiar sprawiedliwości jest niewydolny, polskie sądownictwo należy do jednych z najdroższych w UE, do jednych z najmniej efektywnych.

No dobrze, ale czy te zmiany, które chciano wprowadzić w SN, cokolwiek zmieniły na lepsze? Nie.

Tak. Ja powiem pani redaktor: oczywiście, to wszystko jest proces. I powiem też państwu, że to nie jest fajne i łatwe, że przez trzy lata się chodzi swoich rządów i opowiada tylko o reformie sądownictwa… Bo można też robić rzeczy takie, którymi się ciągle można chwalić, ale przecież nie robimy tego dlatego, że sprawia nam to przyjemność, tylko dlatego że jest to konieczne dla państwa polskiego. Dlatego że jeżeli spojrzycie państwo na statystyki, to zobaczycie, że polskie sądownictwo należy do najdroższych w UE, w liczbach bezwzględnych sędziów tylko Niemcy mają więcej, a jednocześnie postępowania są najbardziej przewlekłe czy należą do jednych z najbardziej przewlekłych. Na prosty wyrok można czekać 6 czy 7 lat – firmy w tym czasie upadają. I problem polega na tym… A dodatkowo jest problem z jakością orzeczeń, z jakością wymiaru sprawiedliwości. Ja na przykład powiem, mój, nadzorowany przeze mnie departament… Ktoś może powiedzieć: „Młody Jaki, co on tam może wiedzieć!”. No to ten młody Jaki i jego departament znalazł gigantyczną korupcję w sądzie w Krakowie. Prezes tego sądu właśnie siedzi w areszcie. Aresztowano tam całe grupy osób, to była zorganizowana grupa przestępcza. I kilka dni temu ci sędziowie sądu okręgowego, zresztą tam była grupa ludzi, która delikatnie broniła, można powiedzieć, tego układu w sądzie, robią sobie jakiś happening jak młodzieżówka partyjna. Ja cieszę się nawet, że to wszyscy państwo możecie zobaczyć, żeby zobaczyć, z jakim problemem my jako obóz władzy musimy się zmierzyć. Przecież nie dla siebie, tylko dla państwa. Bo państwo nie będzie dobrze działało, jeżeli nie poradzimy sobie z wymiarem sprawiedliwości.

Tylko ta reforma w SN naprawdę niczego nie usprawniła, jeśli chodzi o działanie wymiaru sprawiedliwości. Taka jest prawda

Nie, taka nie jest prawda, ja się z panią redaktor stanowczo nie zgadzam, dlatego że w SN zostaje to, co jest najważniejsze, mianowicie Izba Dyscyplinarna. Największą patologią w ogóle sądownictwa było to, że sędziowie sami siebie oceniali, co powodowało, że najwyższą karą, nawet jak sędziego złapano na przestępstwie pospolitym, często było to, że jest co? Przeniesiony z sądu do sądu! Ja sobie nie wyobrażam…

Tu stawiamy kropkę w części radiowej, ale jesteśmy cały czas na RadioZET.pl i na Facebooku, zapraszam. Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości, bezpartyjny.

Spokojnych świąt.

RadioZET.pl/JŚ

Patryk Jaki w Radiu ZET: Platforma Obywatelska ma genetyczny kod do kłamania. Oni inaczej nie potrafią.

W internetowej części rozmowy , gość Radia ZET krytykuje prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. "Przyglądając się karierze politycznej Rafała Trzaskowskiego, można było przewidzieć jak będzie wyglądała jego prezydentura. Mówiłem, że to będzie podróżowanie po świecie i ofensywa ideologiczna" - podsumowuje wiceminister. Jego zdaniem rozwój stolicy zejdzie na dalszy plan.

"Jeżeli pan prezydent Trzaskowski będzie chciał współpracować, to będziemy rozmawiać, ale ja nie widzę woli współpracy. Ja wyciągałem rękę" - mówi, pytany przez Beatę Lubecką o możliwość wsparcia finansowego przez rząd dla Warszawy.

"Będę punktować Rafała Trzaskowskiego. Zakładam stronę internetową. To będzie dyskusja programowa o tym co było w kampanii obiecane, a co jest teraz w Warszawie" - deklaruje Patryk Jaki.

Według Patryka Jakiego decyzja Komisji Europejskiej o niewycofaniu skargi na Polskę do TSUE, nie jest zaskoczeniem. Uważa, że " Komisja Europejska prowadzi polityczną grę i chce żeby w Polsce wygrała Platforma Obywatelska, bo wcześniej lepiej reprezentowała w kraju interesy niemieckie".

W kolejnej części rozmowy wiceminister sprawiedliwości zapewnia, że "komisja weryfikacyjna będzie pracować do końca kadencji". Mówi, że będzie sporządzony raport, ale nie może zapewnić, że do końca kadencji pozostanie jej szefem. Gość Radia ZET informuje, że dzięki pracom komisji w sumie zwrócono ponad 20 kamienic.

"Myślę, że Hanna Gronkiewicz-Waltz zostanie jeszcze raz wezwana przed komisję. Bez wątpienia jest osobą, która ma dużą wiedzę na ten temat i bez wątpienia jest osobą, której rodzina także reprywatyzowała" - podkreśla Patryk Jaki. "Jeśli się nie stawi będzie kolejna kara" - dodaje.

Cała rozmowa na radiozet.pl