Zamknij

Ola Żuraw ma guza w piersi. Zdradziła, jak go odkryła. "Staram się nie myśleć pesymistycznie"

18.11.2021 22:37
Aleksandra Żuraw
fot. East News

Aleksandra Żuraw kilka tygodni temu podzieliła się przykrą wiadomością. Modelka, która niedawno przeszła zabieg powiększenia biustu, ma guza w piersi. Teraz zdradziła, jak się o nim dowiedziała i wyjaśniła, jak przebiega biopsja.

Aleksandra Żuraw zasłynęła jako uczestniczka czwartej edycji programu "Top model". Choć w nim nie zwyciężyła, to jednak po zakończeniu sezonu świetnie radzi sobie w social mediach, gdzie ma wierne grono fanów. We wrześniu modelka podzieliła się przykrą wiadomością. Modelka, która niedawno przeszła zabieg powiększenia biustu, ujawniła, że ma guza w piersi. Teraz jest już po biopsji. Na Instagramie Ola żuraw zdradziła, jak przebiega to badanie i ujawniła, jak dowiedziała się o guzie.

Zobacz także: Piotr Gąsowski ujawnił, jakie wiadomości dostaje, będąc chorym na COVID. "Życzą, bym zdechł"

Aleksandra Żuraw o guzie w piersi. Czeka na wynik biopsji

Ola Żuraw w najnowszej relacji na Instagramie przyznała, że choć od wykrycia guza w jej piersi minęło już kilka tygodni, to jednak temat ten nadal jest dla niej bardzo trudny. Uczestniczka "Top model" przyznała, że mimo iż nie widać po niej stresu, związanego z całą sytuacją, to jednak mocno to wszystko przeżywa i reaguje nie zawsze tak, jakby chciała. Modelka podkreśliła, że dostaje mnóstwo wiadomości, w których znajduje zarówno wsparcie, jak i szereg różnych porad. Zaznaczyła, że ma swojego lekarza, który indywidualnie ocenia jej sytuację i decyduje, co powinna, a co nie. W związku z tym Żuraw apeluje: "Proszę o niepisanie mi co powinnam, a co nie".

W swojej wypowiedzi Żuraw ujawniła, jak dowiedziała się o guzie. Okazuje się, że zauważała od jakiegoś czasu wyraźną bolesność lewej piersi. Nie była jednak pewna, co może to oznaczać, bo nieco wcześniej przeszła zabieg powiększenia biustu, a to często z tkliwością może się wiązać.

"Niepokoiło mnie, że jest to w takim konkretnym punkcie obok sutka" - powiedziała. Jak zaznaczyła, bada się regularnie, a tym razem postanowiła wykonać USG o dwa miesiące wcześniej. Wtedy też wykryto zmianę w piersi. Aleksandra Żuraw jest już po biopsji. Badanie to, jak stwierdziła, było komfortowe i niemalże nie wiązało się z żadnym bólem. Modelka porównała je do zwykłego badania krwi i oceniła, że to drugie jest nawet bardziej bolesne. Teraz Ola będzie musiała uzbroić się w cierpliwość, bo wynik biopsji będzie miała za około dwa tygodnie.

"Z początkiem grudnia będę mieć wyniki. Mam nadzieje, że dobre. Dalej jest to dla mnie temat trudny, który spędza mi sen z powiek. Mam malutkie dziecko, szczęśliwą rodzinę i wszystko, ale jak człowiek ma wszystko, to często nie ma zdrowia" - mówi modelka. "Staram się nie myśleć pesymistycznie, ale jest ciężko" - przyznała ze łzami w oczach.

"Pytacie mnie, jak to robię, że się nie stresuję i nie panikuję. To nie jest tak - ja mam zwyczajnie wysoką akceptację na trudne momenty i stres przez swoje doświadczenia z dzieciństwa i dorastania. Po mnie tego nie widać, że się czymś denerwuję. Często zamykam się w sobie Często wybucham agresją słowną w takich momentach - która bardzo mi się nie podoba i z którą walczę" - wyjaśniła.

Ola Żuraw przyznała, że stara się rozsądnie podchodzić do przyszłości i wykupiła ubezpieczenia na wypadek najgorszych wydarzeń.

"Wiele osób mówi, że przesadzam, ale ja już tak mam. Pozwala mi to poczuć się bezpieczniej i stabilniej w tej sytuacji" - stwierdziła. Na koniec podziękowała internautom za wszelkie wsparcie i wyrazy otuchy.