Zamknij

Brat księżnej Kate chciał popełnić samobójstwo. Zmagał się też z depresją

Sylwia Wamej
14.10.2019 16:15
James Middleton
fot. Rex Features/ East News

 James Middleton, brat księżnej Kate wyznał, że chciał popełnić samobójstwo. Opowiedział również o swojej walce z depresją. Z kolei Kate Middleton regularnie chodziła na sesje terapeutyczne dla osób zmagających się z chorobami psychicznymi.

Brat Księżnej Kate opowiedział o depresji 

James Middleton ujawnił ostatnio w rozmowie z "The Telegraph", że jego siostra Kate przez jakiś czas musiała uczęszczać na sesje terapeutyczne dla osób walczących z psychicznymi schorzeniami. Wszystko przez to, że James walczył przez dłuższy czas z depresją. Brat księżnej Kate zdradził, że podczas sesji towarzyszyła mu cała rodzina.

"Wszyscy. Niekoniecznie w tym samym czasie, ale albo indywidualnie, albo [czasami] razem. I to było bardzo ważne, ponieważ pomogło im to zrozumieć mnie i to, jak działa mój umysł. Myślę, że terapia pomogła mi w tym, że nie potrzebuję, aby moja rodzina pytała mnie: "Co możemy zrobić?". Jedyną rzeczą, którą mogli zrobić, było przyjście na niektóre sesje terapeutyczne, aby zacząć rozumieć" - mówił James Middleton.

James Middleton był bliski targnięcia się na życie

Mężczyzna zmagał się też z zespołem ADD - pochodną ADHD, objawiającą się zaburzeniami koncentracji.

"Dopadało mnie każdej nocy. Katatonia nieistniejących dźwięków grała mi w głowie. Czułem się, jakby ktoś przestawiał mi w głowie stacje radiowe i nie przejmował się tym, że audycja wciąż się zmienia" - opowiadał. "Nie mogłem nic zrobić. Nie mogłem spać, nie mogłem czytać książek, nie mogłem jeść"- powiedział w rozmowie z "The Thelegraph".

James mówił również, że kilka lat temu jego stan zdrowia był bardzo zły.

"Usunąłem się ze wszystkiego. Miejsce, w jakim byłem kilka lat temu, było tak blisko drugiego końca skali, jak to tylko możliwe" - podkreślał brat księżnej Kate.

Brat księżnej Kate jest znanym brytyjskim przedsiębiorcą. Jak opowiadał, w okresie choroby trudno mu było się skupić na czymkolwiek.

"W tamtym okresie zakopywałem się pracą, gapiłem w komputer całymi dniami, robiłem to do ostatnich sił, żeby potem wrócić do domu i robić to samo. Nie byłem w stanie komunikować się ze światem, nie potrafiłem nawet odpisać na maila. Nie mogłem porozumieć się nawet z tymi, których kochałem najbardziej: z moją rodziną i bliskimi przyjaciółmi" - mówił.

Dziś James ma za sobą specjalistyczne leczenie. Jego chęć do życia wróciła dzięki ukochanej dziewczynie. Oświadczył się jej na początku października.

Zagłosuj

Chodzisz do psychologa?

Liczba głosów:

RadioZEt.pl/SW