Zamknij

Andrzej Piaseczny w Radiu ZET o tym, jak się czuje po COVID-19

13.04.2021 14:14
AndrzejPiaseczny
fot. VIPHOTO/East News

Andrzej Piaseczny był gościem programu "Siła Muzyki" w Radiu ZET, gdzie przy okazji promocji swojego najnowszego singla opowiedział również o tym, jak się czuje po przejściu COVID-19.

Andrzej Piaseczny wraca do sił po przejściu zakażenia koronawirusem. Przypomnijmy, że Piasek poinformował o swoim ciężkim stanie zdrowia w nagraniu wprost ze szpitala, które 17 marca zostało opublikowane na jego Instagramie. W krótkim wideo artysta apeluje do internautów o rozwagę i niebagatelizowanie wirusa. Materiał mocno przeraził fanów Piasecznego, bowiem widać było, że piosenkarz jest bardzo zmęczony i z trudem łapie oddech. Był wtedy podłączony do aparatury tlenowej. Ze szpitala wyszedł tydzień później, o czym znów poinformował swoich fanów za pośrednictwem social mediów.

Od tamtej pory minęły blisko cztery tygodnie, podczas których gwiazdor wraca do siebie w domowym zaciszu i powoli realizuje zadania związane z pracą artystyczną - m.in. tworząc nowy materiał.

Zobacz także: Andrzej Piaseczny na uroczym zdjęciu z mamą. Tak odpoczywa po wyjściu ze szpitala [FOTO]

Andrzej Piaseczny w Radiu ZET o powrocie do zdrowia po przejściu COVID-19

Piaseczny był gościem najnowszego odcinka programu "Siła Muzyki" w Radiu ZET w związku z premierą nowego singla, zatytułowanego "Przedostatni". W rozmowie z Damianem Michałowskim opowiedział także o powrocie do zdrowia po koronawirusie, pobycie w szpitalu i tym, jak teraz się czuje.

"Wiem, że niektórzy mają mi za złe, że wyzdrowiałem jednak i się uśmiecham. Życzę wszystkim, którzy nie tylko przechodzili chorobę, ale w ogóle wszystkim, żeby się uśmiechali, bo to jest najpiękniejszy objaw, że żyjemy" – powiedział Piaseczny.

Damian Michałowski zapytał go także, jak się czuje po przejściu COVID-19.

"Absolutnie nie chcę narzekać. Mam konsekwencje natury wydolnościowej, ale mogę wziąć oddech, mogę zrobić wydech. W przyszłym tygodniu idę na ćwiczenia wokalne, które musiałem zaniedbać. Oczywiście tylko na pół godziny lub godzinę, a nie trzy - tak, jak robiłem to podczas nagrań płyty. Wracam do życia. To jest genialne i to jest najpiękniejszy powód, żeby się uśmiechać" – wyznał Piaseczny w Radiu ZET.

RadioZET.pl/AS