Zamknij

365 dni: Michele Morrone szczerze o życiowym dramacie. "Byłem w ciężkiej depresji"

Maciej Friedrich
11.02.2020 13:53
365 dni: Michele Morrone szczerze o życiowym dramacie. "Byłem w ciężkiej depresji"
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Michele Morrone, który w "365 dniach" wcielił się w postać Massimo, zyskał w Polsce ogromną popularność. Okazuje się, że życie nie zawsze rozpieszczało włoskiego aktora. W mediach społecznościowych Morrone opublikował emocjonalny wpis.

"365" dni cieszy się w kinach dużą popularnością. Filmowa adaptacja erotycznej powieści Blanki Lipińskiej, choć miażdżona przez większość recenzentów, przyciągnęła przed ekrany wielbicieli kontrowersyjnych powieści. Popularność produkcji pomogła zyskać popularność także członkom obsady. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się Michele Morrone, który wcielił się w przystojnego mafioza Massimo.

Sukces "365 dni" sprawił, że Morrone zaskarbił sobie sympatię miłośników książki i filmu. Zagorzałe fanki twórczości Lipińskiej wręcz utożsamiają go z filmowym Massimo. Michele nie zapomina jednak, że los nie zawsze był dla niego łaskawy. Szczerze opowiedział o tym fanom.

365 dni: Michele Morrone szczerze o biedzie i depresji

Michele Morrone na swoim profilu na Instagramie opublikował emocjonalny wpis, w którym dzieli się z fanami smutnymi wspomnieniami. Gwiazdor "365 dni" wyznał, że zmagał się z depresją i brakowało mu pieniędzy.

- Półtora roku temu miałem już wszystko porzucić, nie chciałem już działać. Byłem w ciężkiej depresji po rozwodzie z żoną. Znalazłem pracę jako ogrodnik w odległej wiosce, liczącej 1000 mieszkańców, ponieważ nie miałem już pieniędzy w kieszeni.

Aktor zakończył wpis krzepiącymi słowami. Zaapelował do fanów, by zawsze wierzyli w siebie i nie poddawali się.

- Ale życie jest dziwne, kiedy jesteś przygnębiony, przeznaczenie stawia przed Tobą odpowiedni pociąg i jeśli jesteś silny, możesz do niego wsiąść. Zawsze wierz w siebie, ZAWSZE - czytamy.

Zagłosuj

Oglądałeś/aś "365 dni"?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/MF