Zamknij

Agnieszka Włodarczyk trafiła do szpitala. Czy ciąża aktorki jest bezpieczna? [FOTO]

13.06.2021 14:42
Agnieszka Włodarczyk
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Agnieszka Włodarczyk jest w ciąży i niecierpliwie oczekuje przyjścia dziecka na świat. Poinformowała, że przez kilka dni będzie musiała zostać w szpitalu. Co się stało i czy zdrowie przyszłej mamy i jej dziecka nie jest zagrożone?

Agnieszka Włodarczyk to popularna polska aktorka, doskonale znana widzom z wielu filmów i seriali. Karierę rozpoczęła już jako 14-latka, występując w musicalu "Metro". Trzy lata później widzowie pokochali piękną debiutantkę, która odważnie odsłoniła ciało w głośnym filmie "Sara". Ogromną popularność przyniosła jej rola w serialu "13 posterunek", na swoim koncie ma także role w "Plebanii", "Pierwszej miłości", czy świetnie przyjętych komediach takich jak "Nigdy w życiu!". Świetnie radzi sobie także jako wokalistka, wygrała w 1. edycję "Jak oni śpiewają", a jej album "Nie dla oka..." zdobył status złotej płyty.

Prywatnie Agnieszka od 2020 roku jest w szczęśliwym związku z triatlonistą Robertem Karasiem. W styczniu 2021 roku pojawiła się informacja, że Włodarczyk spodziewa się dziecka. O tej pory regularnie w mediach społecznościowych relacjonuje przebieg ciąży. Wierni fani aktorki nie kryli zaniepokojenia, gdy na jej profilu pojawiło się zdjęcie ze szpitala. Internauci martwili się, że zdrowie gwiazdy i jej dziecka może być zagrożone. Na szczęście przyszła mama sama wyjaśniła sprawę w opisie fotografii.

ZOBACZ TAKŻE:  Agnieszka Włodarczyk wzięła ślub? Aktorka podzieliła się zdjęciem z urzędu stanu cywilnego

Agnieszka Włodarczyk zatrzymana w szpitalu. Jak czuje się ciężarna aktorka?

Na profilu Agnieszki Włodarczyk na Instagramie pojawiło się zdjęcie ze szpitala. Aktorka w obszernym wpisie wyjaśniła, że musi zostać w szpitalu kilka dni. Uspokoiła jednak wielbicieli, których fotografia mocno zaniepokoiła.

- Nie, nie urodziłam. Wczoraj podjechałam do szpitala na chwilę porozmawiać z lekarzem prowadzącym i położną. Podłączono mnie pod KTG i klops. "Musimy Panią zostawić na parę dni na obserwacji. Ale jak to? Ja nie mogę tak z biegu. "Mąż Pani dowiezie rzeczy, bo my już Pani nie wypuścimy" (...) Hmm, dobrze, że torbę miałam spakowaną, ogarnięty zestaw do pozyskania krwi pępowinowej (radzę takie rzeczy załatwiać wcześniej) no i uwaga- uznanie ojcostwa. Nie miałam ani takiej wiedzy, ani świadomości co dzieje się lub co może się stać w przypadkach, kiedy jesteśmy bez ślubu a tego papierka nie ma - czytamy.

Włodarczyk podkreśliła, że czuje się dobrze, a szpital, choć nie jest placówką prywatną, zapewnia jej dobrą opiekę.

- U mnie wszystko ok, jestem porządnie zaopiekowana i dobrze nakarmiona i uwaga- to nie jest szpital prywatny - uspokoiła.

Miejmy nadzieję, że Agnieszka jak najszybciej wróci do domu.