Producenci „M jak Miłość” odpowiadają na zarzuty aktorów

03.07.2018 14:14

Kacper Kuszewski i Olga Frycz po odejściu z obsady „M jak Miłość” skrytykowali sposób pracy na planie produkcji. Ekipa producencka serialu zdecydowała się na komentarz do opinii aktorów na temat jakości współpracy.

Producenci „M jak Miłość” odpowiadają na zarzuty aktorów fot. EAST NEWS

Serial „M jak Miłość” przeżywa ostatnio trudne chwile. Z produkcją pożegnali się bardzo rozpoznawalni aktorzy: Kacper Kuszewski i Olga Frycz. Oboje nie szczędzili również gorzkich komentarzy na temat atmosfery i sposobu pracy na planie zdjęciowym. Szczególnie ostro wypowiedziała się aktorka w niedawno udzielonym wywiadzie. Jak twierdzi, w trakcie kręcenia scen „nikt nikogo nie szanował, były wrzaski”, a aktorzy pracowali o wiele dłużej, niż wynikało to z zawartych umów. Ciągły stres i zmęczenie miały nakłonić ją do podjęcia decyzji o odejściu.

– Straciłam radość z grania. W pewnym momencie poczułam, że dostosowywanie się ma granice. Nie mogę tego robić w nieskończoność, bo tracę szacunek do siebie.

Kacper Kuszewski krytycznie o „M jak Miłość”

Również według Kacpra Kuszewskiego producenci nie byli wobec aktorów w porządku.

– Tempo pracy jest tak duże, że czasami okazuje się, że mamy nagranych tyle odcinków na zapas, że producent decyduje, że teraz będzie miesiąc przerwy dla wszystkich albo nawet pięć tygodni.

Jednocześnie podkreślił, że ewentualny sprzeciw był blokowany przez formę zatrudnienia.

– Nie mogą narzekać i nie mogą walczyć o swoje prawa, bo są zatrudnieni na taki rodzaj umów, że można im podziękować i zatrudnić kogoś innego.

EN_01257951_6963

Opinie Kuszewskiego i Frycz wywołały gorące dyskusje i spekulacje, co dalej z serialem. Nasiliły się one na tyle, że w końcu głos postanowiła zabrać sama ekipa producencka „M jak Miłość”. Menadżerka do spraw PR firmy MTL MaxFilm tak odniosła się do komentarzy aktorów:

– Aktorka odeszła z serialu ponad rok temu i w czasie pracy na naszym planie i później nie zgłaszała tego rodzaju uwag ani do nas, ani do swojego agenta, co potwierdziliśmy u źródła w osobistej rozmowie z panem Jerzym Gudejko. Czemu powiedziała to teraz, nie zamierzamy oceniać. Co do słów pana Kacpra Kuszewskiego, to dla kogoś, kto czyta ze zrozumieniem tę wypowiedź, jasno wynika, że aktor nie narzeka tam na rodzaj swojej umowy i zaznacza, że nie jest to powód jego odejścia z serialu.

Również Rafał Mroczek mówi o pracy na planie „M jak Miłość”. Co prawda w wywiadzie nie użył tak mocnych słów jak Kuszewski i Frycz, jednak jego wypowiedź ciężko uznać za pochwałę dla producentów.

RadioZET.pl/MF

Oceń