Blogerka dla żartu zaprosiła na seks. Pod drzwiami zjawiły się tłumy

08.03.2018 17:55

19-letnia chińska blogerka opublikowała w sieci zaproszenie na "darmowy seks", na które zareagowały setki osób. Pod hotelem, do którego zapraszała, zawitały blisko 3 tysiące "zainteresowanych".

Blogerka dla żartu zaprosiła na seks. Pod drzwiami zjawiły się tłumy

19-letnia blogerka Ye Mouyi zamieściła w social mediach wideo, w którym... zaprasza na seks. Dziewczyna podała adres hotelu i numer pokoju hotelu, w którym się znajduje. Po pewnym czasie od publikacji ogłoszenia okazało się, że w hotelu zgromadziły się prawdziwe tłumy. Nieznani mężczyźni pukali do jej drzwi, w hotelu urywały się telefony z pytanie o osobę zajmującą pokój 6316. Zarządcy hotelu nakazali kobiecie wymeldowanie się z ich obiektu. Kiedy Ye zauważyła, że sprawy wymknęły się spod kontroli, skasowała swojego posta i napisała, że to był tylko głupi żart. Prosiła wszystkich, by zaprzestali nachodzenia hotelu.

Niestety, zdarzenie nie zakończyło się na tym. Blogerka została aresztowana przez policję pod zarzutem propagowania prostytucji. Jak przyznała w oświadczeniu wydanym kilka dni po zajściu, nie była to oferta o charakterze erotycznym, a jedynie chęć przyciągnięcia uwagi i zwiększenia subskrypcji w serwisie Weibo. Teraz konto Mouyi został usunięte a ona sama odsiaduje karę 15 dni pozbawienia wolności. Oprócz tego blogerka ma zapłacić 500 juanów grzywny.

Sytuacja ta przypomina scenariusz filmu "Projekt X" z 2012 roku, z tym że tam trzej nastolatkowie na Facebooku zaprosili na imprezę. Zjawiły się tysiące osób. Pomysł ten zresztą był naśladowany nawet w Polsce. Na "Imprezie u Sandry" w Tomaszowie Lubelskim pojawiło się 500 osób. Trudno jednak przypuszczać, by pomysł chińskiej blogerki doczekał się naśladowców.

RadioZET.pl/Daily Mail/SA

Oceń