Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Teresa Lipowska odejdzie z „M jak Miłość”? Aktorka komentuje

07.09.2018 11:06

Teresa Lipowska, czyli serialowa Barbara Mostowiak, cieszy się od lat ogromną sympatią widzów. Fani mocno się zaniepokoili, kiedy pojawiły się plotki, że aktorka ma zakończyć przygodę z „M jak Miłość”. Co na to sama Lipowska?

Teresa Lipowska odejdzie z „M jak Miłość”? Aktorka komentuje fot. Michal Wozniak/East News

„M jak Miłość” to jeden z ulubionych seriali Polaków. Widzowie z zainteresowaniem śledzą losy bohaterów od prawie 18 lat. Fabuła od początku skupiała się na życiowych perypetiach rodu Mostowiaków. Ostoją rodziny byli seniorzy rodu, Barbara i Lucjan, odgrywani przez Teresę Lipowską i zmarłego w zeszłym roku Witolda Pyrkosza. Po śmierci Pyrkosza widzowie nie wyobrażali sobie, aby również Teresa lipowska zniknęła z ekranów. Pojawiły się jednak plotki, że aktorka ma zakończyć swoją przygodę z „M jak Miłość”. Sytuację postanowiła skomentować sama zainteresowana.

Teresa Lipowska o odejściu z „M jak Miłość”

Jak donosi „Super Express”, aktorka w rozmowie kategorycznie zaprzeczyła, jakoby miała odejść z serialu. Zapewniła także, że jej postać nadal pozostanie ważnym elementem fabuły. 

– Doskonale czuję się wśród mojej serialowej rodziny. Ponadto cały czas mam, co grać. Jakby nie było już ciekawych wątków do zagrania, pewnie tak bym się nie cieszyła, ale jest naprawdę dobrze. Scenarzyści wciąż mają wiele ciekawych pomysłów, więc absolutnie nie nudzimy się, odgrywając 18. rok te same postacie. Osobiście mam fantastyczne dialogi i ciągle coś mądrego do powiedzenia. Czuję się potrzebna na tym planie.

– Dopóki zdrowie mi dopisuje, na emeryturę się nie wybieram, a i przyjemnie, że ciągle jeszcze ludzie chcą mnie oglądać.

– Ciągle jestem wszechwładną Barbarą Mostowiak, która wbrew dziwnym pogłoskom cały czas będzie na ekranie – opowiada „Super Expressowi” Lipowska.

Fani „M jak Miłość” nie mają więc czym się martwić. Miejmy nadzieję, że Barbara Mostowiak będzie podporą rodu jeszcze przez długie lata.

RadioZET.pl/se.pl/MF

Oceń