Zamknij

Kaczorowska oburzona zdjęciami dzieci w pieluszkach. Post podzielił internautki

10.08.2020 10:33
Agnieszka Kaczorowska
fot. Instagram:@agakaczor

Agnieszka Kaczorowska jest przeciwna publikowaniu półnagich zdjęć dzieci w mediach społecznościowych. Przecież takie zdjęcie to naruszenie praw małego człowieka - napisała serialowa Bożenka z "Klanu" i wywołała burzliwą dyskusję. 

Agnieszka Kaczorowska-Pela w lipcu ubiegłego roku po raz pierwszy została mamą. Tancerka znana z roli Bożenki Lubicz w "Klanie" urodziła córkę, której nadała imię Emilia. Od tamtej pory gwizda regularnie dzieli się zdjęciami dziecka w mediach społecznościowych. Chętnie publikuje również wpisy traktujące o blaskach i cieniach macierzyństwa. 

Była tancerka "Tańca z gwiazdami" prowadzi vloga na YouTube, w którym skupia się na tematach rodzicielskich. Nierzadko porusza ważne kwestie i zachęca inne matki do wymiany doświadczeń. W najnowszym poście Agnieszka Kaczorowska zwróciła uwagę na popularne zjawisko w social mediach, które przybiera na sile każdego lata. Chodzi o publikowanie zdjęć roznegliżowanych niemowlaków w sieci. Gwiazda "Klanu" wymieniła niebezpieczeństwa, jakie się z tym wiążą i zaapelowała do rodziców o rozsądek. 

Agnieszka Kaczorowska zamyka szkołę tańca! 

Agnieszka Kaczorowska przeciwna zdjęciom nagich niemowlaków w sieci 

Serialowa Bożenka Lubicz jest zdania, że mimo upałów, dziecko powinno być ubrane. Publikowanie zdjęć niemowlaków w samych pieluszkach jest dla aktorki nie do przyjęcia. 

Nie mogę zrozumieć zdjęć dzieci w samych pieluszkach. Ja rozumiem, że jest lato, mamy upały. Natomiast gdzie poszanowanie intymności maluszków? - zaczyna swoj wywód gwiazda "Klanu". 

Około roku temu, jak Emi pojawiła się na świecie, to tłumaczyłam, dlaczego podjęliśmy decyzję nie chwalić się zdjęciami Emilki. Nie będę się powtarzać - głównie ze względów bezpieczeństwa i poszanowania jej wizerunku. Dziś zadaję sobie pytanie, czy rodzice wstawiający zdjęcia prawie nagich dzieci nie myślą o konsekwencjach? W internecie nic nie ginie, a jak ktoś nie ma prywatnego profilu to już w ogóle... - pisze zniesmaczona tancerka i wymienia konsekwencje beztroskiego chwalenia się rozebranymi maluchami. 

Przecież takie zdjęcie może być bez Waszej zgody, fakt - bezprawnie, ale dalej, WYKORZYSTANE w bardzo różny sposób przez złych ludzi. Przecież takie zdjęcie może kiedyś spowodować wyzwiska w szkole, gdy rówieśnicy będą chcieli dopiec. Przecież takie zdjęcie może wywołać lawinę nieprzychylnych komentarzy, które możliwe, że dziecko kiedyś przeczyta. Przecież takie zdjęcie to naruszenie praw małego człowieka, który owszem na razie może jeszcze nie potrafi mówić, ale jak już stanie się dorosły, może poczuć ze coś zostało mu zabrane. Może Wasz Skarb będzie chciał pracować na takim stanowisku, że zdjęcie w samej pieluszce pod jego nazwiskiem zamknie mu drogę do rozwoju, kariery? A może tak po prostu poczuje się OBNAŻONE? - zwraca uwagę Kaczorowska. 

Aktorka namawia do wpajania dzieciom właściwych nawyków w kwestii tego, jak należy się ubierać w miejscach publicznych. Sama nigdy nie pokazuje córki w kompletnym negliżu. 

Mam poczucie ze od urodzenia powinniśmy uczyć dziecka granic. Tych intymnych również. Poszanowania dla własnego ciała. Jak dziecko ma kilka lat, rodzice tłumacza dziewczynkom, że nie podnosimy spódniczek do góry, a chłopcom, ze nie zdejmujemy przy wszystkich spodenek. A jak są niemowlakami, to wrzucają ich prawie nagie zdjęcia! Ja nawet na plażę, basen czy do ogródka zakładam Emisi kostium. Dlaczego? Po co? Bo wyrabia się nawyk. Golaskiem może być w domu, przy rodzicach, sama ze sobą. Niech poznaje swoje ciało, ale wtedy kiedy jest w pełni bezpieczna - wyznaje Agnieszka Kaczorowska. 

Zostawiam Was z tematem. Może ktoś z Was przemyśli w zaciszu własnego domu. Może ktoś myśli podobnie i dopowie jeszcze coś mądrego... Nie chcę nikogo krytykować! Chcę natomiast zainspirować do zadania pytania przed kolejną publikacją: "Może to zdjęcie niech zostanie tylko do rodzinnego archiwum?” - kończy wpis gwiazda. 

Post Agnieszki Kaczorowskiej podzielił jej obserwatorki. Część jest zdania, że tancerka wyolbrzymia problem. 

Co jest złego w zdjęciu w pieluszce? Jeśli części ciała intymne są zakryte, to nie ma w tym niż złego. Lekka przesada moim zdaniem. Złe jest wstawianie zdjęć nagiego dziecka, albo paradowanie z nagim bobasem w miejscach publicznych. [...] Argument, ze ktoś za kilka lat nie dostanie pracy, bo na światło dzienne wyjdzie jego zdjęcie w pieluszce, to wręcz kabaret.

Sądzę, że napisała Pani to trochę na wyrost. Nie widzę nic złego w pampersie przeznaczonym na plażę. Czym różni się klatka piersiowa roczniaka płci męskiej od roczniaka płci żeńskiej? Bo tylko mam na myśli tak małe dzieci?

Kaczorowska znalazła jednak więcej zwolenniczek niż przeciwniczek ubierania dzieci na plaży. A wy co myślicie na ten temat? Dajcie znać w sondzie poniżej. 

Posłuchaj podcastu