Aktor „Incepcji” po latach wyjaśnił zakończenie filmu. Domyśliliście się tego?

17.08.2018 10:52

Choć „Incepcja” powstała już osiem lat temu, to widzowie dotąd sprzeczali się o to, jak w rzeczywistości kończy się ten film. Aktor Michael Caine wreszcie rozwiał wątpliwości.

Zakończenie Incepcji fot. Instagram

Film „Incepcja” z 2010 roku w reżyserii Christophera Nolana okazał się wielkim kinowym przebojem. Zachwycił widzów i krytyków, dostał cztery Oscary i zarobił miliony dolarów. Fabuła tego dzieła science fiction opowiada o przygodach Doma Cobba i drużyny ludzi, który zajmują się projektowaniem snów i włamywaniem się do nich w celu zaszczepienia w umyśle danej osoby jakiegoś pomysłu. Każdy członek ekipy Doma ma swój sposób na sprawdzenie, czy nadal śni, czy już ze snu wyszedł. Dla głównego bohatera jest to zakręcenie bączka – jeśli nie przestaje się kręcić, to znaczy, że Cobb nadal jest we śnie.

W pewnym momencie Cobb musi wejść do swojego snu. Odnajduje w nim żonę, o śmierć której się obwinia, co znacznie utrudnia przebieg incepcji i wyjście ze snu. W ostatniej scenie bohater jedzie do dzieci, a wcześniej spotyka teścia – granego przez Michaela Caine'a. Chce przekonać się, czy nadal śni. Zakręca bączka i po chwili odchodzi. Cały film kończy się ujęciem bączka, ale nie widzimy już, czy kręci się on zbyt długo, czy się przewraca. I dotąd była to wielka zagadka, która dzieliła widzów, a sam Nolan unikał wypowiedzi na ten temat. Twierdził, że pozostawia ocenę widzom.

Zakończenie „Incepcji” wyjaśnione

Michael Caine gościł niedawno na specjalnym pokazie „Incepcji” i spotkaniu z fanami filmu. Zdradził, co o zakończeniu powiedział mu reżyser. Jak przyznał Caine, sam miał problem z odróżnieniem jawy od snu w filmie, dlatego spytał o to Nolana. Reżyser powiedział: „Jeśli jesteś w scenie – to rzeczywistość”. Można więc stwierdzić, że skoro w ostatniej scenie „Incepcji” teść się pojawił, to znaczy, że Cobbowi udało się obudzić i spotkał się z dziećmi już na jawie.

Zagadka rozwiązana.

RadioZET.pl/SA

Oceń
Tagi