Oscary 2018. Tak wyglądała część In Memoriam [WIDEO]

05.03.2018 13:48

Rozdanie Oscarów 2018 już za nami. Tradycją jest już część poświęcona artystom, którzy odeszli w minionym roku. Tym razem nie obyło się jednak niestety bez wpadki. Organizatorzy pominęli kilka znaczących nazwisk.

Roger Moore fot. Wikipedia

Oscary 2018. In Memoriam

Podczas In Memoriam wyczytywane są nazwiska osób związanych ze światem filmu, które odeszły w minionym roku. Niestety tym razem organizatorzy zaliczyli kilka potknięć – pomięto chociażby Tobe'a Hoopera, amerykańskiego reżysera filmowego, twórcy „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną". We wspomnieniach zabrakło także Lewisa Gilberta, twórcy trzech filmów opowiadających o przygodach Jamesa Bonda. Nie pojawiły się także wspomnienia takich ikon świata filmu, jak: Frank Vincent, Adam West, Robert Guillaume, Jean Rochefort czy Peggy Cummins.

I choć niemożliwe, by wymieć wszystkie ważne postaci, fani dawnych filmowców pod artykułami dotyczących Oscarów zastanawiają się, jak to możliwe, że pominięto tak wiele nazwisk.

Podczas In Memoriam na gali Oscarów 2018 wystąpił Eddie Vedder z grupy Pearl Jam. Wykonał piosenkę „Room At The Top”, pochodzącą z płyty „Echo” Toma Petty’ego & The Heartbreakers. Utwór zadecydowano pamięci zmarłego w październiku zeszłego roku Petty’ego, a także innym gwiazdom, które odeszły w zeszłym roku. Na ekranie widać było zdjęcia m.in. Johna Hearda, Martina Landau, Rogera Moore’a i Jerry'ego Lewisa.

RadioZET.pl/SI

Oceń