Zamknij

Aleksander Skowroński z "U pana Boga w ogródku" potrzebuje pomocy. Aktor nie ma na życie

12.08.2020 10:50
Aleksander Skowroński
fot. Damian KLAMKA/East News

Aleksander Skowroński, aktor znany z "U pana Boga w ogródku" i "Na dobre i na złe", znalazł się w dramatycznej sytuacji. Artysta jest chory i nie ma środków na utrzymanie niepełnosprawnego syna, z którym mieszka w zadłużonym mieszkaniu. 

Aleksander Skowroński jest aktorem teatralnym i filmowym. Zagrał m.in. w "Starej baśni", "U Pana Boga w ogródku" oraz serialach "Na dobre i na złe", "Koronie Królów" i "39 i pół tygodnia". 84-letni artysta od lat zmaga się z problemami zdrowotnymi. Po śmierci żony został sam z niepełnosprawnym synem, który traci wzrok. Sytuacja Aleksandra Skowrońskiego stała się dramatyczna. Gdański oddział Związku Artystów Scen Polskich postanowił zorganizować zbiórkę pieniędzy, które zostaną przeznaczone na leczenie i remont mieszkania aktora. 

Ze strony zbiórki dowiadujemy się, że Aleksander Skowroński mieszka w ubogim lokalu w Gdańsku. 45-letni syn artysty zajmuje się sprzątaniem ulic i klatek schodowych, by pomóc ojcu spłacać zaległy czynsz. Lokum jest obskurne i nieprzystosowane do potrzeb niepełnosprawnych. Aleksander Skowroński utrzymuje się ze skromnej pensji teatralnej, lecz problemy z sercem i poruszaniem się coraz bardziej utrudniają mu funkcjonowanie w zawodzie. Aktorowi i jego synowi brakuje na podstawowe środki do życia, odzież i leczenie. 

Sytuacja obu panów znana jest także w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie, ale i tu możliwości instytucjonalne są ograniczone przy tak szerokim zakresie potrzeb - czytamy na Siepomaga.pl.

Dramat Michała Wójcika z Ani Mru-Mru. Artysta prosi o pomoc. "Moja Jani ma raka" 

Aleksander Skowroński potrzebuje pomocy. Trwa zbiórka dla aktora 

O dramatycznej sytuacji Aleksandra Skowrońskiego poinformował w sieci reżyser Adam Nalepa. 

Przed kilkoma dniami spotkałem przy pracy Aleksandra Skowrońskego, zasłużonego aktora filmowego i lalkarza, przez wiele lat związanego z Teatrem Wierszalin, „Miniatura” oraz wszystkimi trójmiejskimi scenami dramatycznymi. W 2015 roku w mojej inscenizacji dla gdyńskiego Teatru Muzycznego "Mały książę. Końcówka" Aleksander wcielił się w tytułową postać. Już wtedy jako 80-latek, choć bardzo sprawny mentalnie, miał problemy z mobilnością. Pomagał mu wtedy jego niepełnosprawny, prawie niewidomy syn Marcin, uczył się z nim tekstów, przychodził na próby, przypominał o terminach itd. - pisze reżyser. 

Nagrywając akurat w Gdańsku słuchowisko, oprócz chęci spotkania Aleksandra w pracy, chciałem dać mu szansę zarobienia kilku złotych, domyślając się, że wiekowy aktor nie dostaje już wielu propozycji filmowych lub teatralnych, a zagrożenie wirusem z pewnością wyczerpało dużą część jego oszczędności. Nie spodziewałem się, że będę tak przerażony zaistniałą sytuacją. 85-letni Aleksander wysiadł z taksówki (którą mu opłaciłem, bo nie mógł sobie na nią pozwolić) i o dwóch kulach dowlókł się do studia, asekurowany przez w międzyczasie prawie już kompletnie niewidomego Marcina. Obaj zaniedbani, mimo panującej temperatury w zimowych starych płaszczach, bo tylko takie mają, ale przepełnieni radością, że są znowu potrzebni - wspomina. 

Reżyser podaje, że Aleksander Skowroński i jego niewidomy syn mieszkają w urągających warunkach. Ich mieszkanie wymaga pilnego remontu i dostosowania do stopnia ich niepełnosprawności. 

Aktor mieszka w mieszkaniu komunalnym, które nie jest przystosowane do potrzeb niepełnosprawnych lokatorów. W łazience brakuje prysznica i podwyższonej ubikacji, stara kuchnia funkcjonuje już tylko fragmentarycznie i stwarza zagrożenie, łóżko i meble są za niskie i uniemożliwiają samodzielnie wstawanie. Od lat z braku środków niewykonywane są podstawowe naprawy, większość sprzętów nie działa, a warunki higieniczne są w opłakanym stanie - co nie dziwi, widząc kondycję zdrowia Aleksandra i prawie niewidomego, niepełnosprawnego syna Marcina. Aleksander bardzo krępuje się sytuacji, w której się znalazł. Dodatkowo nieumiejętność gospodarowania skromnym, choć stałym dochodem doprowadziła do powstania zaległości w płatnościach za czynsz i media - czytamy we wpisie. 

Dlatego z państwa wsparciem chcielibyśmy pomóc długoterminowo Aleksandrowi i Marcinowi Skowrońskiemu. Chcemy pokryć powstałe w ostatnich miesiącach zadłużenie, ale także wyremontować mieszkanie i przystosować je do potrzeb niepełnosprawnych mieszkańców. Przede wszystkim jednak chcemy przywrócić im możliwość godnego w nim życia - apeluje zaprzyjaźnione z aktorem środowisko. 

Post spotkał się z natychmiastową reakcją internautów. W krótkim czasie udało się zebrać ponad 100 tys. złotych - kwotę o wiele wyższą niż zakładano. Ale akcja trwa nadal. Zbiórka dla Aleksandra Skowrońskiego odbywa się na stronie Siepomaga.pl.

Posłuchaj podcastu