Luke Perry nie żyje. Tak żegnają go koledzy z „Riverdale” i „Beverly Hills, 90210”

05.03.2019 11:20

Luke Perry nie żyje. 52-letni aktor zmarł w szpitalu po udarze mózgu. Artystę, który jest najbardziej znany z takich seriali jak m.in. „Beverly Hills, 90210” czy „Riverdale”, pożegnali we wzruszających wpisach koledzy z branży.

Gwiazdy żegnają Luke'a Perry'ego fot. Instagram.com/lukeperrydaily/ Ianziering

Luke Perry nie żyje:  gwiazdy żegnają aktora

52-letni Luke Perry zmarł w szpitalu po rozległym udarze mózgu, którego doznał w ubiegłym tygodniu. Z tą wiadomością nie mogą pogodzić się zarówno jego fani, jak i branża filmowa. W mediach społecznościowych zaroiło się od pożegnalnych, wzruszających wpisów kolegów aktora. Hołd Luke'owi oddały m.in. gwiazdy kultowego „Beverly Hills” i „Riverdale” oraz koledzy-aktorzy, którzy z nim pracowali.

Shannen Doherty, serialowa Brenda Walsh z „Beverly Hills, 90210”, pożegnała Luke'a słowami: „Mój przyjaciel. Trzymaj się mocno. Daję ci moją siłę”.

Ian Zierning, odtwórca roli Steve'a, również pożegnał kolegę z serialu wzruszającymi słowami.

„Drogi Luke, już na zawsze będę miłować się wspomnieniami, które dzieliliśmy przez ostatnie trzydzieści lat. [...] Boże, proszę, daj mu miejsce blisko ciebie, zasługuje na to”.

Osobistymi wspomnieniami podzieliła się również Gabrielle Carteris, czyli serialowa Andrea.

 „Mam złamane serce. Luke był niezwykłą siłą w życiach tak wielu z nas. Miał wrażliwą duszę, był hojny, życzliwy i zawsze walczył w imieniu słabszego. Był ważnym głosem, za którym tęsknić będą wszyscy, którzy go znali. Pozostawił za sobą znak, który nigdy nie zostanie zapomniany. Moje serce łączy się z jego rodziną, przyjaciółmi i fanami na całym świecie” – napisała aktorka.

Luke'a Perry'ego pożegnali również twórcy serialu „Riverdale”. Producenci serialu – Roberto Aguirre-Sacasa, Greg Berlanti, Sarah Schecther i Jon Goldwater wspólnie napisali te wzruszające słowa. Warto podkreślić, że twórcy postanowili wstrzymać prace na planie produkcji.

Jesteśmy pogrążeni w smutku po odejściu Luke'a Perry'ego. Ukochany członek rodziny »Riverdale«, Warner Bros. i The CW, Luke był dokładnie taki, jakiego można go było sobie wymarzyć: niezwykle troskliwy, doskonały profesjonalista z wielkim sercem i prawdziwy przyjaciel nas wszystkich. Autorytet i mentor dla młodej obsady serialu, Luke był niezwykle hojnym człowiekiem, który wprowadzał na plan atmosferę miłości i uprzejmości. Nasze myśli są z rodziną Luke'a w tym ciężkim czasie”.

Scenarzysta serialu Roberto Aguirre-Sacasa opublikował na Twitterze osobny wpis, oddający hołd Luke'owi: „Mam złamane serce. Luke był ojcem, bratem, przyjacielem, mentorem. Każdej nocy, zanim kręcił kolejną scenę, dzwonił do mnie i rozmawialiśmy o wszystkim. Będę tęsknić za tymi rozmowami. Jestem sercem z jego rodziną i przyjaciółmi”.

Na Twitterze nie zabrakło również pożegnania Molly Ringwald, która w „Riverdale” wcielała się w postać byłej żony bohatera granego przez Perry'ego. „Moje serce jest złamane. Będę bardzo tęsknić za Luke Perry”.

Swoimi wspomnieniami podzielili się również inny aktorzy, którzy znali Luke'a, m.in. Selma Blair. 

„Luke Perry. Jedna z najmilszych osób, jaką kiedykolwiek spotkałam. Nie miałam okazji bliżej go poznać. Moje serce pęka”.

Hołd zmarłemu aktorowi oddał również Leonardo DiCaprio. „Luke Perry był dobrym i niezwykle utalentowanym artystą. To był zaszczyt móc z nim pracować. Myślami jestem z jego bliskimi”.

RadioZET.pl/ SW

Oceń