Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Uciekła z „Jaka to melodia?". Teraz tłumaczy dlaczego

04.01.2018 20:23

Kinga Jurzec wzięła udział w noworocznym wydaniu popularnego teleturnieju „Jaka to melodia?”. Niestety nie poradziła sobie z pytaniem dotyczącym nazwy debiutanckiej płyty Andrzeja Dąbrowskiego. Po udzieleniu złej odpowiedzi cała we łzach wybiegła ze studia. Teraz skomentowała swoje zachowanie.

Uciekła z „Jaka to melodia?". Teraz tłumaczy dlaczego fot. Jaka to melodia

O jej nietypowym zachowaniu od kilku dni mówią nie tylko fani „Jakiej to melodii?". Sprawę skomentował sam Robert Janowski, który także nie krył zaskoczenia zachowaniem uczestniczki.

– To było przede wszystkim wielkie zaskoczenie, bo nikt się tego nie spodziewał. Nigdy wcześniej taka sytuacja się nie zdarzyła. Próbowałem ją pocieszyć, ale to się działo tak szybko, że nie udało mi się zatrzymać Kingi. Nie wróciła już do studia, jej stan na to nie pozwalał. Ostatecznie zajęła drugie miejsce i może być z siebie dumna – przyznał Robert Janowski serwisowi Party.pl.

Wideo zobacz tutaj:

Sama Kinga Jurzec zdecydowała się zabrać głos w tej sprawie.

Zawodniczka potwierdziła, że przed finałem czuła wielką presję i do tego jeszcze była w niezbyt dobrej kondycji fizycznej. – Cieszyłam się i byłam dumna, że mimo choroby daję radę. Prowadziłam po dwóch rundach. Byłam najszybsza. (...) Dwie pierwsze rundy to wyścigi na szybkość, cała trójka ma te same piosenki. Trzecia runda jest natomiast loteryjna. (...) 400 punktów do 400, zagadka dla mnie, a piąta (zagadka) jest w 95 procentach oczywista, z podpowiedzią typu „Maryla Rodowicz - imię”. Czułam się pewnie i czułam w ręce bycie na szczycie tego programu, spełnienie marzeń, najpiękniejszy rok w życiu – zdradziła pani Kinga w rozmowie z plotkarskim serwisem.

Presja, by wygrać, wywołała u niej nietypowe zachowanie. – Ten odcinek był wyjątkowy, bo do walki o niego przystąpiło ponad 600 zawodników, a grają w nim 3 osoby. Mnie tu już nie chodziło o pieniądze i auto (...). Tu chodziło o tytuł, sam szczyt i złotą nutkę z diamentem, która jest tego pamiątką na całe życie, a można ją zdobyć tylko w finale roku. Miałabym wtedy wszystko - wygrany finał miesiąca, kwartału i roku – dodała uczestniczka „Jakiej to melodii?".

RadioZET.pl/SI

Oceń