Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Magda Gessler o kulisach pracy w „MasterChefie”: często wypluwam jedzenie

18.10.2018 12:09

Magda Gessler to postać niezwykle wyrazista. Szczera, bezkompromisowa i mówiąca wprost, co myśli – nawet jeśli jest to brutalna prawda. Ostatnio restauratorka w zaskakujący sposób opisała kulisy swoich programów kulinarnych. Zdradziła, że wypluwa jedzenie, którego próbuje na planie.

Magda Gessler fot. Instagram

O tym, że Magda Gessler ceni sobie wyszukane smaki i nie znosi kulinarnej niekompetencji, mógł się przekonać każdy, kto oglądał choć jeden odcinek „Kuchennych rewolucji”. Podczas degustacji potraw serwowanych przez lokale przechodzące rewolucję restauratorka nie kryje swoich emocji – albo wyraża zachwyt, albo obrzydzenie. Ale cóż, jeśli ktoś próbuje zaserwować jej coś, czego ona nie nazwie jedzeniem?

Magda Gessler wypluwa jedzenie

Okazuje się, że sytuacje takie na planach różnych kulinarnych show z udziałem Magdy Gessler zdarzają się na tyle często, że gwiazda nie wyobraża sobie, by mogła przełknąć jedzenie, które dostaje do degustacji. Tak waśnie dzieje się na planie „MasterChefa”. Niedawno gwiazda została twarzą kampanii promującej diagnostykę jajników i podczas konferencji przyznała, że bardzo zwraca uwagę na to, co je – właśnie ze względów zdrowotnych. Dlatego również, a nie tylko ze względów smakowych, wypluwa serwowane jej dania.

„Prawie rzygam jedzeniem”

„Utrzymuję dietę bogatą w kasze i czyste oleje, ponieważ w programach muszę próbować takie świństwa, które jakbym naprawdę zjadała, to nie wiem, czy jeszcze bym chodziła po świecie. Często pluję, czego nie widać po zmontowaniu odcinka, szczególnie w »MasterChefie«. Ludzie z planu są oburzeni, bo prawie rzygam tym jedzeniem. Podają nam to po kilku godzinach od zrobienia. Wszystko jest zimne” – cytuje „Super Express”. „Kiedy zjem kawałek cielęciny czy wołowiny, która jest karmiona antybiotykiem, natychmiast mam taką wysypkę, że muszę jechać na kroplówkę z kortyzolu”.

RadioZET.pl/SE/SA

Oceń