Aktor „M jak miłość” skrytykował księdza za złe kazanie. Teraz odpowiada internautom

25.07.2018 10:08

Krystian Wieczorek, aktor, który w serialu „M jak miłość” gra Andrzeja Budzyńskiego, skrytykował księdza za niewłaściwe kazanie. Co go tak poruszyło?

Krystian Wieczorek fot. Instagram

Krystian Wieczorek, aktor znany z roli Andrzeja Budzyńskiego w „M jak miłość”, nie ukrywa, że jest osobą wierzącą.

Na Instagramie opublikował bardzo długi, szczery wpis, w którym krytykuje księdza z jednej z mazurskich wsi za to, że przeczytał list od biskupa, czego pointą był apel o finansowe wsparcia remontu jednej ze świątyń.

Krystian Wieczorek krytykuje księdza

„Zajechałem wczoraj z familią do Łukty na mszę, chrzciny dzieciątka akurat były czyli dla większości zebranych dzień wyjątkowy i ksiądz wydawałoby się powinien palnąć piękny spicz o rzece Jordan,św.Janie o przemianie itd. A przeczytał list od biskupa o katedrze we Fromborku, co to pointa była do przewidzenia od razu czyli dawać kasę bo trza budynek za olbrzymie miliony remontować. Gdyby już bronić tej zacnej idei architektonicznej to można taki list o wątpliwej treści duchowej przeczytać na koniec mszy a do kazania się po prostu przygotować. Wspòłczuję mieszkańcom Łukty czy innych małych miejscowości (...), bo nie mam zupełnie pojęcia gdzie jest ten ogień, który ma rozpalać wiarę i inspirować i co ich gna na mszę poza Duchem świętym?”

Aktor spotkał się z różnymi reakcjami na to, co napisał w sieci. Na jego profilu znaleźli się też mieszkańcy Łukty, miejscowości, o której pisał aktor. W jednym z komentarzy tamtejszy internauta broni księdza i zarzuca Wieczorkowi obrazę mieszkańców:

„Nasz ksiądz się zawsze przygotowuje i mówi piękne kazania.Tu obraził Pan księdza! A że ma już ponad 50 lat a nie jak to Pan ponownie źle ocenił na 30 lat, to i para już tego dnia uszła. Ale to Pana ocena i ma Pan do nie prawo. Na koniec napisał Pan że współczuje mieszkańcom Łukty i okolic, że mamy takiego księdza i obraził Pan i księdza i nas mieszkańców. I tego to my sobie nie życzymy Panie WIECZOREK. Najpierw trzeba się zastanowić co się chce napisać żeby potem nie trzeba było się usprawiedliwiać i wybielać.”

Pojawiły się też inne określenia, na które aktor zareagował nowym komentarzem.

„Moi drodzy, cenię różnicę zdań, ale sposób wyrażania bez szacunku już niekoniecznie, zatem kolejne posty już tylko o frytkach i ketchupie... Gdy piszę o tym, co mnie boli, nazywany jestem Katolem, gdy piszę o łamaniu praw człowieka w Autonomii Palestyńskiej okazuje się, że jestem za terroryzmem i że jestem antysemitą... No błagam. Pozostawię obrażanie mnie i straszenie w komentarzach bez komentarza. A tłumaczenie każdego słowa i co autor miał na myśli uznaję w tej chwili za stratę czasu” – odpowiada aktor.

Zagłosuj

Zgadzasz się ze stanowiskiem Krystiana Wieczorka?

RadioZET.pl/SA

Oceń