Ojciec Mateusz: aktor odmówił zagrania uchodźcy, który ma podłożyć bombę

24.01.2018 12:48

W popularnym serialu TVP „Ojciec Mateusz” często poruszane są różne bieżące kwestie społeczne. Fabuła jednego z planowanych odcinków przewiduje zdarzenie z udziałem uchodźcy, który na sandomierskim placu zabaw ma podłożyć bombę.

Ojciec Mateusz fot. ons.pl

Jak informuje Wyborcza.pl, w marcu na antenie TVP pojawić się ma 240. odcinek „Ojca Mateusza” zatytułowany „Bezpieczna odległość”. W epizodzie tym muzułmański uchodźca podłoży bombę na jednym z placów zabaw w Sandomierzu. Jedna osoba zostanie ranna, a miejscowi będą chcieli dokonać samosądu na Arabie mieszkającym w mieście od kilku lat. Potem okaże się jednak, że za podłożenie bomby odpowiada inny mężczyzna, który niedawno przybył do Sandomierza. Propozycję zagrania tej roli dostał Mikołaj Woubishet z wrocławskiego Teatru Muzycznego „Capitol”, jednak odmówił.

Jak przyznał, „to historia, która gra na strachu wobec uchodźców. I uprawomocnia nieprawdziwą tezę: że uchodźcy mogą być, byle chrześcijańscy, bo muzułmanie podkładają ładunki na placach, gdzie bawią się polskie dzieci” — cytuje Wyborcza.

Producenci twierdzą, że wymowa odcinka ma być całkiem inna, bo pod koniec odcinka ojciec Mateusz w swoim kazaniu mówi, że nie można bać się obcych. Czy jednak znajdzie się aktor chętny na zagranie roli odrzuconej przez Woubisheta?

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/SA

Oceń
Tagi