Zamknij

Aktor Vegi werbuje "ćwiczących chłopaków" do obrony kościołów. Płatne jak na "bramce"

30.10.2020 20:40
Krystian Hołdak
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/EAST NEWS

Krystian Hołdak, aktor znany z ról "karków", "pakerów" i "koksów" - jak głosi opis w znanym portalu o tematyce serialowo-filmowej - Vegi, werbuje "ćwiczących chłopaków" do obrony kościołów. Płatne jak na "bramce".

Krystian Hołdak zapisał się w polskiej kinematografii jako odtwórca drugoplanowych (a może nawet i trzecio- i czwartoplanowych) ról "karków", "osiłków" m.in. w filmach Patryka Vegi - na przykład "Bad Boy" i "Pętla". "Paker" Vegi jest bardzo aktywny w sieci i chętnie ujawnia swoje poglądy. Jak zauważył "Pudelek", aktor zamieścił w social mediach wyjątkowe ogłoszenie, w którym szukał "Ćwiczących chłopaków" do ochrony polskich kościołów przed protestującymi w ramach strajku kobiet.

Zobacz także: Kożuchowska komentuje rolę Rozenek u Vegi. Oceniła jednym zdaniem

Aktor Vegi szuka osiłków do obrony kościołów

Warto przypomnieć, że inny naczelny "paker" polskiego showbiznesu, Marcin Najman, ruszył niedawno bronić jasnogórskiego klasztoru, ale kiedy tam przybył, okazało się, że kompletnie nikogo tam nie ma. Był tym mocno zaskoczony. Teraz - zachęcony odezwą Jarosława Kaczyńskiego - Krystian Hołdak (na zdjęciu pierwszy z prawej) również postanowił stanąć w obronie świątyń.

Na Facebooku zamieścił ogłoszenie, którym próbuje zebrać ekipę "ćwiczących chłopaków".

"Na jutro 15 ćwiczących chłopaków do ochrony kościoła na krakowskim przedmieściu praca płatna jak za bramkę info na priv - napisał (zachowujemy oryginalną pisownię), dorzucając jeszcze atrakcyjny pakiet benefitów: Przewidziane liczne atrakcje,zabawy z nagrodami i dla aktywnie pracujących premie uznaniowe. Praca w miłym towarzystwie rodzinna atmosfera" - cytuje "Pudelek".

Najwyraźniej chłopaków znalazł, bo ogłoszenie zniknęło z profilu, jednak - co ciekawe - w najnowszym wpisie tłumaczy, że absolutnie "nie ma nic do protestu" a jedynie chce ochronić świątynie i zapewnić szacunek modlącym się ludziom. Twierdzi też, że mnożące się w internecie doniesienia o atakach na protestujących w obronie praw kobiet są wymysłem, a uczestnicy protestów robią z siebie męczenników. Pisownia oryginalna:

"Ja nie mam nic do protestu,niech domagają sie swoich racji.Staje w drzwiach kościoła żeby nie został zdewastowany a ludzie modlący sie uszanowani.Kto ma bic jakie kobiety ludzie nie biczujcie sie sami w internecie meczennicy którzy maja byc podobno zaatakowani.Po co ktos ma atakowac kobiety nikt nie jest nastawiony zle do swojego rodaka.Wasz protest to wasze poglądy a nasz Kościół święty to nasz dom bedzie chroniony przed anttifą zniszczeniem i wtargnieciem nic wiecej protestujacym życzymy bezpiecznego protestu. Pozdrawiam".

RadioZET.pl/AS